0:3... KOMPROMITACJA Z UDINESE!
Sobotnie derby swoimi oprawami – jak to mają w zwyczaju – uświetnili kibice zasiadający na Curva Sud i Curva Nord. Fani Rossonerich postawili na cytaty z opowieści o Robin Hoodzie: „Ogni città il suo guaio ha” [Każde miasto ma swój problem] oraz „Per noi banditi siete ospiti sgraditi” [Dla nas bandytów jesteście nieproszonymi gośćmi]. Tifosi postanowili też powitać nowych właścicieli słowami: „Augurandoci di vedere serietà, impegno e presenza, diamo il nostro benvenuto alla nuova dirigenza” [Z życzeniem, aby zobaczyć wiarygodność, zaangażowanie i obecność, chcemy powitać nowy zarząd] oraz tradycyjnie (po raz ostatni?) dokuczyć Adriano Gallianiemu: „Il volo del condor è finito per davvero, finalmente anche tu sei un parametro zero” [Lot kondora skończył się na dobre, nareszcie sam zostałeś graczem bez kontraktu].
Kibice z Curva Sud wystosowali w zeszłym tygodniu list pożegnalno-dziękczynny do Silvio Berlusconiego, w którym ani słowem nie wspomnieli o Adriano Gallianim. Na koniec powitali nowe władze słowami: „Korzystając z okazji chcieliśmy powitać nowe władze i nowych właścicieli. Przez wiele miesięcy czekaliśmy cierpliwie – mimo sprzecznych i nie napawających optymizmem informacji – na sprzedaż klubu, która teraz ostatecznie się dokonała. Życzymy sobie, aby teraz ci, którzy mają w swoich rękach dalsze losy drużyny, włożyli cały swój wysiłek i profesjonalizm niezbędne, by wrócić na właściwy dla nas poziom. Życzymy zatem wszystkim owocnej pracy, przypominając, że będziemy zawsze u waszego boku w każdej chwili…”

Mało to drużyn co miały kupę kasy, wydawały na zawodników, a dalej nic z tego nie wychodziło?
Jedyna rzecz jaka mam za złe Gallianiemu to brak pomyslu na uratowanie druzyny po zmianie pokoleniowej. W momencie kiedy odchodzili ważni gracze to w Milanie nie było żadnych zawodników gotowych na zastapienie chociaz w polowie odchodzacych gwiazd. Niektorzy obwiniaja go za ostatnie telenowele z Genoa czy Matrim, a przeciez nie kazdy transfer moze byc idealny. Jednak trzeba go winic za pozwolenie klubowi siegniecia dna.
Chociaz dla mnie głównym winowajca jest Berlusconi bo Milan był dla niego zabawka i narzędziem politycznym. Mało osób sobie z tego zdaje sprawe.