SCUDETTO


Kalulu dla LGdS: "Dzięki Piolemu bardzo się rozwinąłem. Chcę być jednym z najlepszych na świecie"

22 września 2022, 02:15, Ginevra Wywiady
Kalulu dla LGdS:

Przeciwko Napoli niektóre szczegóły zrobiły różnicę. Straciliśmy trzy punkty, ale nie wszystko jest do wyrzucenia. Porażka to też okazja, żeby wyciągnąć wnioski i się poprawić - mówi w wywiadzie dla La Gazzetta dello Sport obrońca Milanu Pierre Kalulu.

Juventus i Inter, które obecnie zdają się przechodzić kryzys, nadal liczą się w walce o scudetto?
Pioli powtarza nam każdego dnia, że w tym sezonie będzie jeszcze trudniej. Można to wywnioskować z faktu, że w meczach z głównymi rywalami decydują właśnie detale. To my musimy pokazać, że jako obecni mistrzowie liczymy się w walce. Jestem przekonany, że walka o mistrzostwo będzie się toczyła wśród wszystkich do samego końca. Tak czy inaczej, chcemy znów być pierwsi. 

W przeciwieństwie do wielu rodaków wybrałeś Serie A zamiast Premier League. Żałowałeś kiedyś?
Absolutnie nie. Serie A jest niedoceniana. We Francji ludzie myślę, że nadal gra się tutaj catenaccio. Tymczasem jest zupełnie odwrotnie. Wszystkie drużyny konstruują grę od bramki, stosują pressing na całym boisku, grają twardo fizycznie. Jest wysoki poziom techniczny i taktyczny oraz bezwzględna konkurencja. Trzeba rozegrać 6-7 meczów na wysokim poziomie z głównymi rywalami. 

Mogłeś zostać w Lyonie, ale zadzwonił do ciebie Paolo Maldini. Jak to się potoczyło?
Cóż, robi wrażenie, kiedy dzwoni do ciebie Paolo Maldini. Teraz już się przyzwyczaiłem, ale za pierwszym razem naprawdę byłem pod wrażeniem. Choć jestem młody, to widziałem jak grał. Co prawda było to pod koniec jego kariery, ale wciąż jest punktem odniesienia. Zabawne jest to, że nastąpiła między nami pewna zamiana ról. Ja starałem się zachować pewien dystans, a Paolo starał się mnie przekonywać. Maldini przekonał mnie mówiąc, że ma do mnie pełne zaufanie, że stanę się częścią pierwszej drużyny i znajdę miejsce, żeby się rozwijać. I tak też się stało. 

Maldni był jednym z twoich idoli?
Nie mam idoli, ale inspirują mnie Thiago Sila, Van Dijk, Koulibaly. Staram się podpatrzeć u nich to, co mają najlepszego i zastosować w praktyce. 

Co było bardziej emocjonujące: debiut na San Siro czy wygranie scudetto?
Kiedy zobaczyłem tysiące kibiców na placu, zdałem sobie sprawę, co znaczy wygrać coś z Milanem. Debiut to były bardziej osobiste przeżycia, ale równie intensywne. 

Na papierze boczny obrońca, w praktyce środkowy. Kim jest prawdziwy Kalulu?
Mój cel to zagwarantować trenerowi maksymalną uniwersalność i jakość w obu tych rolach. Jeśli wychodzę na boisko, to chcę być najlepszy - mało ważne, czy jako boczny, czy jako środkowy obrońca. 

To wszystko ze spokojem weterana, mimo zaledwie 22 lat. 
Wierzę w swoje możliwości, ale trzeba pracować ciężko każdego dnia, aby je rozwijać. Trzeba też możliwie najlepiej radzić sobie z presją oraz emocjami na boisku.

Maldini daje ci dużo rad?
Jest zawsze obecny, ale nigdy nie stara się przyćmić trenera. Radzi mi na przykład, jak należy bronić w niektórych fazach albo jak radzić sobie z konkretnym napastnikiem. To małe detale, które jednak bardzo wpływają na poprawę gry. 

Czy łatwiej się gra z rodakami Maignanem i Hernandezem w formacji obronnej?
Ten sam język ułatwia sprawę i tworzy idealny klimat do pracy. Mike jest liderem, który wzbudza zaufanie, tak jak Theo, który dominuje na skrzydle. Staram się być dla nich zawodnikiem równie godnym zaufania.

Jest też Giroud, który przełamał klątwę numeru 9.
Jako napastnik daje mi wiele rad. On nigdy nie wierzył w żadne klątwy. 

Yacine Adli na razie jeszcze się nie przebił.
Znamy się z młodzieżówek reprezentacji Francji. Ma właściwe nastawienie i umiejętności, żeby wywalczyć sobie miejsce także tutaj. Jestem pewien, że to pokaże, otrzymując stopniowo coraz więcej minut. 

Z Tomorim dobrze się rozumiecie, teraz wrócił Kjaer i konkurencja się zwiększyła.
Konkurencja zawsze dobrze robi. Potrzebujemy jej. Im większa, tym lepiej dla wszystkich. W Milanie nie ma żadnego rozdźwięku. Wszyscy dajemy z siebie maksimum dla drużyny. 

Zasługa Piolego. 
To nie jest banalna kwestia, że na tym poziomie mamy trenera, który potrafi wszystkich zaangażować. Doceniam jego treningi na dużym poziomie intensywności, która potem przekłada się na mecz, i zdrową konkurencję. Jeśli dobrze sobie radzisz, to ci to powie. Potrafi także rozmawiać, kiedy idzie trochę gorzej. W momentach zwątpienia potrafi nas zmotywować, przypominając nam, że jesteśmy silną i inteligentną grupą. Jesteśmy młodym zespołem, ale dzięki Piolemu bardzo się rozwinąłem. 

