FELIETON: "SZALEŃSTWO"
17.12.2011 - 13:25 - stasq_acm
Niewątpliwie marzeniem każdego fana najlepszej mediolańskiej drużyny jest możliwość znalezienia się na jednym z najpiękniejszych, najbardziej efektownych i zapierających dech w piersiach europejskich stadionów Giuseppe Meazza, czyli popularnym San Siro. Jako kibice rossonerich pragniemy choć przez chwilę stać się częścią czarno-czerwonej wspólnoty w miejscu, w którym jest to najbardziej możliwie, poczuć magiczną atmosferę jaka wytwarza się podczas każdego meczu. Niestety, dla większości z nas, jak i również dla mnie na chwilę obecną są to dość odległe plany, na których realizację przyjdzie nam jeszcze przez długi, długi czas zaczekać. Kiedy nie pozostaje nam nic innego, jak tylko poszukać przyzwoitej transmisji umożliwiającej nam oglądanie wyczynów naszych ulubieńców, najczęściej przeprowadzanej w języku arabskim, co wręcz ubóstwiamy, na pewno jesteśmy wówczas niezadowoleni. Istnieje jednak nieco inne rozwiązanie, bowiem możemy włożyć nieco więcej wysiłku w poszukiwania, zapuścić się w nieznane nam dotąd włoskie strony internetowe i mieć gwarancje odczuwania niebywałych emocji, jakie bez wątpienie będą spowodowane słowami człowieka, którego chyba każdy z nas rozpozna niemal wszędzie.
Tiziano Crudeli, bo tak właśnie brzmi imię i nazwisko znanego bardziej jako szalonego komentatora, króla youtuba i wszelkich portali internetowych Włocha, który zasłynął za sprawą wielkiej wybuchowości, ekspresjonizmu i wylewności. Jego wypowiedzi stały się rozpoznawalne nie tylko dla znawców piłki, lecz także dla przeciętnych ludzi którzy napotykając na zabawne nagrania z udziałem fana Milanu, kierowani zwyczajną ciekawością postanowili poszukać o nim jakiś informacji, do czego zdecydowanie skłania ich jego odmienność. Na pewno dla kibiców innych klubów jet obiektem pewnego rodzaju drwin i docinek, ponieważ dla nich, ludzi nie będących bezpośrednio związanych z naszym zespołem jest postacią wywołującą niekontrolowane salwy śmiechu, z pewnością słyszalne w obrębie kilkunastu metrów. Dla nas jednak jest już postacią niemal kultową, z niecierpliwością wyczekujemy kolejnych nagrań z jego udziałem, które sprawiają, że na naszych twarzach mimowolnie pojawia się uśmiech. Jesteśmy w stanie zrozumieć jego zachowanie, ponieważ mogę się założyć, że wielu znajdzie się takich, którzy podczas meczu Milanu zachowują się bardzo podobnie. Wybuchowa osobowość, zbyt duża pewność siebie i spora żywołowość to przepis na iście wybuchową mieszankę , którą zdaje się być Crudeli.
Wierząc wszechwiedzącej stronie, jaką jest Wikipedia, urodził się w 1940 roku, we włoskim miasteczku Forli. Niektózy twierdzą, że miłość do futbolu płynęła w jego żyłach już od pierwszych chwil narodzin i takież oto stwierdzenie na pewno posiada w sobie dużą ilość prawdy. W wieku dwunastu lat zmuszony został do opuszczenia swoich rodzinnych stron z powodu śmierci rodziców i na dobre przeniósł się do Mediolanu. Na jego ogromną miłość do dyscypliny uważanej przez Nas za jedną z najwspanialszych duży wpływ miał jego starszy brat, który to wprowadził go do świata piłki. Zaskoczeniem może być fakt, że jego początki w środowisku sportowym nie są związane z piłką nożną, lecz z tenisem. Przez pewien okres czasu piastował stanowisko dyrektora magazynu "Tennis" i "The Journal of Tennis Lombardo". Jednak, jak można było się tego spodziewać futbol to coś, z czym pragnął związać swoje życie, dlatego niedługo potem. Pracował w najróżniejszych instytucjach związanych z piłką nożną, poprzez liczne radia, gazety czy telewizje. Moja wiedza na ten temat jest niestety dość uboga, ponieważ jak na razie włoski jest dla mnie ciągle obcym językiem, dlatego nie próbowałam tłumaczenia jego biografii i nie chcę wprowadzać was w błąd. Obecnie, jedną z prac jakie wykonuje to bycie rzecznikiem prasowym rossonerich.
