Puchar Włoch 1966/67, 1971/72, 1972/73, 1976/77, 2002/03

Zadecydowało doświadczenie. AC Milan - Arsenal FC 0:2

8 marca 2018, 17:55, Leonardo 22 Główne newsy
Zadecydowało doświadczenie. AC Milan - Arsenal FC 0:2

AC Milan przegrał 0-2 z Arsenalem FC w pierwszym spotkaniu 1/8 finału Ligi Europy. Podopieczni Gattuso dobrze zaczęli spotkanie od razu tworząc sobie dogodne sytuacje takie jak Bonanentury w trzeciej minucie czy Cutrone po pięknym podaniu Calhanoglu. W drużynie gości szczególnie wyróżniał się sprowadzony zimą Ormianin - Mkhitarian. W 8 minucie oddał już groźny strzał w boczną siatkę. W 15 minucie po błędzie w wyprowadzeniu piłki Calabrii Mkhitarian trafił do siatki, po jego strzale piłka odbiła się jeszcze rykoszetem od jednego z defensorów Milanu i zmyliła Donnarummę. Od zdobycia gola Arsenal przejął kontrolę nad meczem, a gospodarzom raz po raz przytrafiały się błędy indywidualne czy to w konstruowaniu akcji czy też w defensywie. W 42 minucie Mkhitarian pięknie wyłożył piłkę Welbeckowi, Anglik strzelił, ale Gigio pewnie ten strzał złapał. W trzeciej minucie doliczonego czasu gry po akcji kombinacyjnej, która całkowicie rozmontowała defensywę Milanu wynik podwyższył Aaron Ramsey. Do przerwy Rossoneri byli w bardzo niekorzystnej sytuacji przegrywając na własnym stadionie dwiema bramkami.

Druga połowa to zdecydowana przewaga Milanu. Gospodarze starali się odwrócić losy spotkania, ale ich próby za każdym razem kończyły się na niczym. Tego dnia Kessie czy Bonaventura byli ewidentnie nie w formie, podejmowali dużo złych decyzji. Po błędzie tego pierwszego na początku drugiej części gry Welbeck wyszedł sam na sam z Donnarummą, ale bramkarz Milanu dał radę zdążyć pierwszy do piłki. W 52 minucie po podaniu Calabrii Jack miał bardzo dobrą sytuację, ale jego strzał z pierwszej piłki z dogodnej pozycji wylądował w trybunach. W 72 minucie były pomocnik Atalanty wykonywał rzut wolny, ale przy strzale poślizgnął się i piłka trafiła jedynie w mur. Mimo wielu prób i wprowadzenia w drugiej połowie przez Gattuso trzech napastników gospodarze nie zdołali umieścić piłki w siatce. Przed rewanżem Milan jest w ciężkiej sytuacji i za tydzień w rewanżu będzie musiał wspiąć się na wyżyny by powalczyć o awans.

 

AC MILAN (4-3-3): G. Donnarumma - Calabria(79' Borini), Bonucci, Romagnoli, Rodriguez - Kessie, Biglia, Bonaventura - Suso, Cutrone(68' A. Silva), Calhanolgu(62' Kalinic).

Ławka: A. Donnarumma, Zapata, Locatelli, Montolivo, Borini, Kalinic, A. Silva.

ARSENAL LONDYN (4-3-2-1): Ospina - Chambers(85' Elneny), Koscielny, Mustafi, Kolasiniac(62' Maitland Niles) - Ramsey. Xakha, Wilshire - Ozil(80' Holding), Mkhitarian - Welbeck.

Ławka: Cech, Holding, Iwobi, Maitland Niles, Elneny, Nelson, Nketiah.

 

Bramki: 15' Mkhitarian, 45+3' Ramsey

Żółte kartki: 60' Kolasiniac, 71' Ramsey

Arbiter główny: Clement Trupin (Francja)

Miejsce: San Siro (Mediolan)


*** SKRÓT MECZU ***

 


 

