Puchar Europy / Liga Mistrzów 1963, 1969, 1989, 1990, 1994, 2003, 2007

List Ancelottiego do Gattuso: "Życzę Ci, byś pozostał duszą Milanu. Zasługujesz na to"

10 stycznia 2018, 00:11, Ginevra Aktualności
List Ancelottiego do Gattuso:

Na łamach La Gazzetta dello Sport ukazał się list Carlo Ancelottiego do Rino Gattuso z okazji 40. urodzin. Oto jego treść: 

"Czterdzieste urodziny, drogi Rino, zasługują na poważny list z życzeniami, nie tylko na zwykły telefon, nasze typowe pogawędki czy żarty. Czterdzieste urodziny to chwila refleksji. Mamy już za sobą wystarczająco dużo czasu, aby mieć co wspominać, ale także wiele przestrzeni przed sobą, aby tworzyć nowe dzieła. Teraz, kiedy widzę Cię na ławce Milanu, gdy rzucasz się jak szalony, krzyczysz, wydzierasz, zagrzewasz swoich graczy do walki, dochodzę do wniosku, że jesteś właściwą osobą na właściwym miejscu. Potrzeba Twojej pasji, Twojego charakteru, Twojego ducha poświęcenia, aby pokonać przeszkody. Potrzeba także Twojej radości, aby rozładować napiętą czasem atmosferę oraz Twojego świętego oburzenia, aby obudzić kogoś, ktoś śpi, bo w drużynie, w grupie, zawsze znajdzie się taki, co śpi... Na boisku byłeś moim wojownikiem. Ani razu nie widziałem, żebyś odpuścił, ani razu nie widziałem, żebyś schodził z czystą koszulką, ani razu nie widziałem, żebyś odpoczywał. To właśnie zawsze w Tobie podziwiałem - zdolność osiągania celu, mimo iż natura nie obdarzyła Cię najwspanialszą techniką. Bo (mogę to powiedzieć?) Twoje stopy to nie był cud natury! Ale woli walki, którą miałeś Ty, nie miał nikt inny. Do tego, co rzadko spotykane, potrafiłeś przekazać ją innym. Ile razy widziałem, jak rozmawiałeś z kolegą, by mu pomóc, zachęcić, podtrzymać na duchu w trudnym momencie! To właśnie jest piłka nożna: poza schematami, ustawieniami, przerzutami, pressingiem i kontratakami, liczą się ludzie. To ludzie robią różnicę. Ty, drogi Rino, dla mnie i dla naszego Milanu, tę różnicę robiłeś. Przez mniej więcej osiem lat byłem Twoim trenerem. I musiałem Cię znosić. Przed meczem nie można się było do Ciebie zbliżyć - byłeś nerwowy, rozdrażniony. To był Twój sposób, by się przygotować, a ponieważ ja, jako piłkarz, też dużo wcześniej byłem gotowy do meczu, wiedziałem jak się zachować: żart na rozładowanie napięcia, śmiech, wyjście z szatni na przechadzkę. Pamiętasz, jak byliśmy na zgrupowaniu na Malcie, w styczniu 2007? Kaładze doprowadzał Cię do szału, bo śmiał się z Twoich urodzin, a koledzy mu wtórowali. Ja udawałem, że nic się nie stało, ale wiedziałem, że z Tobą nie można przesadzić, bo inaczej - jak to się mówi między nami - "włącza się ignorancja". I faktycznie pewnego wieczoru goniłeś Kaładze po sali restauracyjnej i nawet nie chcę wiedzieć, co tam się stało. Wiem natomiast, co się stało kilka miesięcy później. W tamtych dniach na Malcie coś Wam obiecałem: doprowadzę Was do finału Ligi Mistrzów. Wzięliście mnie za szaleńca. Ale potem dotarliśmy do finału i w dodatku wygraliśmy. A Ty, Rino, byłeś duszą tamtego Milanu. Życzę Ci, abyś był nią nadal z ławki trenerskiej. Zasługujesz na to".  

7 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
Boro
Boro
10 stycznia 2018, 08:34
A ja mu życze sukcesów z nasza druzyna, mniejszych i wiekszych:)
2
zbychoski
zbychoski
10 stycznia 2018, 08:06
Jakbym był Gattuso, to płakałbym jak bóbr :) wzruszający list Carletto
5
savicevic88
savicevic88
10 stycznia 2018, 07:02
Ciepłe słowa w kierunku Rino. Pomóc Gattuso może tylko on sam. Ciężką pracą i rozwojem.
2
patoo_07
patoo_07
10 stycznia 2018, 00:48
Jak tak się kochają, to niech razem popracują na ławce Milanu! :D
2
b4ry
b4ry
10 stycznia 2018, 06:47
nie wiem czy Carleto się zgodzi zostać asystentem Rino ;>
3
MK92
MK92
10 stycznia 2018, 00:40
Piękny list Carletto... Rino wspominał, że traktował Ancelottiego jak ojca. Widać, że Carlo traktował Gattuso jak syna.
4
Cesash
Cesash
10 stycznia 2018, 00:33
Piękny list. Szacunek dla Carlo i oby pomogło to Rino.
4

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się