Puchar Europy / Liga Mistrzów 1963, 1969, 1989, 1990, 1994, 2003, 2007

Poważny problem Milanu: słaba kondycja fizyczna

5 grudnia 2017, 11:31, cinassek Aktualności
Poważny problem Milanu: słaba kondycja fizyczna

Jednym z problemów drużyny rossonerich w obecnym sezonie jest niewątpliwie kondycja - jak podaje portal MilanNews, mediolański zespół plasuje się na przedostatnim miejscu w całej Serie A pod względem przebiegniętych kilometrów w ligowych meczach. La Gazzetta dello Sport dodaje, że podczas poniedziałkowej rozmowy z zespołem w Milanello, zdecydowany głos w tej kwestii podniósł trener Gennaro Gattuso. Wspomniany dziennik dodaje, że na drużynę z pewnością nie podziałało dobrze wrześniowe rozstanie z trenerem przygotowania fizycznego i długi casting na jego następcę. Nowy szkoleniowiec odpowiedzialny za tę kwestię został zatrudniony w klubie dopiero w listopadzie.

30 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
gorylmagila
gorylmagila
7 grudnia 2017, 09:19
Jeden z podstawowych aspektów w piłce nożnej a Milan tu ma braki ... To jest profesjonalny klub czy jacyś kopacze z ligi okręgowej (bez obrazy oczywiście) Ręce opadają, brak słów ...
0
jasiom22
jasiom22
5 grudnia 2017, 20:04
A kto po przejęciu sterów przez Gattuso uważał ze zawodnicy nie będą zajechani na treningach? Na co ta ironia wszędzie. To że opadli z sił w końcówce z Benevento, i że średnio mniej biegali to bezpośredni efekt tygodnia cięzszych treningów Rino. Z Bologną będą jeszcze bardziej zmęczeni... aż się przezwyczają, i wtedy to może dać efekty. Kontuzji tez będzie więcej. Coś za coś. Czy chcemy wyników już, czy dajemy Rino czas na przygotowanie zespołu po swojemu, na dłuższą metę to może zadziałać, na początku będzie jeszcze trochę blamaży, do końca stycznia nie oceniał bym pracy Gattuso.
2
MilanHomer
MilanHomer
5 grudnia 2017, 19:34
Skoro mieli przygotowania fizyczne pod okiem gościa, odżywiającego się tylko liśćmi, względnie jakimś tofu, to nie dziwne że pary mają jak otyłe dzieciaki.
0
5 grudnia 2017, 18:22
Myślę, że powodem są zbyt niskie zarobki piłkarzy. Dla każdego podniesienie dotychczasowej pensji i problem się sam rozwiąze.
Edytowano dnia: 5 grudnia 2017, 18:23
1
ACstach
ACstach
5 grudnia 2017, 17:05
Niby najprostsza rzecz do ogarnięcia - kondycja, s w Milanie obecnie nawet to woła o pomstę do nieba.
1
Mirabelli
Mirabelli
5 grudnia 2017, 16:35
Niech go rozwiążą
0
nokoments
nokoments
5 grudnia 2017, 18:20
Problem jest w istocie poważny, ale żeby od razu z tego powodu cały klub rozwiązywać...
0
MK92
MK92
5 grudnia 2017, 16:16
Przecież to aż się rzucało w oczy, że Milan gra na stojąco. Przykładowo, jakby Juventus z nami zagrał w październiku w takim tempie jak w ostatnim meczu z Barceloną w LM, to skończyło się naszą klęską 0-5, a nie tylko porażką 0-2...
1
krisss811
krisss811
6 grudnia 2017, 08:34
W weekend oglądałem mecz Arsenalu z ManU, odrazu rzuciło się w oczy tempo gry piłkarzy Wengera i naszych, jakbyśmy my tam grali zamiast Manchesteru to pewnie byłaby dwucyfrowka, zresztą mecz Milanu i Benewento przy tamtym przypominał poziom nie więcej niż 3 ligi.
1
Diavo
5 grudnia 2017, 15:57
Zawsze kto przyszedł do Milanu na początku biegał jak wściekły np. Menez, Taraabt, Balotelli, Deulofeu, Boateng
, Robinho, Cassano, Flamini i wielu innych , a później zadyszka, przypadek? nie sądzę; )
Teraz nawet Kessie i Borini spadli z wydolności..
Edytowano dnia: 5 grudnia 2017, 15:58
1
Arva
5 grudnia 2017, 19:45
Akurat Borini jak zasuwał tak zasuwa, nie można się przyczepić.
0
Deus
Deus
5 grudnia 2017, 15:39
To akurat wina Montelli, nawet Bertolacci się żalił, że w Milanie są za lekkie treningi.
4
mufi
mufi
5 grudnia 2017, 14:29
wystawić Primavere, tak jak Górnik i efekty będą widoczne niebawem :)
1
matten
matten
5 grudnia 2017, 15:44
Chyba w Serie B :)
0
Biegan
Biegan
5 grudnia 2017, 16:04
mufi mam nadzieję, że to żart
0
mufi
mufi
5 grudnia 2017, 17:51
niestety obecnie nieuchronnie zmierzamy na sam dół :( i to nie żart, bo Górnik jest liderem :)
0
krisss811
krisss811
6 grudnia 2017, 08:38
Ale Górnik to dobry przykład jak z podrzędnych piłkarzy można zrobić solidny zespół bez gwiazd za miliony euro, wydaje mi się że aktualnie są w zdecydowanie lepszej formie kondycyjnej niż nasz Milan.
0
mrkojiro
mrkojiro
5 grudnia 2017, 13:14