706 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
StrachNaWroble
StrachNaWroble
9 marca 2018, 22:51
Przeanalizowałem ten mecz raz jeszcze. Na chłodno oceniając grę i zachowania piłkarzy. Najbardziej zwróciłem uwagę na to jak piłkarze Milanu oddali inicjatywę i poddali się wyrafinowanemu pressingowi Kanonierów. Okazało się to brzemienną w skutkach bolączką, wpływającą bezpośrednio na losy tego spotkania, w konsekwencji czego zakończyło się ono blamażem. Gattuso musi wyciągnąć lekcję od papcia Wengera i przestać prześmiewać tą postać, bo inaczej nie będzie czego zbierać z Rossonerich po wizycie w Londynie. Gennaro był wielkim, niezwykle walecznym i nieustępliwym zawodnikiem, nie wie on jednak że teraz jako trener nie zrobi tego co miał w zwyczaju będąc piłkarzem. Nie wystarczy chamska, agresywna odpowiedź, ale wysublimowany, przemyślany ruch taktyczny, który połozy rywala na łopatki swoją przenikliwą i zmyślną roszadą taktyczno-zadaniową. To niezwykle trudna do opanowania domena, która umiejętnie stosowana jest w stanie zapewnić prominentne i niezwykle korzystne w skutkach rezultaty. To co Gattuso nauczył się jako piłkarz, na niewiele zda się kiedy zasiada on na trenerskiej ławce, bowiem stricte profesorkie pertraktacje natury piłkarsko-szkoleniowej mogą mieć wydźwięk o dziwo bardziej dwuznaczny niż kiedykolwiek zakładano. Swoją tezę popieram na tym, że oglądając mecz docierają do mnie pewne, logiczne bodźce, niezwykle trudne do odbioru dla przeciętnego widza, natomiast nie dla konesera, co czyni mój światopogląd umiarkowanie optymistycznym, ale zawsze prawdziwym, stąd wydźwięk mojego wykładu może nie przynieść pozytywnej reakcji z waszej strony, ale zdaję sobie sprawę, że nie zawsze inteligentny dyskutant jest właściwie odbierany przez resztę społeczeństwa zaraz po napisaniu opinii, ale dopiero później ludzie przekonują się o kunszcie i wyrachowaniu rozmówcy, dlatego też staram się dobierać słowa w sposób przemyślany i potencjalnie łatwy do odbioru dla młodszych czytelników, czy też niedzielnych kibiców, którzy nie są w stanie zrozumieć całości pisanego elaboratu z dziedziny futbolowej, z elementami analizy psychologicznej, w której się wyspecjalizowałem. Pozdrawiam serdecznie
0
pepe82
pepe82
10 marca 2018, 15:37
Duzo skromnosci w Twojej wypowiedzi .
0
pepe82
pepe82
10 marca 2018, 15:37
Duzo skromnosci w Twojej wypowiedzi .
0
Rossoner1996
9 marca 2018, 18:49
https://kwejk.pl/obrazek/3158681/trener-milanu.html
1
carlos198325
carlos198325
9 marca 2018, 10:39
Bonaventura bardzo dobrze by sobie radził w rugby z takim celownikiem
1
BSCMECENAS
BSCMECENAS
9 marca 2018, 11:43
Bonaventura słabiutko, nie ma tej formy co kiedyś.
0
BSCMECENAS
BSCMECENAS
9 marca 2018, 09:58
Wnioski na teraz: Jakościowo i kadrowo Arsenal zdecydowanie silniejszy. Dużo błędów i niedokladnych zagrań że strony Milanu. Taktyka nie koniecznie słuszna, była łatwa do przeczytania przez Wengera ponieważ gramy tak praktycznie każdy mecz. Środek pola przegrywamy, Arsenal skraca pole gry, nie pozwala rozgrywać a Milan nie umie wyjść spod pressingu. Nasi piłkarze czasem bardzo irytujący bez pomyslu i na grę, czytelne zwody, zagrania, holowanie piłki. Wiele Jeszce nasi piłkarze muszą się nauczyć i cały czas rozwijać. Nie wiem czy ja mam tylko takie wrażenie ale Kessie jest strasznie irytujący, to samo RR.
2
pepe82
pepe82
10 marca 2018, 15:40
Ja mysle , ze zabraklo troszke wyrachowania . Szczegolnie w pierwszych minutach . Np. w polu karnym wystrczylo by Calhanoglu sie przewrocil. Kilkukrotnie , bywaly banalne straty to fakt . Mimo to ja uwazam , ze Milan dopiero sie tworzy na nowo , nic od razu .
0
Justin_91MIL
Justin_91MIL
9 marca 2018, 09:55
Przegraliśmy, cóż wielka szkoda. Mamy jeszcze rewanż i trzeba powalczyć. Na dobre i złe w moim sercu Milan jest. Sporo meczy przed nami w których chłopcy muszą zostawić serce na boisku. Forza! pozdrawiam
1
Jacek 81
Jacek 81
9 marca 2018, 09:22
Nie ma co szukać jakiś wymówek. Po prostu przegraliśmy z lepszym zespołem. Mimo, że są pod formą to pakę mają lepszą. Jedyną naszą przewagą mogło być to, że my byliśmy na gazie a oni pod formą - innych przesłanek nie widzę. Co do rewanżu argument że w poprzedniej rundzie wygrali na wyjeździe 4:0 a później przegrali 3:0 u siebie to jest trochę lichy. Przegrali bo wystawili rezerwy - a mogli bo w pierwszym meczu wygrali 4:0. Teraz pewnie tak nie zrobią. Piszecie, że ich gra nie powalała - to fakt, ale to tylko na minus dla nas, świadczy tylko o naszej słabości - oznacza, że nie musieli się wysilać aby wygrać z nami :( CO do naszej nadziei A. Silvy - jak można zachwycać się jednym podaniem, które nie doszło do celu ?????? no bez jaj, jakby doszło do któregoś z zawodników i on by zmarnował te podanie to można byłoby napisać, że świetnie podał, ale to nadal byłoby jedno podanie.
0
BadMad
BadMad
9 marca 2018, 11:50
Gdzie kurrr oni w poprzedniej rundzie wygrali 4 i przegrali 3 do zera kolejny powtarza to samo byla weryfikacja wyniku przez uefę czy jak/?!!
1
Jacek 81
Jacek 81
9 marca 2018, 13:01
Weź wyluzuj
1
BadMad
BadMad
11 marca 2018, 22:31
Dwukrotnie piszesz ze wygrali 4:0 - pod spodem ktoś również pisze to samo - i nie potrafisz powiedzieć sory ,mój błąd tylko piszesz weź wyluzuj-dla mnie wynik meczu to dosyć istotny aspekt widowiska pilkarskiego,dziwne prawda?;)
0
muamba_kabumba
muamba_kabumba
9 marca 2018, 08:41
Po takim starciu, Mirabelli ma sygnał w jakiej formacji przydałyby się roszady.
0
Haddy
Haddy
9 marca 2018, 08:25
Szczerze trochę tego nie rozumiem. Najbardziej to nie rozumiem komentarzy tutaj. Wieszanie psów za pierwsza przegraną w roku. Mamy 8 marca a to była pierwsza porażka ale już pojawiają się głosy "Rozliczymy Gattuso z wyników" "balonik pekł" "Koniec marzeń" a ja jako prawdziwy kibic mówię... "Jedziemy k... do tego Londynu !!! "
9
per93milan
per93milan
9 marca 2018, 11:11
Dużo chyba tutaj dzieciaków :) Powinniśmy się cieszyć, że po kilku latach znowu rozgrywamy poważne mecze w Europie. London baby!! :)
1
matten
matten
9 marca 2018, 14:21
Skończcie już to dzielenie na "prawdziwych" i "nieprawdziwych" kibiców. Każdy ma własne zdanie i póki nie łamie regulaminu może je wyrazić.
2
Zielony2009
Zielony2009
9 marca 2018, 14:49
Haddy Dzięki, że zaszczyciłeś nas swoją obecnością prawdziwy kibicu, a nie taki podrabiany jak my. per93milan Poważne mecze jak Ludogerec czy inne Pilzno. Szacun.
2
BadMad
BadMad
11 marca 2018, 22:40
Zielony z Viktoria graliśmy w grupy LM 2012 r tracąc zresztą punkty ;)
0
Rossoneri Slavomir
Rossoneri Slavomir
9 marca 2018, 07:43
Wygląda na to że Milan zwalnia terminy na serie A ...:/
Nadzieja umiera ostatnia...ale cięężżkoooo...
Edytowano dnia: 9 marca 2018, 08:06
0
Misiek88
Misiek88
9 marca 2018, 07:35