Towarzyszył Milanowi podczas największych, najbardziej bolesnych porażek, jak i również najpiękniejszych, zwycięskich chwil. Od zawsze pozostaje wierny tylko jednemu zespołowi i nie ma chyba takiej siły, która mogłaby sprawić, by to uczucie kiedykolwiek wygasło. Jego nietuzinkowy, niekonwencjonalny styl bycia, wielka ekspresywność i odwaga to coś, co wzbudza w nas pozytywne emocje, przez co w naszych oczach Tizniano Crudeli staje się jedną z ważnych części świata Milanu. Jego legendarne już Boa-Boa-Boa-Boa Teng-Teng-Teng-Teng, wykrzykiwane z miną wskazującą na bliski zawał serca, bądź równie porywające "Pippo Mio, Pippo Mio" wypowiadane setki pod rząd razy ze szczerymi łzami w oczach zapewne pozostaną w naszej pamięci na zawsze ze względu na to, iż chyba nigdy nie mieliśmy okazji ujrzeć kogoś, kto tak bardzo poświęca się jednemu klubowi, kto kocha go bezgranicznie, zarówno w dobrych jak i gorszych momentach. Każdy jego najdrobniejszy gest świadczy o bezgranicznej miłości jaką darzy rossonerich i to coś, za co wszyscy bez względu na swoje odczucia co do jego osoby powinni darzyć go szacunkiem, bowiem niewielu spotyka się ludzi, potrafiących oddać całego siebie dla kogoś innego. Chyba każdemu z nas kraje się serce, gdy ma okazję spoglądać na zasmuconą twarz entuzjastycznego komentatora, kiedy Milan doznaje porażki. On szczerze przeżywa wszystko co z Milanistami związane tak, jakby był jednym z piłkarzy. Nieważne jak świetnie grałby przeciwnik, mógłby strzelić nam przeszło tuzin bramek, szalony komentator i tak twierdzi, iż to Milan gra w sposób porywający, ponieważ wierzy w jego siłę i umiejętności, wierzy nawet wtedy, gdy inni zaczynają już wątpić. Nieważne co by się działo, on zawsze murem będzie stał za drużyną, która posiada szczególne miejsce w jego sercu. Z jednej strony takie zachowanie nie przystoi dobremu komentatorowi sportowemu, ponieważ aby stać się takowym, należy przede wszystkim posiadać umiejętność bycia obiektywnym, schować swoje osobiste przekonania do kieszeni i przekazywać milionom obraz rzeczywistych wydarzeń. Tizniao Crudeli niestety nie posiada takich oto talentów, lecz zastępuję te braki wszystkim innym, co prezentuję. Jest typowym Włochem i stara się udowadniać swoje racje całemu światu, czego dowodem są jego komiczne czasem kłótnie z równie popularnym komentatorem, fanem naszych odwiecznych rywali - Elio Corno, któremu to uparcie stara się pokazać, kto tak naprawdę rządzi w stolicy Lombardii, czasem używając do tego nawet rękoczynów. Gdy Milanowi uda się wyjść z San Siro zwycięsko, niczym paw stroszy dumnie swe pióra i czuję, że praca i serce jakie wkłada w to, co robi nie idą na marne. Po zdobyciu bramki przez rossonerich przypomina małe dziecko, które dostaje wymarzoną zabawkę. Biega po studiu ściskając każdą napotkaną osobę, łącznie z operatorem kamery, co obok żywiołowych reakcji jest nieodłącznym elementem "show" jakie kreuje. Jego sława stopniwo rosła, za sprawą wyróżniających sie na tle innych komentarzy, aż w ostateczności doprowadziła go niemal na szczyt, bowiem Crudeli we Włoszech jest uznawany za jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci, związanych ze środowiskiem piłkarskim. Swą werwą i dynamicznością może zawstydzić niejednego młodzieniaszka, patrząc na jego wyczyny czasem zastanawiamy się, czy w pobliżu już nie zbliża się karetka na sygnale. Należy jednak pamiętać, że mimo całej jego barwnej osobowości, Crudeli jest przede wszystkim kapitalnym człowiekiem, potrafiącym trafnie oceniać sytuacje Milanu, nie boi się powiedzieć tego co myśli, nawet jeśli jest to krytyczna wypowiedź, kieruje się tylko i wyłącznie dobrem zespołu. Jest także autorem dwóch książek "Crudelmente Milan" i "Paolo Maldini. La storia di un campione anche nella vita", których niestety w naszym ojczystym kraju nie mamy okazji przeczytać, jednak możemy być pewni, żę są niezmiernie interesujące.