Z drugiej strony u Montelli były głównie zajęcia z piłką to nie ma się co dziwić, że bez piłki im się biegać w meczu nie chciało. Niebywałe.. zarabiać grube miliony, mieć wszystko pod nosem, specjalistów, trenerów itp i mieć problemy z kondycją. No ale piłkarze robią to, co im każą.
2
Jacek 81
Jacek 81
5 grudnia 2017, 13:57
Nie przesadzaj, Montella nie zajmowal się przygotowaniem fizycznym tylko od tego był inny trener, od przygotowania fizycznego. Już Nie obwiniajcie go za wszystkie zlo na tym świecie.
2
matten
matten
5 grudnia 2017, 15:43
@Jacek 81 Nawet jeśli trener Montella osobiście nie odpowiadał za ten aspekt, to i tak powinien to kontrolować i wysuwać odpowiednie wnioski na podstawie meczów, gdzie nie błyszczeliśmy pod względem przygotowania fizycznego... Inna sprawa, że zajechanie piłkarzy ciężkimi treningami w momencie, kiedy gramy co 3 dni, to też nie jest dobre rozwiązanie.
1
Jacek 81
Jacek 81
5 grudnia 2017, 16:43
Problem jest bardziej złożony raz pewnie zbyt lekkie treningi, ale po drugie jest też taki problem, że większość naszych zawodników nie wie co to jest gra co 3 dni ich organizmy nie są do tego przygotowane. Do tego źle dobrani do siebie zawodnicy jedni pasują tylko do tej tej taktyki, a inni nie pasują znowu do drugiej taktyki . Według mnie to jest tylko zastępczy temat Prawda jest taka że zostało zawalone mercato i za to odpowiadają nasi dyrektorzy. Bo to oni głównie decydowali kogo kupić, a że kupowali zawodników po promocji to nie patrzyli czy się przyda czy nie, Czy pasuje do zespołu czy nie, tylko patrzyli czy to okazja.
0
per93milan
per93milan
5 grudnia 2017, 12:46
Trupy powoli wypadają z szafy :)
4
camlab73
camlab73
5 grudnia 2017, 12:39
Ja pisałem już w październiku, że z tym jest duży problem. Już w pierwszym meczu z Lazio mieliśmy fantastyczne 15-20 minut na pełnym tempie, a później dętka i dlatego wynik wyniósł 4-1. W każdym meczu tak jest, ostatnie 20 minut to cofanie się do obrony i wybijanie przed siebie, bo nie ma sił biegać. Daleko nie trzeba szukać- Benevento. Ostatnie 15 minut obrona Częstochowy i nie było nawet 2 graczy którzy po wybiciu mogliby na głupie 2 minuty przytrzymać piłkę i podciągnąć z grą.
12
AC Kamil
AC Kamil
5 grudnia 2017, 12:37
Ciekawe co oni robili całe lato, pewnie joga i wegańskie jedzenie na zmianę. Teraz są tego efekty, piłkarze nie mają energii i kondycji.
2
Marosso
5 grudnia 2017, 12:13
Wydaje mi się że najsłabiej biegamy nie w tym sezonie ale od 7-8 lat. Zawsze miałem wrażenie że zawodnicy którzy byli lub są nowymi twarzami w klubie po pewnym czasie biegają jak przysłowiowe muchy w smole... oczywiście może to być spowodowane tym ze od lat nie mamy pomocy i zamiast grać pilką to biegamy za nią. Mimo wszystko uważam że przygotowanie motoryczne strasznie kuleje w ostatnich kilku sezonach a o kontuzjach już nie wspomnę ....
7
szfarceneger
szfarceneger
5 grudnia 2017, 11:45
Co ciekawe, top 5 w klasyfikacji przebiegniętych kilometrów to jednocześnie ligowa czołówka: Napoli, Roma, Juventus, Inter i Lazio.
3
tmqTV
tmqTV
5 grudnia 2017, 12:10
Sugerujesz, że nasza pozycja w tabeli jest wyższa, niż na to zasługujemy? :)
5
patoo_07
5 grudnia 2017, 12:37
Myślę, że kolega sugeruje, że jakby zawodnicy mieli siłę na konstruowanie akcji i atakowanie cały mecz, a nie na rozpaczliwe obrony w ostatnich 20 minutach, to my moglibyśmy być wyżej. Z drugiej strony wyjaśnia się trochę cała akcja z "rotacją" u Montelli. On po prostu wymieniał zawodników, bo byli wykończeni przez granie co 3 dni, bo nikt ich do tego nie przygotował. Tragedia, jak można tak załatwić dobrą drużynę.
9
Cervusius
Cervusius
5 grudnia 2017, 11:33
To by wiele wyjaśniało. Plusem zatrudnienia Gattuso może być z perspektywy czasu przepracowanie tego elementu, bo Pan Samolocik chyba problemu nie widział, a nawet go wygenerował tym zwolnieniem.
0
Rossonero1899
Rossonero1899
5 grudnia 2017, 11:46
Pan Samolocik generalnie miał zbyt pozytywne podejście do tematu. Większości problemów nie widział, albo wyciągał z nich malutkie pozytywy, które i tak nic nie zmieniały. Zamiast radzić sobie z problemem wolał go zasłonić pechem i tym, że przecież tworzymy sytuacje, a czerwona kartka ułożyła mecz itp. Ja też zawsze staram się dostrzegać pozytywne aspekty, ale żadna skrajność nie jest dobra.
3

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się