Witam ponownie:) Po wczorajszym meczu postanowiłem odświeżyć konto:) Jak dla mnie to był mecz z tych co po prostu nie da się wygrać. Kumulacja gorszego dnia wszystkich naszych graczy w mniejszym lub większym stopniu. Jak już, któremuś piłka nie odskoczyła to przy następnym podaniu kolega nadrabiał i mu odskoczyła. Ja osobiście mam takie wrażenie, że niestety ale wczorajszy dzień to był taki z rodzaju, że nic nie wychodzi. Po każdej lekkiej niedokładności coś w nich siadało i już się z tego nie podnieśli. Nie wiem może wpływ na to miała ostatnia sytuacja z Astorim i im to siedziało cały czas w głowie. Tak jak mówiłem według mnie to taki mecz z cyklu "wypadek przy pracy" i bardziej wina mentalności, która po prostu wczoraj wszystkim naszym chłopakom związała nogi. I jeszcze jedna ważna sprawa... Mimo tragicznej dyspozycji z mentalnością to mimo wszystko walczyli i chcieli... ale po prostu nie mogło wyjść.
0
Hogan
Hogan
9 marca 2018, 07:33
I buuum...balonik napompowany niemiłosiernie pękł.
1
matten
matten
9 marca 2018, 06:49
Meczu nie oglądałem, więc nie chcę się mądrzyć na temat samego spotkania, ale muszę przyznać, że nie spodziewałem się takiego wyniku. Wiedziałem, że nie ma co lekceważyć Arsenalu, ale liczyłem, że na swoim terenie uda nam się wypracować chociaż niewielką przewagę przed rewanżem :/ Wygląda na to, że można już pogrzebać marzenia o LE i trzeba skupić się na pozostałych rozgrywkach.
0
kupczyk1981
9 marca 2018, 05:37
Kolego lancaloht fantastyka to była w poprzedniej rundzie gdzie Arsenal wygrał na wyjeżdzie 4-0 ,aby u siebie w rewanżu przerżnąć 3-0.Więc troche wiary,czym byłoby kibicowanie ukochanej drużynie bez odrobiny szaleństwa choć w rzeczywistości wydaje się to mało realne!!!
0
BadMad
BadMad
9 marca 2018, 06:52
Jeszcze raz - Arsenal wygrał w poprzedniej rundzie z (cyt.) Ogorami ze Szwecji 4:0 by u siebie przerznac 3:0 tak? A może mowa o dwumeczu Milan - Arsenal 4:0 i 0:3 ? No chyba że Arsenal - Anderlecht 3:0 i 1:3 w PMT w 1970 r. Sory ale z tych nerwów jestem jeszcze bardziej drobiazgowy%-)
0
arosinski1995
arosinski1995
8 marca 2018, 23:58
Dojechał nas nic nie grający Arsenal,ale nadal liczę że awansujemy
0
adi_avanti
adi_avanti
8 marca 2018, 23:13
No i skończyło się rumakowanie :) Wiadomo, że będziemy rozliczać Gattuso i zawodników dopiero po zakończonym sezonie. Znaczenie ma ostateczny wynik. Jeśli wygramy Puchar Włoch i awansujemy do LM to będzie oznaczać, że jest postęp. Natomiast nie wiem co musiałby od teraz zrobić Kalinic żeby zmazać etykietkę najgorszego pierwszego napastnika w historii klubu.
2
Yabaye
Yabaye
8 marca 2018, 23:19
Ale Kalinic od dobrego miesiąca nie jest pierwszym napastnikiem Milanu.
0
jasiom22
jasiom22
8 marca 2018, 23:13
To nie był zły mecz w wykonaniu Milanu.... ale nie był też dobry, dwie bramki w sumie przypadkowe w najgorszych z mozliwych momentów... mieli prawo złapać zadyszkę i tak samo Arsenal był dużo bardziej zdeterminowany żeby się odgryść za ostatnie przegrane.. to było do przewidzenia... nie można powiedzieć żeby Milan Gattuso się podłozyć, grali co mogli.. nic nie wychodziło, szczególnie słabo wypadł Bonaventura... Kessie też obudził sie dopiero w drugiej połowe... zabrakło destrukcji... i powiedzmy "doświadczenie" choć ja bym bardziej napisał precyzji czy cynicznosci. Dobry początek przerwany pechowym rykoszetem... o bramka do szatni w czwartej minucie czasu doliczonego... w sumie trochę z niczego... Gattuso musiał by być cudotwórcą żeby zawodników podnieśc po czymś takim... szczególnie z druzyną z nieporównywalnym doświadczeniem i zgraniem... Ja bym nie płakał ze Gattuso jest beee i że wszystko zle... lepiej 0-2 z Arsenalem niż z Interem... obawiam sie że już tego nie odrobimy... ale nigdy nic nie wiadomo...
0
Jago
Jago
8 marca 2018, 23:01
Wygrać 0:2 na wyjeździe, dojechać ich w karnych i elo Arsenal. Tak to widzę
0
Lancaloht
Lancaloht
8 marca 2018, 23:03
a potem się obudzić i na 8:00 do szkoły... ech ci młodzi...
0
Jago
Jago
8 marca 2018, 23:13
Kolego szkołę już dawno skończyłem
0
Lancaloht
Lancaloht
8 marca 2018, 23:16
a to przepraszam... nie wnikam jaką, ale mógłbys spróbować pisać fantastykę . Dobry jesteś :)
0
Lipido
8 marca 2018, 23:17
O 15 popołudniu
0
Fullest Jester
Fullest Jester
9 marca 2018, 00:09
Kuzwa po 8 piwie widze to. Hakan razy 3. Z wolenego, bezposrednio z rogu i z karnego w 92 min.
1
Jago
Jago
9 marca 2018, 22:07
@Lancaloht wkurzają mnie internetowi cwaniaczki, z ciętą ripostą ala dr house, haha.. Dla Ciebie wygrać 2:0 to fantastyka?
0
Jago
Jago
9 marca 2018, 22:10
Albo 'Internetowe cwaniaczki' nie wiem jak jest poprawnie
0
Zielony2009
Zielony2009
8 marca 2018, 22:40
A propos braku skrzydłowego Ocampos pozdrawia.
0
Cactus
Cactus
8 marca 2018, 22:43
Niewielu jest takich piłkarzy, którzy sprawdzą się w każdych warunkach i w każdej lidze. Lucas dobrze czuje się w Ligue 1 i fajnie, że sobie radzi. We Włoszech mu niestety nie wyszło. Trzeba docenić jednak, że przynajmniej spróbował.
1
Zielony2009
Zielony2009
8 marca 2018, 22:54
Wobec braku skrzydłowych zostawiłbym albo Ocaposa albo Nianga. Szczęście, że Borini coś tam jednak gra, ale nie jest to piłkarz, którym możemy postraszyć z ławki.
0
Yabaye
Yabaye
8 marca 2018, 23:21
Deulofeu Panowie, Deulofeu.
1
Rzetelny
Rzetelny
8 marca 2018, 23:35
Proszę mnie nie osłabiać z tym Ocamposem. Tego nawet w żartach nje można wypowiadać.
1
dejtfid1899
dejtfid1899
9 marca 2018, 07:20
HeHe.. Ocampos u nas potykał się o własne nogi, z dwojga złego lepszy już byłby Niang, chłopak jest nietuzinkowy, zalążki miał na wielkie granie tylko gorzej z głową. Rino to jednak wielki mówca i potrafi przemówić do rozumu. (a jak gadka nic nie da to plaskaczami)
0
AC1899
AC1899
9 marca 2018, 07:26
Ocamposa, Deulofeu i Nianga można wrzucić do jednego worka i wysłać do Arsenalu. Wtedy mielibyśmy szansę w rewanżu.
0
Enter10
Enter10
9 marca 2018, 08:00
Wczoraj Ocampos z Payetem rozjechali Bilbao. Porownujac gre Ocamposa z wczoraj a jego "gre" w Milanie to jestem w szoku jak ten pilkarz sie rozwinal
0
muamba_kabumba
muamba_kabumba
8 marca 2018, 22:33
Oczekujemy jakichś akcji z klepki.. niby z kim taki Suso ma sklepać skoro najbliższy kreatywny zawodnik znajduje się po 2 stronie boiska ? Tutaj potrzeba ustawić tak zespół, żeby zawodnicy z wizją grali blisko siebie.
0
BSCMECENAS
BSCMECENAS
9 marca 2018, 11:52
No właśnie z kim, Kessie holuje piłkę dopóki mu jej nie zabiorą. Ja bym spróbował tak zagrać by zwiekszyc kreatywność i klepka. Gigio Calabria-Romagnoli-Bonucci-R.Rodriguez Kessie-Biglia Suso-Hakan-A. Silva Cutrone Jack mógłby zmieniać Hakana bądź A.Silve a zamiast Bigli mógłby grać Montolivo. Zawodnicy mogliby w trakcie meczu wymieniać się pozycjami, W takich meczach potrzebna jest kreatywność a jak widzę klepke Kessiego albo bezradnego Jacka to ręce opadają.
0
Willy
Willy
8 marca 2018, 22:23
Panowie głowa do góry pamiętajcie gdzie byliśmy przed Gattuso za nim zaczoł być trenem a popatrzcie gdzie jesteśmy teraz powoli idziemy do przodu wspomnicie moje słowa że znów będziemy na szczycie ale nie odrazu trzeba jeszcze dużo zrobić i mam nadzieje że z Gattuso to zrobimy
0
marcin.brylik1
marcin.brylik1
8 marca 2018, 22:14
Za tydzień czeka nas najważniejszy sprawdzian Widać dużą różnicę między ligami. Gdybyśmy dzisisj grali z takim Juve to myślę że wynik byłby pozytywny dla nas.
0
BadMad
BadMad
9 marca 2018, 07:01