Piłka nożna to zdecydowanie jego pasja, można to nazwać nawet obsesją. Kocha ją, oddycha nią i to właśnie ten sport wypełnia całą jego duszę. Kiedy komentuje poczynania Milanu robi w to w taki sposób, że jesteśmy w stanie doskonale wyobrazić sobie panujące na stadionie emocje. To, co robi sprawia, że stanowczo odbiega od wszelkich norm dziennikarskich i jest tym, który przyczynia się do zwiększenia popularności Milanu. Tizanio Crudeli to zdecydowanie w Italii postać kontrowersyjna. Jego rola jaką pełni w świecie włoskiego futbolu jest dość trudna do określenia, ponieważ z jednej strony można go nazwać dziennikarzem, komentatorem, znawcą piłki nożnej, miano najwierniejszego fana Milanu również mu się należy, lecz równocześnie tytuł genialnego showmana byłby w jego przypadku odpowiedni. Każdy na jego temat będzie posiadał swoje własne, odrębne od reszty zdanie, taki stan rzeczy jest nieunikniony. Jednak, mimo wszystko powinniśmy cieszyć się, że mamy w swoich szeregach kogoś takiego jak Tizniano Crudeli, gdyż jest on przykładem fana, jakim każdy z nas powinien być. I nie chodzi mi tutaj o głośne krzyki czy żywą gestykulację, lecz przywiązanie i wierność, czego ten starszy Włoch uczy nas każego dnia.
AUTOR: Gosia - Gloria
Uważam, że Crudeli w największym stopniu jest po prostu showmanem. Osobiście bardziej podobają mi się relacje z meczów, innego komentatora. Jest nim Fabio Caressa. Niesamowity głos, potrafi znakomicie prolongować emocje. Cały czas mam w pamięci Mundial 2006 i jego niesamowite okrzyki, genialne wyczucie i dynamizm. Również spotkania Serie A z udziałem rossoneri wspominam miło. Cenię Tiziano za jego oddanie dla Milanu, ale biorąc pod uwagę profesjonalizm to właśnie Caressa nie ma sobie równych.


Na pewno jest w nim wiele prawdy związanej z osobą Crudeli, ale nie tylko on przeżywa takie emocje. Mnóstwo osób kocha piłkę nożną, traktuje ją jak powietrze i nie może żyć bez niej. Sam czuje się chory, jeśli w przeciągu tygodnia nie obejrzę meczu Milanu i jeszcze ze 2 szlagiery w Premirship czy Primera Division.
W każdym klubie są tacy komentatorzy ala Crudeli i wystarczy poszukać trochę na youtubie, żeby znaleźć coś podobnego.
Przyznam, że ja zawsze podziwiam kibiców, a właściwie u nas popularnych ultrasów, we Włoszech chyba nazywają to się Tifosi. Oni to dopiero mają serce, żeby dopingować swój zespół na stadionie i zdzierać gardła przez pełne 90min do tego robiąc przepiękne oprawy. Euforia po bramce Milanu również zawsze jest imponująca, kiedy to wydaje się, że cała trybuna przesuwa się w dół w kierunku krat. Coś niesamowitego.
Ja reaguje zawsze podobnie, w meczu z Barceloną tak krzyczałem, że na drugi dzień sąsiedzi pytali się, czy coś się stałJaką ocenę wystawisz Rossonerim za poczynania w sezonie 2011/2012?
ACMilan.com.pl istnieje od 3127 dni.
Napisaliśmy łącznie 2610 newsów.
Dotychczas zarejestrowały się: 11634 osoby.
Sprawdź najnowsze Zakłady bukmacherskie online, na stronie Sportingbet.pl
mecze na żywo


offline

