Mistrz Włoch 1901, 1906, 1907, 1950/51, 1954/55, 1956/57, 1958/59, 1961/62, 1967/68, 1978/79, 1987/88, 1991/92, 1992/93, 1993/94, 1995/96, 1998/99, 2003/04, 2010/2011

Gattuso: "Sarri to wielki mistrz, którzy stworzył coś nowego. Musimy zagrać bezbłędnie"

14 kwietnia 2018, 18:00, Ginevra Aktualności
Gattuso:

Trener Gennaro Gattuso wziął udział w konferencji prasowej zorganizowanej w Milanello przed meczem ligowym z Napoli. Oto co miał do powiedzenia:

"Jutrzejszy mecz jak dawne pojedynki Gattuso-Hamsik? Jutro nie wystarczy tylko duch walki. Trzeba też odwagi, determinacji, organizacji. Kiedy dziś patrzę na dawnego siebie, to nie jest to do końca przyjemny widok. Niezbyt mi się podoba to moje dawne wcielenie, ale taki wtedy byłem. Jutro nie wystarczy tylko wkurzona twarz. Trzeba wiedzieć, jak podejść do tego meczu. Trzeba zagrać naprawdę dobre spotkanie".

"Ostatnie wyniki? Dałem drużynie dwa dni wolnego, ale w środę od razu rozmawiałem ze wszystkimi, bo widziałem zbyt wiele smutnych twarzy. Z Sassuolo zagraliśmy na tym samym poziomie, co wcześniej, trzeba natomiast poprawić skuteczność w ataku. Drużyna jednak fizycznie czuje się dobrze i nie jesteśmy zmęczeni. Wciąż kreujemy grę, staramy się atakować i nie dajemy się zepchnąć do obrony. Nie licząc ostatniego kwadransa z Juve, zawsze byliśmy w grze. Natomiast to normalne, że jeśli w trzech meczach zdobywa się tylko dwa punty, to pojawia się trochę przygnębienia. Musimy jednak iść dalej naszą drogą".

"Jak zmierzyć się z Sarrim? Mądrzy ludzie zawsze powtarzali: »Ucz się, ucz, bo nauka to potęgi klucz«. Kiedy więc podejmuję tak dobrych trenerów jak Sarri, Allegri czy Di Francesco, mogę tylko patrzeć, uczyć się i wyciągać wnioski na przyszłość. Wiemy, jak gra Napoli. Czasami potrafią doprowadzić rywala do zawrotów głowy. Musimy być dobrzy w każdym elemencie, jeśli chcemy osiągnąć korzystny rezultat".

"Co cenię w Napoli? Ich konstruowanie gry z zamysłem, zawsze wiedzą do czego dążą i jak chcą to osiągnąć. Ich linia defensywna to prawdziwy spektakl, zawsze potrafią wyjść z opałów. Jeśli się pomylisz, to zderzysz się ze ścianą".

"Włoskie ekipy w europejskich pucharach? Jestem dumny z tego, jak zaprezentowały włoską piłkę. Od lat nie widzieliśmy takich występów. Buffon? Ja mam problem, żeby ocenić siebie, a co dopiero innych. Kiedy się przegrywa, jest wielkie rozgoryczenie. Przykro mi z powodu Juventusu, ja poczułem dumę z włoskiej piłki. A przede wszystkim z VAR-u. To nasze osiągnięcie i nie rozumiem, dlaczego nie może zostać wprowadzone w całej Europie".

"Buffon? Jestem ostatnią osobą, która ma prawo oceniać innych. Ja w ostatnich latach kariery sam wiele razy narozrabiałem, więc jak mógłbym teraz wydawać sądy na temat innych. Ja też popełniałem błędy, dostałem zawieszenie na 5 kolejek Ligi Mistrzów za uderzenie głową Jordana, wdrapałem się na trybuny Olimpico, żeby obrażać mojego byłego trenera Leonardo. Jak mógłbym teraz komuś prawić morały, albo kogoś oceniać? Gigi będzie zawsze świetnym piłkarzem i kolegą. Jeśli kiedyś dojdzie do wniosku, że trzeba przeprosić, to to zrobi. Trzeba patrzeć naprzód".