'Takie Juve' potrafiło odwrócić bardzo niekorzystne losy dwumeczu z mocniejszym obecnie od Arsenalu Tottenhamem i awansować dalej - do Juve to my nie możemy mimo wszystko nawet jeszcze pierdnac bo by nas zjedli jeśli by musieli - niestety (dla kibiców Milanu) to potęga na arenie światowej i to ustabilizowana. I mnie jak kibica calcio ogólnie musi satysfakcjonowac choćby to. Niech dojdą znów do finału wcale mnie to nie zdziwi .
1
dejtfid1899
dejtfid1899
9 marca 2018, 07:31
Juve ma bardzo dobrych i doświadczonych piłkarzy i ma przede wszystkim ławkę rezerwowych. Kim My niby mamy straszyć z ławki, skoro nawet w obliczu kontuzji nie ma kto wejść, lub powalczyć o skład? (no poza pozycją napastnika)
0
Hogan
Hogan
9 marca 2018, 07:35
Tak, na pewno byłby korzystny...pompujcie dalej ten balonik bo po zwycięstwie nad Romą kibice Milanu odlecieli.
0
BadMad
BadMad
11 marca 2018, 22:15
No,stricte w ofensywie to rzeczywisxie mamy tradycyjny czerwono-czarny ból glowy%-)
0
viviek89
8 marca 2018, 22:05
Nie pierwszy raz doświadczenie punktuje młodości i ambicje. Ale myślę że lepiej będzie nam zagrać o wszystko tam niż spokojnie z zaliczką od siebie np. 2.0 dostać oklep na emirates nie wiedząc co się stało. To jeszcze nie koniec i jeszcze będzie o nas głośno. Forza Rossoneri!!
0
Andre
Andre
8 marca 2018, 22:04
No i niestety pękł napompowany balon niepokonanego Milanu. W przeciwieństwie do wielu komentarzy, tłumaczących naszą porażkę większym doświadczeniem Arsenalu, uważam, że przegraliśmy ten mecz przede wszystkim w środku pola, gdzie widać było jak bardzo brakuje nam kreatywnych pomocników, kogoś kto potrafiłby kreować grę, stwarzać przewagę udanym dryblingiem i umiał otwierać drogę do bramki naszym napastnikom nieszablonowmi podaniami. Poza tym, zagraliśmy dzisiaj zbyt mało agresywnym presingiem i pozwalaliśmy Arsenalowi na zbyt wiele pod naszym polem karnym. Widać było również, że niektórzy zawodnicy, jak np. Calabria czy Cutrone, odczuwali jeszcze trudy pucharowego meczu z Lazio i brakowało im dzisiaj świeżości w grze. Aż strach pomyśleć, jak wyglądałaby nasza gra w dzisiejszym meczu, gdybyśmy byli po niedzielnych derbach z Interem. Podsumowując, Arsenal pokazał nam dzisiaj nasze miejsce w europejskim szeregu i wypunktował nas taktycznie jak zawodowy bokser wagi ciężkiej amatora wagi muszej. Szanse na awans mamy już tylko teoretyczne i pozostaje nam skupić się na lidze i pucharze Włoch.
2
Fullest Jester
Fullest Jester
8 marca 2018, 22:04
Tak się zastanawiałem ostatnio, która drużyna sprowadzi nas na ziemie, Inter, Arsenal czy w sobotę Genua. Padło na Arsenal, trudno porażka w końcu była nie unikniona, kiedyś nasz klub musiał jej doznać i doznał w najlepszym momencie i z najlepszą drużyną aby nam kibicom uświadomić w jakiej dziurze się znajdujemy. Zmiana właściciela, kupe forsy na transfery a wyniki takie same jak przed rokiem chłodno patrząc na tabele. Fajna seria zwycięstw przez 3 miechy ale przed tym byly 3 miechy do zapomnienia, efekt taki sam, walka o LE do końca sezonu. Ten mecz dał mi do myślenia bardzo dużo, wiele pytań. Dlaczego taki Arsenal, który patrząc na historie w Europie nie jest żadnym wielkim klubem jest w stanie ściagnąć Ozila, Ormianina czy Aubameyanga a my nie ? Co chce osiągnąć zarząd sprowadzając piłkarzy, którzy jednak pewnego europejskiego poziomu nie są w stanie osiągnąć. Bądźmy szczerzy, Bonaventura ok piłkarz ale w Europie się go nikt nie boi, Hakan na 1 miejscu w lidze w oddanych strzałach jako pomocnik ale w skutecznosci % pewnie na ostatnim, jutro poszukam statystyk ale jak ma z 3 gole i 3 asysty to dobrze ale dla mnie to katastrofa jak na kogoś z nr 10 w takim klubie. Można żyć nadzieją, że w końcu odpali ale czy my mamy czas czekać. Cutrone super chłopak ale czy w LM daj boże jak będziemy ktoś sie przed nim trzesie. Ogolnie nasza ekipa jest mocno przecietna, taka w sam raz na 5-7 miejsce w Serie A bądz nawet 4 ale wtedy odpadamy w grupie. Nie wiem co myśleć, czas lizania po fiutach sie skonczył, trzeba przestać żyć nadzieją na odrodzenie czy też odpalenie umiejętności poszczególnych piłkarzy. Musimy zacząć stąpać mocno po ziemi, pewnie przez najbliższe lata zostaniemy Arsenalem ligi włoskiej pod wzgledem wynikow w lidze bo niech w końcu ten mecz uświadomi kibiców, że do nas żaden Conte nie przyjdzie, że jak Gigio sprzedamy za 60 mln to nie kupimy bramkarza za 30 za niego tylko wezmiemy za darmo Reine. To nie Juventus, sprzedajemy za 100 mln to kupujemy za 100 mln kolejnego. Zaden topowy manager nie wie kto to Fassone czy Mirabelli a jak wie tak jak Raiola to po to zeby od nich sie uwolnic a nie zeby porzadny piłkarz trafił do klubu. Sami w nas rozbudzili emocje w mercato ale ja nie dam sie juz na to nabrac. Zaden topowy klub w Europie nie jest chińczyków a mają ich w Europie naprawdę sporo. Nasz klub jest w dołku i nie z winy nowych właścicieli ale nie oszukujmy sie Milan, którego pod względem wyników pamiętamy długo ale to naprawdę długo nie wróci.
Edytowano dnia: 8 marca 2018, 22:25
2
Vol'jin
8 marca 2018, 22:14
prosta piłka. Kluby Włoskie nie są w stanie konkurować finansowo (pensje) z klubami Angielskimi. Skoro oni tam zarabiają po 8-10 mln euro to o czym chcesz rozmawiać? Juventus dopiero po sprzedaży Pogby mógł pozwolić sobie na luksus w postaci Higuaina i to jedyny wyjątek. Juve też nie może sobie pozwolić na wydawanie ot tak po takie pensje na piłkarzy
2
Fullest Jester
Fullest Jester
8 marca 2018, 22:47
Chłopie daj sobie już spokój, powiedz to Juventusowi, że nie jest w stanie konkurować z angielskim klubem. Zamiast wydac 200 mln na 8 czy ileś tam pilkarzy mozna kupic 2-3 za 100 i kolejne 100 dac w ich pensje, ale jak bedziemy sie bawic w marudzenie ze za duzo to bedziemy gdzie jestesmy. Zreszta Higuaina kupiło Napoli z Realu. Można ? Można ! A na naprawde w Realu M. miał kapitalne statystyki. Przyszedł za 37 baniek do Napoli. Czemu my nie chcemy swietnych pilkarzy za takie ceny bo nie "sprwdzili" sie w topowych klubach tylko szlajamy sie po Leverkusen za Hakanem czy Borinim w Anglii. Jak Ty jestes popierasz ten tok myslenia i rozwoju tego klubu pod wzgledem sportowym to podziwiam.
2
Vol'jin
8 marca 2018, 22:53
no a kogo to Juve brało sprzed Higuainem? omg bo nagle Juve rzuciło się na Higuaina i nie brało graczy z Udine czy z Leverkusen (Vidal pozdrawia) ... Juve zbudowało się w LM w rok dwa, nie przez 6 lat
3
muamba_kabumba
muamba_kabumba
8 marca 2018, 23:03
W juve na etapie budowy drużyny to grały takie tuzy jak Vucinić i Quagiarella w ataku ^^ to gdzie teraz są zawdzięczają architektowi Conte, 2 młodości Pirlo a pózniej inteligentnemu zarządzaniu klubem. Z Borinim jak z Borinim ale z karceniem Hakana bym raczej uważał bo w następnych sezonach możemy go czasem " na rękach nosić " . Ja nadal będę się upierał , że Turek to NIE SKRZYDŁOWY!
2
Fullest Jester
Fullest Jester
8 marca 2018, 23:04
Fajna konwerscaja. Brało najlepszych grajków z ligi( Dybala, Pjanic np.) plus cudzoziemcy nie doceniani w sensie ze z innej ligi np.Matuidi, Costa. Pytasz w sumie kogo brali przed Higuainem, az takiej pamieci nie mam bo mam wypite ale napewno lepszych od nas patrzac po wynikach.
0
Fullest Jester
Fullest Jester
8 marca 2018, 23:05