"Rekord Donnarummy? Jestem z niego dumny. Teraz dopiero zaczyna się najlepsze. W ostatnich latach rozegrał 100 meczów i jest to coś niesamowitego. Teraz ma obowiązek, aby stać się najlepszy na świecie, konsekwentnie i spokojnie pracując. Może u nas liczyć na całkowite wsparcie i ochronę. To chłopak, który da się lubić, a błędy zdarzają się każdemu. Musi podnieść sobie poprzeczkę. Ma wszystko, aby kiedyś być najlepszym na świecie".

"Moja kariera? Kiedy wychodziłem na boisko, dla drużyny i dla zwycięstwa byłem skłonny walczyć nawet wbrew woli mojego ojca. Na murawę wychodził mój brat bliźniak Rino, który nie znał nikogo i na nikogo się nie oglądał. Do dziś mi to zostało. Ale często jestem trochę zażenowany z powodu mojego zachowania, zwłaszcza gdy mój syn ogląda to potem w internecie".

"Samopoczucie drużyny? Po trzech miesiącach, w których odnieśliśmy wiele zwycięstw, przyzwyczailiśmy się już do tego uczucia, dlatego po ostatnich meczach widziałem trochę smutku. Musimy jednak iść naprzód, nie możemy pozostawić niczego przypadkowi. Najgorzej byłoby, gdybym widział zawodników ja pojawiają się w Milanello w krótkich spodenkach i klapkach. Kiedy widzę natomiast ich złość, to jest to dobry sygnał".

"Zapata-Musacchio? Próbowaliśmy z nimi różne schematy, które rozgrywa Napoli, ale tak czy inaczej mam do nich wielki zaufanie. Cristian za trzy miesiące pojedzie na Mundial, a Matteo to prawdziwy profesjonalista, więc jestem spokojny. Zawsze pracowali na pełnych obrotach, być może będą mieli trudności jutro, ale prawdopodobnie każdy by je miał".

"Przygotowanie fizyczne? Pierwsze 12-13 dni przygotowań są kluczowe. Ja na przykład będę przygotowywał drużynę do kolejnego sezonu tutaj w Milanello, a dopiero potem pojedziemy do Ameryki".

"VAR? W europejskiej piłce krążą ogromne interesy i nie rozumiem, jak mogą nie chcieć VAR-u. Do czego są potrzebni sędziowie za bramkami? Chyba lepiej posadzić ich w pokoiku z wielki ekranem i technologią i gotowe. Na pewno zawsze będą kontrowersje, bo błądzić jest rzeczą ludzką, ale można część błędów wyeliminować".

"Reina i Donnarumma? W tej chwili Reina w ogóle mnie nie interesuje. Ja myślę tylko o Gigio i o moich piłkarzach. Pepe reprezentuje Napoli, a jeśli kiedyś przyjdzie do nas, to wtedy przyjmiemy go z otwartymi ramionami. W tej chwili myślimy tylko o sobie i o Milanie".

"Podobieństwa i różnice Sarri-Gattuso? Obaj, jeśli chodzi o wygląd, to nie jesteśmy w czołówce [śmiech]. Trochę jesteśmy do siebie podobni. Ale żarty na bok. Sarri to mistrz i wniósł do piłki coś nowego. Można go zaliczyć do wielkich trenerów włoskiej piłki. Spotkałem go tylko raz w meczu Palermo-Empoli, już wtedy można było rozpoznać jego styl gry. Nie mogliśmy wtedy go rozgryźć, zwłaszcza przy stałych fragmentach gry. Mogę się tylko od niego uczyć, jestem zaszczycony, że mogę się z nim mierzyć".

"Zmiany w składzie? Chciałbym utrzymać to, co dobrego udało nam się zrobić. Kiedy coś funkcjonuje, to próbuje się temu nadać dalszy ciąg. W ostatnich miesiącach przeważnie grali ci sami piłkarze, ale pozostali też mieli swoje szanse".

"Skupienie na finale Pucharu Włoch? Jeśli popatrzymy na tabelę, to zobaczymy, że nie możemy sobie pozwolić na wpadki. Fiorentina, Atalanta, Sampdoria są tuż za nami. Zachowawcza gra obudziłaby we mnie bestię, ale z Sassuolo chłopcy próbowali do samego końca. Teraz nawet drużyny z Serie C są dobrze zorganizowane. Potrzeba nie tylko jakości, ale też skuteczności. Nasze baterie jeszcze się nie wyczerpały, mamy wielką wolę walki, a zmęczenie to żadna wymówka".

"Kalinić? Miał mały problem, ale już wszystko w porządku, trenował cały czas. Czuje się dobrze, podobnie jak Andre Silva i Cutrone. Suso też miał jakie niewielkie kłopoty, ale już po wszystkim".

"Nowa taktyka przeciw Napoli? Kiedy nie mogę liczyć na dwójkę podstawowych środkowych obrońców, to nie ma co wymyślać. Skupmy się na tym, by zagrać dobrze to, co potrafimy, a potem się zobaczy. Nie lubię improwizować, nie budzę się rano i nie wprowadzam przypadkowych innowacji. Wszystko musi być poparte porządną pracą, zatem priorytet nadajemy temu, co już potrafimy robić".

7 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
Marcin1995
14 kwietnia 2018, 19:09
Sarri różni się od Allegriego i Di francesco tym że pęka w Europie, dla mnie to żaden mistrz
1
Panicz
Panicz
14 kwietnia 2018, 19:18
Napoli jest za biedne żeby mieć szeroką kadre na poziomie (bez szrotu) do grania na 3 frontach. Sarri i tak robi co może. Przychód Napoli za 2017 rok wyniósł (201 mln euro) dla porównania taki Liverpool, Chelsea czy Arsenal miały od 420 do 470 przychodu) Czyli kluby na podobnym poziomie sportowym.
0
Marcin1995
14 kwietnia 2018, 19:31
Co ty opowiadasz, jak odpadli z wszystkich pucharów to nawet w Serie A zaczęli tracić punkty, to nie tu był problem, patrzę na kadrę LFC i oni nie mają żadnego konkretnego zmiennika w ofensywie a dają radę w w lidze i LM, Roma też szału nie robi Monchi naściągał piłkarzy którzy ciągle się leczą, Sarri jest przereklamowany i tyle
0
Presidente
14 kwietnia 2018, 19:36
Napoli jest idealnym przykładem "grali jak nigdy, przegrali jak zawsze". Sarri zmontował fajną ekipę i prezentują fajny styl, którym wielu się zachwyca, ale na koniec liczą się trofea i to co w gablocie, a nie to, że w sezonie 2017/2018 byli liderem tam po 28. kolejkach. Na koniec przygody Sarriego z Napoli może się okazać, że Montella w Milanie dorzucił do gabloty więcej aniżeli Sarri w Neapolu.
1
Vol'jin
14 kwietnia 2018, 19:37
Pytanie ile % to wina Sarriego a ile De Laurentisa dla którego liczy się tylko Serie A a pamiętajmy, że są jeszcze kluby gdzie to ekscentryk prezes wie najlepiej ;]
0
Marcin1995
14 kwietnia 2018, 19:41
Ambitny trener nie będzie odpuszczał pucharów bo prezes tak chce, dla mnie kolejny kamyczek do ogródka Sarriego
0
comicowy
comicowy
14 kwietnia 2018, 20:46
Panicz nie porównuj przychodów ligi angielskiej do włoskiej, bo to przepaść. Tamtejsza liga jest inaczej zorganizowana. Tam drużyna z dna tabeli ma większe przychody od większości klubów pozostałych lig.
0

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się