Voljin Masz racje ze Juve zbudowano przez kilka lat , ale Milan nie wydaje sie isc ta droga.Wlasciciele niestabilni(lepszy jednak ten Fiat w Turynie niz pseudo inwestorzy z Chin ktorzy desperacko szukaja akcjonariuszy do splaty kredytu...) do tego Juve z roku na rok sciagalo coraz lepszych pilkarzy a teraz jak sie czyta Reina(nie oszukujmy sie przychodzi bo Donnarumma odejdzie) , do tego wracamy do czasow Gallianiego czytajac o kolejnych szrotach za darmo pokroju Ki czy teraz Marcano.
1
Fullest Jester
Fullest Jester
8 marca 2018, 23:28
muamba co do Hakana to na serio chciał bym sie pomylić bo to mój ulubiony piłkarzy tej drużyny ale jak to mówi klasyk dobrego piłkarza zauważysz z kilometra a tu za chwile caly sezon i w sumie kicha tak na pkt kanadyjska patrzec.Fakt faktem kiedys wpakuje z wolnego czy z 25 m ale nie widze w tym regularnosci, jakiej ten klub i my kibice oczekujemy Jesli chodzi o to skad kupowal Juve to kupował tych top z ligi albo tych top nie docenianych ale dobrych z zagranicy. Ja mam wrazenie, ze my nie kupujemy ani tych pierwszych ani tych drugich tylko wlasnie nie wiadomo jakich albo takich ktorych chce pan Mirabelli, ktory w sumie dla Milanu jak na razie jest nikim jak i w europejskiej pilce.Wiec jak czytacie , ze Mirabelli w Niemczech czy gdzies tam to radzilbym sie nie przejmowac bo zaden powazny pilkarz i tak nie wi kto to. Wiec prawdopodobnie transfer mlodego ale w sumie sredniego pilkarza bym sie spidziewal bo Ci najlepsi to wiadomo gdzie ida, wszedzie ale nie do nas. Ale zeby nie bylo to doceniam Mirabellego za sprzedaż De Sciglio.
0
Fullest Jester
Fullest Jester
9 marca 2018, 01:24
W sumie pan na V cos wspomina, ze Juve buduje od 6 lat swoja druzyne. To tyllko wspomne, ze w tym roku szykuje sie 7 scudetto z rzedu.
0
milan78
milan78
9 marca 2018, 06:41
Statystyk Hakana to lepiej nie sprawdzać.Najbardziej przereklamowany piłkarz w tym zespole
0
tosiekjakubowicz
tosiekjakubowicz
9 marca 2018, 07:17
Fullest Jester tylko pamiętaj, że u nas praktycznie cały skład był do wymiany. Wolałbyś, żeby kupili tylko 2-3 zawodników ale po 100mln? Czyli np. w pomocy Modrić i James a w obronie dalej De Sciglio, Zapata, Paleta na skrzydle Ocampos, a na zmianę dla tej dwójki Pasalić? Bądź poważny.
0
BadMad
BadMad
9 marca 2018, 07:17
Bardzo mi się podoba to co napisałeś Fiolet Jester - prócz tej jednej pedalskiej wstawki %-) A do Juve i Neapolu nie ma porównania O tyle,iż my zaczynamy bardzo nieśmiało odbudowywać to co znaczy MILAN - ze zmiennym szczęściem - podczas gdy Juve od razu zaczęło stawiać pewne i coraz wieksze kroki w powrocie do elity europejskiej gdzie wctej chwili pewnie zakotwiczylo. Napoli powiedziałbym polka niżej ale jest w stanie napsuc sporo krwi 'moznym ' . Bedziemy zadowoleni jesli za rok (chcialbym) lub trzy bedziemy na poziomie Napoli:-) takie są realia
0
Fullest Jester
Fullest Jester
9 marca 2018, 13:35
Tosiek załóżmy 3 transfery, Bonucci, James, Aubameyang. I masz tak: Gigio-Calabria,Bonucci,Romagnoli,De Sciglio-Kuco,Sosa,Bonaventura-Suso,Auba,James. I nastepne mercato kolejne 2 dobre transfery do srodka pola. Dla mnie to lepsze rozwiazanie.
0
mistrzMALDINI
mistrzMALDINI
8 marca 2018, 21:57
Nic się nie stało, może w rewanżu będzie lepie, teraz trzeba dokopać Genoi. FORZA MILAN!!!
0
StrachNaWroble
StrachNaWroble
8 marca 2018, 21:55
Czy tego chcieliście? Może gdybyście tak nie wyśmiewali Arsenalu to wynik byłby zgoła inny? Przecież sami wielokrotnie niżej pisaliście że piłkarze przegrali z samymi sobą. Mecz przegrałi w głowie. Ich głowy były zakodowane że mają z łatwością wygrać bo przecież Kanonierzy tacy słabi. Okazuje się że balonik który sami napompowaliście pękł i narobił mnóstwo nieprzyjemnego smrodu. Nie można lekceważyć rywala tymbardziej jeśli ma w nazwie Arsenal. Mimo że obecnie mają kiepski okres to wielki klub z bogatą tradycją, podobnie jak AC Milan ale to postawa zdecydowanego faworyta odcisnęła bolesne piętno które okazało się brzemiennie w skutkach i arcytrudne do przekłnięcia będzie te potknięcie. Apropo Gattuso - powiem tylko tyle: jeśli cieszyliście się kiedy swoją waleczną grą podbijał wasze serca jako piłkarz to nie macie prawa hejtować go teraz, kiedy jako trener zaliczył lekki poślizg tym meczem. Przed nim wielka kariera i od was po części zależy jak się potoczy. Nie hejtujcie, tylko wspierajcie trenera i swoich piłkarzy a może przyjdą sukcesy o których każdy z nas marzy.
2
Cactus
Cactus
8 marca 2018, 22:11
Wybacz, ale stawiasz absurdalną tezę jakoby naśmiewanie się przykładowo polskich kibiców z Arsenalu (którego naprawdę było niewiele jeśli już), miało jakikolwiek wpływ na wynik dzisiejszego spotkania. Rzekomy balonik który był pompowany był tak naprawdę wytworem kibicowskim, bo ani media, ani tym bardziej zawodnicy czy też sam Gattuso nie przejawiali oznak buńczuczności. Wszystkie głosy płynące ze strony klubu były stonowane i podkreślały to, że przed zespołem jeszcze masa pracy i długa droga do osiągnięcia postawionych celów. Dlaczego mecz nie wyszedł? Zabrakło doświadczenia i pomysłu na grę. Zawodnicy nie wytrzymali także mentalnie tego meczu czego przejawem były naprawdę proste błędy i masa niedokładności, które były wodą na młyn dla dobrze zorganizowanego Arsenalu.
2
StrachNaWroble
StrachNaWroble
8 marca 2018, 22:20
Rozumiem twoje zdanie i szanuję, ale nie do końca się z nim zgadzam. Piłkarze to też ludzie i chętnie przeglądają media społecznościowe, strony internetowe itp o czym np. świadczą ich aktywności w serwisach typu Twitter, Facebook. To co Gattuso i reprezentanci klubu mówili na arenie medialnej to stonowane ruchy taktyczne przemyślane słowa, a nie co szczerze myśleli. Zawsze tak się robi. Piłkarze wiedzieli że są zdecydowanymi faworytami i wszyscy zakładają ich gładką wygraną, mimo medialnych wypowiedzi które nie były do końca szczere. Nie było to jedynym oczywiście powodem porażki, ale stanowiło pod nią solidny fundament. Wiele było takich sytuacji w futbolu.
0
Cactus
Cactus
8 marca 2018, 22:37
Od tego w zespole są doświadczeni zawodnicy jak chociażby Bonucci żeby uświadomić młodszym kolegom jak ważne jest zachowanie chłodnej głowy. Nie wierzę że piłkarze Milanu postawili się przed tym meczem w roli zdecydowanego faworyta. Nie na tym etapie budowania drużyny i nie z taki przeciwnikiem. Doskonale zdawali sobie sprawę z kim przyjdzie im się mierzyć i z tego, że nawet mimo gorszego momentu Arsenalu, to nadal jest klasowy zespół. Jeżeli chodzi zaś o media społecznościowe to naprawdę nie spotkałem się z większą napinką kibiców niż przy okazji innych spotkań, czy to w Serie A czy wcześniejszych meczów w Lidze Europy. Naprawdę to nie miało żadnego wpływu na postawę zespołu. Gdyby było tak jak mówisz i pompowany balonik miał w tym przypadku jakiekolwiek znaczenie, to zespół Gattuso grałby nonszalancko i ryzykownie, a nie na miękkich nogach i bez pomysłu tak jak dzisiejszego wieczoru.
2
grzesiekpl88
Moderator grzesiekpl88
8 marca 2018, 23:22
StrachNaWroble godzina 19:46:
" Jeśli Arsenal wywalczy awans Gattusso będzie musiał odejść i poćwiczyć trenerskie aspekty pracy. To co przynosiło mu sławe jako piłkarz może być jego gwoździem do trumny jeśli chodzi o trenerke,"

StrachNaWroble godzina 21:55:
"Apropo Gattuso - powiem tylko tyle: jeśli cieszyliście się kiedy swoją waleczną grą podbijał wasze serca jako piłkarz to nie macie prawa hejtować go teraz, kiedy jako trener zaliczył lekki poślizg tym meczem. Przed nim wielka kariera i od was po części zależy jak się potoczy. Nie hejtujcie, tylko wspierajcie trenera i swoich piłkarzy a może przyjdą sukcesy o których każdy z nas marzy."

Zaskakująca konsekwencja jak na kogoś kto jest niezwykle inteligentny, posiada swoje zdanie i umie je obronić. Łatwo bronić swojego zdania zmieniając je co 2 godziny :)
Edytowano dnia: 8 marca 2018, 23:24
2
BadMad
BadMad
9 marca 2018, 07:26
." To co Gattuso i reprezentanci klubu mówili na arenie medialnej to stonowane ruchy taktyczne przemyślane słowa, a nie co szczerze myśleli. Zawsze tak się robi. Piłkarze wiedzieli że są zdecydowanymi faworytami i wszyscy zakładają ich gładką wygraną" Może wyślij cv via Aldo Rossi na stanowisko psychologa sportowego.
1
StrachNaWroble
StrachNaWroble
9 marca 2018, 18:54
grzesiek, co innego pisać w trakcie emocji a co innego na chłodno
0
StrachNaWroble
StrachNaWroble
9 marca 2018, 18:54
grzesiek co innego pisać w trakcie emocji a co innego na chłodno po meczu
0
Radwan
Radwan
8 marca 2018, 21:52
Ciężki mecz, Arsenal lepszy i nie ma co dyskutować nawet, szkoda :/ liczyłem na więcej, ale nie można mieć wszystkiego, teraz już lepiej skupić się na lidze, choć został rewanż i cuda czasami się zdarzają...
0
muamba_kabumba
muamba_kabumba
8 marca 2018, 21:52
Niezależnie co się stanie do końca sezonu ... Rino musi zostać w Milanie czy to jako trener czy jako asystent .. pasja i tzw. pozytywny kop jaki przekazuje zawodnikom jest nieoceniony i taka jest prawda.
1
Lipido
8 marca 2018, 21:49
Co tu powiedzieć,pędziłem moją V40 aby zdążyć na drugą połowę po pracy a w tle kwiczał Livescore, który nastawiony był na ten mecz.. I udało mi się obejrzeć drugą połowę do 80 min. Nie wierzyłem wlasnym jak wszystko w tym czasie nie wychodziło. Kessie same straty, wiele nie celnych podań. Bonaventura to chyba miał coś w spodenkach. Nieporadnie, nie zgrabnie, chaotycznie. I ta zmiana gdzie zamiast niego schodzi Calhanoglu. Na temat Calabri się nie wypowiadałem bo zagrał kilka niezłych spotkań. Ale jest obrońcą i tu wychodzą braki gdy trzeba grać jak obrońca. Nie widziałem, żeby w drugiej połowie Arsenal oddał strzał, może było to podyktowane wynikiem. W tym czasie zauważyłem, że za bardzo każdy chciał. Nic przez to nie wychodziło. A przegrana sądzę na własne życzenie. A podsumowaniem całych tych zawodów był finezyjny strzał Bóg wie gdzie Suso. Nie dziwię sie, że Silva tam eksplodował. Była to taka trochę juniorska przegrana.
1
januchsztum2
januchsztum2
8 marca 2018, 21:30
A i jeszcze jak czytam, że zdecydowało doświadczenie to mnie krew zalewa. Którego piłkarza poza Bonuccim taki Arsenal przygarnął by do pierwszego składu, według mnie żadnego. Przegraliśmy z drużyna, która ma większą piłkarską jakość. Wszyscy przed meczem mieli nadzieje, ja też, ale na chłopski rozum wiedziałem, że musiałby nastąpić splot kilku okoliczności
2
PanX
8 marca 2018, 21:44
Donnarumme przyjęliby z otwartymi ramionami.
1
januchsztum2
januchsztum2
8 marca 2018, 21:45
PanX no może. Tylko w w Anglii wymagana jest dobra gra nogami i na przedpolu, na Donnarumma jednego i drugiego nie potrafi
0
PanX
8 marca 2018, 21:48
Cech piłki czasem złapać nie potrafi, a to wydaje mi się większą wada, zważywszy że praca bramkarza polega na łapaniu ;).
2
Majki85
Majki85
8 marca 2018, 21:30
No i balonik pękł... Szkoda, że w takim meczu. Że w sytuacji, kiedy jedna porażka może zaważyć na całym naszym udziale w LE. Trzeba przyznać, że Arsenal był o klasę lepszy. Podopieczni Wengera grali dojrzałą piłkę. Można powiedzieć, że grali jak... nie Arsenal. Zrobili swoje w pierwszej połowie i w zasadzie przez całą drugą kontrolowali wydarzenia na boisku. Zawodnicy Milanu nie mieli pomysłu na sforsowanie defensywy rywala i tego też się trochę boję - tego, że nie potrafimy grać ataku pozycyjnego. Chciałbym zaznaczyć, że chyba w żadnym meczu z ostatniej naszej pozytywnej serii nie byliśmy w sytuacji, w której musielibyśmy gonić wynik i dzisiaj gdy przyszło to robić, nie wiedzieliśmy za co się mamy zabrać. Powiem teraz nieco brutalniej... Po tym meczu najlepiej będzie, jeśli ludzie odpowiadający za stroje wyrzucą od razu spodenki naszych piłkarzy do kosza. 90% tych spodenek będzie po prostu osranych. Nie takiego meczu oczekiwałem od naszych. Nie takiego wyniku się spodziewałem. Arsenal po ostatnich meczach nie miał specjalnie większych argumentów, chyba że tylko w postaci Mkhitaryana, Ozila czy Ramseya. I właśnie ta trójka miała udział przy bramkach londyńczyków. My niestety nie potrafiliśmy wykorzystać swoich mocnych punktów, bo Wenger wiedział kim się zaopiekować, a ponadto tak jak wspomniałem, ci na których się z przodu liczyło (Jack, Hakan) zawiedli na całej linii. Przegraliśmy walkę o środek pola. Alkoholik Wilshere, to był maestro w porównaniu do każdego z naszych środkowych. Niestety wylano na nas kubeł zimnej wody. W zasadzie kubeł kostek lodu, bo tak nas ta porażka schłodziła. Nasz awans do następnej rundy jest bliski zeru. Musielibyśmy zagrać w Londynie tak, jak oni u nas. Zaś londyńczycy musieliby zaprezentować formę z ostatnich tygodni w Premier League. O to będzie jednak niesamowicie ciężko... Jeśli miałbym ocenić każdego z osobna naszych zawodników, to powiem tak... Donnarumma - bez szans przy straconych bramkach. Nie ma się czego czepić do Gigio. Calabria - chyba najsłabszy z zawodników Milanu. Zawalił pierwszego gola, miotał się w defensywie, a w ofensywie wiele dobrego też nie dał. Wyszły niestety wszystkie mankamentry Davide. Cieszę się, że pomału wraca Conti, bo jest to dla mnie bez wątpienia numero uno jeśli chodzi o prawą obronę i mam nadzieję, że zdrowie Andrei będzie dopisywać. Bonucci&Romagnoli - nie można się ich czepiać. Co prawda zawaliła cała obrona przy golu Ramseya, poprzez nieskuteczne zastosowanie pułapki ofsajdowej, ale tu trzeba przede wszystkim pochwalić Ozila za ten pass. U Bonucciego natomiast irytowało mnie czasem wyprowadzanie piłki i kilka niedokładnych długich podań. Rodriguez - Szwajcar wyglądał, jakby jaja zostawił w domu. Nigdy nie był wirtuozem jeśli chodzi o grę defensywną, ale oczekiwałbym więcej od niego zdecydowanie w ofensywie. Początek w Milanie miał naprawdę obiecujący, teraz prezentuje się jednak bardzo przeciętnie. Kessie - to nie był ten Franck jakiego znamy. Zdarzało mu się przegrywać pojedynki fizyczne i w starciu Xhaką nie wyglądał najlepiej. Starał się, ale w wielu przypadkach brakowało dokładności. Bonaventura - też irytujący. Niedokładny jeżeli chodzi zarówno o podania, jak i o strzały. Do tego kilka razy zdarzało mu się poślizgnąc (m. in. ten rzut wolny) i te upadki były jakby puentą jego występu. Hakan - podobnie jak Jack. Odniosłem wrażenie, że ta dwójka w dzisiejszym meczu w ogóle jakoś razem nie mogła/nie potrafiła się zgrać, przez co blado wyglądała nasza lewa strona. Zresztą nie tylko ta strona... Suso - nie radził sobie Kolasinacem. Wiele przegranych pojedynków. Starania było, ale zabrakło tego, czego u większości piłkarzy Milanu - dokładności. Cutrone - ten mecz będzie nauką dla niego. W takich meczach będzie nabierał doświadczenia. Pojedynek z Arsenalem jemu też pokazał, co znaczy gra w Europie na wysokim poziomie. Silva&Kalinic - jak wchodzili na boisko, to jakoś nie spodziewałem się fajerwerków z ich strony i się nie zawiodłem. Przeciętny występ ich oby, choć Portugalczyk chyba nieco lepiej się zaprezentował. Kalinić to taki Rasiak, ale obaj są zdecydowanie do poprawki. Niezły mamy pożytek z tej dwójki, która kosztowała 60 mln euro... :/ Borini - zbyt krótko grał, żeby go oceniać. To w zasadzie tyle ode mnie. Mam nadzieję, że piłkarze Milanu wyciągną z tego meczu przede wszystkim lekcję i nabiorą pokory o której tak mówi Rino. Pokory, która przydałaby się też wielu użytkownikom tej strony. Jestem ciekaw, jak teraz ci wypowiadający się o kibicach Arsenalu będą komentować ich wypowiedzi na stronie The Gunners.
4
PanX
8 marca 2018, 21:27
Arsenal wygrał z nami niemalże na stojąco. Po prostu czekali na nasz błąd i grali swoje. Zagraliśmy niczym juniorzy. Technicznie mocno dostawaliśmy od rywala. Ich podania były szybsze i celniejsze. Górowali nad nami pod każdym względem. Wnioski są jasne. Zagraliśmy za wysoko i to nas zgubiło. Powinniśmy nastawić się na obronę i kontrataki, bo to nam wcześniej wychodziło i tego trzeba było się trzymać. Piłkarze z każdym kolejnym błędem prezentowali się coraz gorzej. Psychicznie nie udźwignęli tego spotkania. Liczę, że w rewanżu zaprezentujemy się dużo lepiej. Tak poza tym, widać że potrzebne są radykalnie wzmocnienia. Nie potrzebujemy w tym momencie młodych, perspektywicznych graczy, bo takich mamy już w składzie. Trzeba nam piłkarzy o wysokich umiejętnościach, którzy z miejsca podnieśliby poziom i stanowili o sile zespołu. Widać, że brakuje klasowego skrzydłowego i dwóch środkowych pomocników w miejsce Biglii, który nie spełnia oczekiwań. Nic nie wnosi do gry ofensywnej. Drugi pomocnik powinien być dużo bardziej ofensywny i powinien zająć miejsce Jacka, którego bardzo lubię, ale w tym sezonie mnie nie zachwyca. Z chęcią zobaczyłbym w naszych szeregach takich graczy jak Depay, Di Maria czy Pastore.
7
muamba_kabumba
muamba_kabumba
8 marca 2018, 21:33
Jeśli mieliby już inwestować w pozycje registy na co się nie zanosi to trzeba patrzeć w kierunku takich zawodników jak np. Weigl który potrafi swietnie rozgrywać piłkę ... troche odstaje fizycznie ale jak mu postawić obok własnie naszego czołga to proporcje będą okej.
0
muamba_kabumba
muamba_kabumba
8 marca 2018, 21:25
Trzeba to przyznać po prostu, że Arsenal był dziś drużyną lepszą. Takie mecze są naszym chłopakom potrzebne, muszą się nauczyć gry na europejskim poziomie... ba takie mecze też mogą pokazać Rino, że w tej " maszynie" którą buduje jednak coś nie gra, zobaczymy na ile będzie w stanie wyciągnąć wnioski.
1
Wlosiu
Wlosiu
8 marca 2018, 21:24
Teraz trzeba się skupić na meczu z Genoa. Po tym spotkaniu czeka nas trudna przeprawa. Ale wierzę w awans tak jak mój ojciec. FORZA MILAN
0
kabo
kabo
8 marca 2018, 21:23
Arsenal był lepszy, Milanowi zabrakło doświadczenia. Sprawne oko zauważy róźnice, że Milan nie umie rozegrać klepki/ protopadłej piłki pod bramką przeciwnika. Nie rozumiem, czemu prawie każdy z naszych graczy szuka strzału (Suso)/ wrzutki górą zamiast zagrać na czyste pole do partnera.
0
Majkel69
Majkel69
8 marca 2018, 21:22
Nic się nie stało, Gennaro nic się nie stało!
2
Adamek189
Adamek189
8 marca 2018, 21:22
Oglądałem tylko 2 połowę ale to chyba dobrze patrząc na wynik. W 2 połowie nie grali tak źle ( w końcu to Arsenal) i widać że z tej mąki będzie chleb. Pamiętajmy ze jeszcze w grudniu bliżej było do strefy spadkowej niż do strefy LM. Widać olbrzymi progres. Doświadczenie zostanie, braki do poprawy zostały obnażone, będzie dobrze :)
1
januchsztum2
januchsztum2
8 marca 2018, 21:22
Przyjechał profesor i ograł jak chciał przedszkolaka. Na ten poziom nie nadaje się wielu naszych piłkarzy, kilku z nich może jeszcze wskoczyć na europejski poziom, dla kilku jest już za późno. Jeśli chcemy liczyć się w Europie to taki Jack to musi być głęboka rezerwa, bo i silnymi zespołami w Serie A często znika. Calabria za to jak trałkował przy pierwszej bramce i ogólnie cały mecz powinien uciekać przed widelcem. Biglia to solidny piłkarz,ale poziomu swojej gry też nie podniesie. Cutrone to wciąż dzieciak, który gra pierwsze mecze w seniorskiej piłce, a nie mamy napastników, Kalinic jak to Kalinic pięć razy się przewrócił, 10 razy przegrał pojedynek bark w bark. Co z tego że Silva zagrał jedną genialną piłkę do Kalinica, skoro pozostałe pół godziny przestał, przespacerował(skreśl niepotrzebne). Jesteśmy europejskim średniakiem i tyle
3
ANDREW1985
ANDREW1985
8 marca 2018, 21:36
Bolesna prawda
0
ANDREW1985
ANDREW1985
8 marca 2018, 21:42
Jeszcze wczoraj wyceniałeś Bonaventurę na 80 milionów a dziś mówisz, że nadaje się do głębokich rezerw.
2
muamba_kabumba
muamba_kabumba
8 marca 2018, 21:55
Silva dostał jedno podanie od Romka z pominięciem 2 lini i z tego stworzył ( prawie ) setke Kaliniciowi. Nie wiem czemu się gościa czepiłeś skoro w zasadzie naszym cieżko było wgl rozegrać składną akcje...
0
januchsztum2
januchsztum2
8 marca 2018, 22:02
Kosynier tak go wyceniłem, bo tyle za dobrych piłkarzy płaci się w Anglii, aby grać na europejskim poziomie potrzebujemy piłkarzy bardzo dobrych. Niestety z racji naszej sytuacji musimy ściągać młodych i liczyć że u nas będą się rozwijać. Dlaczego czepiłem się Silvy, bo Kalinic jest jaki jest, ale szedł do pressingu starał się jak mógł, Silva albo stał, albo spacerował, dostaje mało szans, ale jak wchodzi to nawet nie stara się ich wykorzystać
0
dejtfid1899
dejtfid1899
9 marca 2018, 08:22
Tak na prawdę gdybyśmy zagrali wyżej pressingiem (bo w tym Arsenal nas zjadł, poza tym że walczyli o każdą piłkę) to może mecz wyglądałby inaczej, drugą połowę mieli pod kontrolą to się cofnęli, a my nie mieliśmy już jak ich podejść, zabrakło moim zdaniem Hakana na boisku, po co Rino go ściągał.. oraz wcześniejszego wejścia Silvy, bo Kalinić to jednak nie ma żadnych walorów żeby odwrócić wynik. A co do stania Silvy, to ciekawe czy Ty goniłbyś jak głupi za piłką, skoro reszta naszych stoi z tyłu, albo wszyscy idą do pressingu, albo stoimy bo szkoda sił żeby jeden biegał, a obrońcy Arsenalu będą robić go w ...
0
MK92
MK92
8 marca 2018, 21:21
Porażka... Wszystko co dobre kiedyś się kończy... Arsenal był po prostu lepszy. Nam nic nie wychodziło w ofensywie. Kubeł zimnej wody na nasze rozgrzane głowy. Do Londynu pojedziemy już raczej na wycieczkę... Forza Milan!
0
Marcin1995
Marcin1995
8 marca 2018, 21:21
Temu zespołowi potrzeba takich meczy, doświadczenie zabrane, to będzie bardzo przydatny dwumecz w kontekście przyszłej edycji pucharów
0
Sheva10ACM
Sheva10ACM
8 marca 2018, 21:20
No niestety doświadczenie dzisiaj zadecydowało. Arsenal w pierwszej połowie był od nas pod każdym względem lepszy. Szkoda że nie udało się strzelić tej kontaktowej bramki. Mimo że mamy naprawdę dobry skład to jeśli chcemy zajść dalej potrzebne są wzmocnienia. Może to głupie, ale ja szczególnie chciałbym szybkiego piłkarza ofensywnego ktr jak nie idzie potrafi zrobić coś z niczego , bo takiego nam brakuje. Suso i Hakan mimo że są kreatywni to do sprinterów nie należą , a szybkość naprawdę dużo daje co pokazał nam w tamtym sezonie Deulofeu
1
milan2002
milan2002
8 marca 2018, 21:20
Ten mecz wyglądał jak crash test. Rozpędzony Milan wpadł na ścianę. Wynik praktycznie eliminuje nas z LE. Ciekawe jak Suso wytłumaczy się drużynie za 78 minutę.
2
Zako
8 marca 2018, 21:19
Wiecie co najbardziej chciałbym zobaczyc w Milanie? Odkąd nas oglądam, a jestem dość młodą osobą, więc nie pamietam czasów jak wygrywalismy LM itp., ale chciałbym zobaczyć nas w ofensywie tak jak dzisiaj Arsenal w 1 połowię. My w ataku wygladamy, jakby przeciwnik miał duza przewagę liczebną i trzeba kombinowac z wycofywaniem, zaczynaniem akcji od poczatku a wtedy to juz w ogole nieporadnosc.
0
grzesiekpl88
Moderator grzesiekpl88
8 marca 2018, 21:22
Praktycznie rzecz biorąc to zawsze przeciwnik ma przewagę liczebną w defensywie ;)
0
Zako
8 marca 2018, 21:26
Szkoda, ze my zazwyczaj mamy duzy problem, by ja zniwelować w jakikolwiek sposób, a zazwyczaj podczas naszych ataków cała linia defensywna przeciwnika wraca i sie ustawia, a wtedy pilka wraca na polowe do Bonuca czy Biglii i tak w koło Macieja :)
0
Zako
8 marca 2018, 21:26
Szkoda, ze my zazwyczaj mamy duzy problem, by ja zniwelować w jakikolwiek sposób, a zazwyczaj podczas naszych ataków cała linia defensywna przeciwnika wraca i sie ustawia, a wtedy pilka wraca na polowe do Bonuca czy Biglii i tak w koło Macieja :)
0
Rossoner1996
8 marca 2018, 21:17
Gorzej nie będzie. Presja zeszła, w rewanżu będzie łatwiej.
1
Mieszko
Mieszko
8 marca 2018, 21:17
chyba teraz rozumiemy, że jednak 6 miejsca w PL, która ma tylu przedstawicieli w pucharach w obecnej fazie, nie dają za darmo...
0
_GAHU_
_GAHU_
8 marca 2018, 21:16
Pierwsze dziesięć minut wyglądało dobrze i była szansa żeby strzelić. Po 1 bramce coś jeszcze próbowaliśmy grać, staraliśmy się coś strzelić ale druga nas zabiła. Jedno trzeba przyznać że pod względem kultury gry czy siły fizycznej Arsenal nas po prostu zjada. Ale brakuje dzisiaj tego co gramy w lidze - brakuje dokładności, brakuje pressingu, brakuje pokazywania się do gry. Wyglądaliśmy dzisiaj bardziej jak Milan za końca kadencji Montelli niż za Gatusso. Arsenal miał mniej akcji i zwyczajnie potrafił to wykorzystać i widać też większe zgranie, więcej zawodników potrafi wziąć grę na siebie czy zagrać nie według schematów...nam tego brakuje.Jedynie Hakan, czasami Suso i trochę Silva próbowali pograć coś ciekawego. Ale z kolei do Hakana i Suso mam pretensje o idiotyczne strzały z dystansu lub ten strzał z pola karnego Suso w poprzek...no tak się nie da...rozumiem jak faktycznie nie ma z kim zagrać ale często było a mimo to kończyło się strzałem z 25metra...Nie wierzę po prostu nie wierzę że jeśli zagralibyśmy tak jak w ostatnich meczach w lidze to ten mecz skończyłby się takim samym wynikiem. Pierwsza rzecz do poprawy to dokładność i jeszcze raz dokładność bo tyle strat co my zaliczamy z własnej woli wręcz bym powiedział to jest dramat. Osobiście podobali mi się dzisiaj jedynie Bonucci i Hakan a na mały plus Kessie. Romagnoliemu nie mam nic do zarzucenia - po prostu stabilnie.Reszty nie oceniam. Niektórzy twierdzą że trafiliśmy na Arsenal za wcześniej i że pasowałby zagrać jeszcze z kimś słabszym i ja sam też tak uważałem ale zmieniam zdanie - czy teraz czy za miesiąc czy dwa to po prostu nie jest jeszcze nasz czas w europejskich pucharach.Teraz ważny jest awans do europejskich pucharów za rok. Wiadomo że byłoby to coś pięknego dojść do finału LE już ale to chyba niedosyt ostatnich lat i ostatnie wyniki sprawiły że niektórzy z nas trochę się podpalili. Ja liczę na dobrą grę w lidze i nie tracę nadziei że coś jeszcze możemy w Londynie ugrać ale tylko w przypadku zagrania tak jak w serie a właśnie.Forza Milan i jedziemy dalej!
1
muamba_kabumba
muamba_kabumba
8 marca 2018, 21:13
Rino musi uruchomić jakiś warsztat jeśli chodzi o grę ofensywna, jakieś schematy ruch bez piłki, wymienność pozycji itp.. bo tragicznie to wyglada, narazie bazujemy tylko na wrzytkach i dryblingu Suso oraz na tym co na poczekaniu wymyśli Hakan. No jak było widać Silva też ma pojecie o grze kombinacyjnej bo piła do Kalinicia zacna.
2
Lancaloht
Lancaloht
8 marca 2018, 21:18
Bądźmy poważni ... Rino w zasadzie nie ma żadnego warsztatu.
1
muamba_kabumba
muamba_kabumba
8 marca 2018, 21:22
Ja nie mam zamiaru go oceniać z góry.Widać, że dał zawodnikom dobry impuls i polepszył gre w defensywie. Jest trenerem i zobaczymy co będzie w stanie z chłopakami wypracować jeśli chodzi o gre do przodu.
1
HIM1998
HIM1998
8 marca 2018, 21:27
@Lancaloht No nóż się w kieszeni otwiera po prostu gdy widzę takie komentarze. Rino przychodzi łapie Milan za mordę, robi z nich to czego nie udało się poprzednim trenerom od lat, tzn DRUŻYNĘ, a ty po serii 11 meczu bez porażki, przychodzisz w chwili, w której Milan uległ bardziej doświadczonej drużynie i piszesz, że Rino nie ma warsztatu... Gdzie ofensywa Milanu w meczu z Roma wyglądała jak marzenie, rozumiem rozgryczenie ale są pewne granice.
1
muamba_kabumba
muamba_kabumba
8 marca 2018, 21:29
Z tą ofensywą jak marzenie to trochę przeginka, my mecze głownie wygrywaliśmy świetną organizacja w defensywie oraz błyskiem zawodników z przodu. Atak pozycyjny u nas nie istnieje , z kontrami też jest różnie. Miejmy nadzieje, że Rino ogarnie temat .
0
Lancaloht
Lancaloht
8 marca 2018, 23:02
Rino nie ogarnie tematu na dłuższą metę , każdy rozsądny kibic to wie... ja nie oceniam go z góry, wiem co osiągnął do tej pory jako trener, oraz jako piłkarz
0
muamba_kabumba
muamba_kabumba
8 marca 2018, 23:04
Być może. Ciężko powiedzieć co ma do zaoferowania, ale na pewno powinien w klubie zostać , jeśli nie jako trener to jako asystent nowego trenera. Mimo wszystko nie można go skreślać.
0
DarthImpaler
DarthImpaler
8 marca 2018, 21:13
Dzisiaj Arsenal nam pokazał to co Juve wczoraj Totenhamowi czyli wypunktowali brak doświadczenia. Szkoda bo liczyłem że jednak z Anglikami bez formy da się coś ugrać ale jak widać spięli się na ten mecz bo to jedyna droga dla nich do LM.
0
Max82
Max82
8 marca 2018, 21:16
serio uważasz że Juve wczoraj było lepsze od kogutów??
0
DarthImpaler
DarthImpaler
8 marca 2018, 21:19
Max82 a gdzie ja napisałem ze było lepsze?? Wyraźnie napisałem, że wypunktowali brak doświadczenia. Co by nie mówić to jednak Juve ma większe doświadczenie od Totenhamu, tak jak Arsenal obecnie ma większe od Milanu
1
Marosso
Marosso
8 marca 2018, 21:13
Oczywiście dostaliśmy gładkie 0-2 ale bez przesady to co nasi grali za Montelli to może też byłoby 0-2 ale jestem pewny że również obrona Częstochowy i laga w przód na uwolnienie. Mimo tej porażki my potrafimy jakoś rozegrać piłkę tylko brakuje nam jakości . Na co Wy liczyliście że nasz środek pola będzie dominował nad środkiem Arsenalu ? Kojarzycie nazwiska ich pomocników ? Bardzo dobrze może zarząd otworzy oczy że my od lat cierpimy na brak kreatywnych pomocników a dzisiaj było to widać okrutnie nie poruszając już tematu szybkiego napastnika...
1
Micho
Micho
8 marca 2018, 21:12
Postawmy sprawe jasno, jezeli chcecie byc pewni zwyciestw to zacznij jeden z drugim ogladac Barce lub inny Real, co to za kibice którzy gdy sie wygrywa to sa a gdy przychodzi gorsze chwila wylewaja na swoja "ukochaną" druzyne wiadro pomyj. Powiedz mi o wielki "milanisto" kogo Ty bys wstawił za piłkarza ktory moze już nie dawał rady, nie bronie tu kalinicia czy innego piłkarza ale trzeba przyznać, że chłopaki oddali serce i nie tylko w drugiej części meczu. Dlatego powstrzymajmy sie od glupich komentarzy typu "aaa kolejny mecz jak oni grają tragedie" lub " Gattuso najgorszy trzeba go zmienić" bo w taki sposob pokazać jedynie mozecie glupotę a nie miłość i przywiązanie do druzyny. Pamiętajmy wazne słowa "czy wygrywasz czy nie.." reszte mozecie sobie sami dopowiedzieć.



P.S. przepraszam za wszelkie ewentualne błedy
Edytowano dnia: 8 marca 2018, 21:13
15
acmnajlepszy22
acmnajlepszy22
8 marca 2018, 21:17
Podpisuje się w 100%
0
1  2  3  4  5    >  >>  >|

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się