Ibrahimović już tak młody nie jest. Jak to było zastać takiego piłkarza w szatni?
Na początku robi wrażenie, bo widziałem go w grze, ale na Playstation. Ale potem zaczynasz rozumieć, że jeśli nadal jest na tym poziomie, to dlatego że ciężko pracuje każdego dnia. Zaszczepił nam ten wymóg, który pomaga nawet jeśli nie ma go z nami na boisku. 

Czy w Lidze Mistrzów, gdzie wraz z nowymi kolegami będziecie podejmować Chelsea, historia Milanu w Europie będzie miała swoją wagę?
Origi i De Ketelaere mają wielkie umiejętności i doświadczenie, które się przyda. Z Chelsea czeka nas dobry test, w którym możemy udowodnić swoją wartość jako mistrzowie Włoch. Historia Milanu nie ciąży, przeciwnie - to dodatkowa motywacja. Nie będzie łatwo, ale jesteśmy dumni, że mamy szansę przywrócenia Milanu do europejskiej czołówki.

Czy twoim celem jest zagranie z reprezentacją Francji na mundialu w Katarze, niczym nowy Maldini?
Maldini jest tylko jeden, ale chcę stworzyć swoją historię i stać się jednym z najlepszych na świecie. Marzeniem jest powołanie do reprezentacji. Nikt nie odmówiłbym wyjazdu na mundial. 

Jak wielkie znaczenie mają rady twoich braci Gedeona i Aldo, zawodników Lorient i Sochaux?
Duże. Oglądamy wszystkie swoje mecze i potem je komentujemy, aby zrozumieć, w czym się poprawić. Jeśli jestem dziś w Milanie, to także dzięki radom moich braci. 

Jak się czujesz w Mediolanie?
La dolce vita! Ale żarty na bok. Mediolan to miasto, które bardzo cenię także ze względu na modę, restauracje, styl życia. Czuję tutaj jak u siebie również dlatego, że mój włoski jest coraz lepszy. 

Czyli twoja przygoda może trwać dalej także po 2025 roku?
Jeśli wszystko będzie dobrze szło tak jak teraz, jeśli będziemy wygrywać i jeśli będę grał w pierwszym składzie, to oczywiście jest chęć kontynuowania. Natomiast będzie jeszcze czas, aby porozmawiać z działaczami o kontrakcie. 


#

18 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
pazioni
pazioni
24 września 2022, 08:59
Jak się postara , to na pewno ma szansę zostać najlepszym.
0
patoo_07
patoo_07
22 września 2022, 09:29
Tak zupełnie nie w temacie, ale zacząłem się zastanawiać, kogo ewentualnie moglibyśmy wziąć w miejsce Leao, żeby nam pasował do wzoru ściągania młodych zawodników. No i wpadł mi do głowy ten chłopek z Szachtara, co odpalił w dwóch pierwszych kolejkach LM. Mykhailo Mudryk. Co myślicie?
1
Rossu
22 września 2022, 10:02
Mudryk to jest talent na skalę światową, w przypadku odejścia Rafy z chęcią bym widział Ukraińca. Jest też znany nam Noa Lang.

Ciężko będzie zastąpić Portugalczyka na już, ale na szczęście nikt nie jest niezastąpiony.
0
Alessio_re6
22 września 2022, 10:12
Spróbowałbym podpisać Zahę. W miarę uniwersalny piłkarz. Z wiekiem stał się liderem i to byłaby ciekawa opcja. Lang to nie piłkarz na startera w takiej drużynie.
0
Rolnik264
Rolnik264
22 września 2022, 11:28
Dziś miałem sen... piękny sen, przyszli obaj i podpisali. Kwestia paru godzin i bedzie info oficjalne ;)
0
Rolnik264
Rolnik264
22 września 2022, 11:34
Mudryka można wyciągnąć za dobre pieniądze. Mega talent. Jeżeli dobrze pokieruje swoją karierą i nie pójdzie od razu na przysłowiową głęboką wodę to będzie z niego kawał piłkarza. Zaha jako opcja "low cost" z kontraktem do czerwca przyszłego roku też nie głupi pomysł. Tylko on pewnie w Crystal Palace zarabia więcej niż my możemy mu zaoferować.
0
Alessio_re6
22 września 2022, 11:42
Zaha zarabia +/- 4,2M wiec propozycja 6/7M przy uldze podatkowej ma sens, pytanie czy wiek (30 lat) nie będzie przeszkodą. Mudryka widziałbym w tym Arsenalu, idealne środowisko dla niego, młoda grająca w piłkę ofensywna drużyna.
0
nokoments
nokoments
22 września 2022, 12:18
Dobrze, że nie ma na nazwisko Mudak :P

Kawał przecinaka z tego synka, jakby biegał razem z Theo na jednej stronie to obrońcy przeciwnika mieliby ostro przesrane xD
0
nokoments
nokoments
22 września 2022, 12:26
Propozycja 6/7 dla Zahy przy tym co proponują Leao czy Bennacerowi to naplucie im w twarz. Obaj to kluczowi zawodnicy Milanu i przedłużenie ich umów to obowiązek.
1
Alessio_re6
22 września 2022, 13:00
Nie do końca naplucie w twarz. Milan proponuje Leão +/- 7M, z tym, ze Zaha to piłkarz z kartą na ręku. Bennacer to inna pozycja, inny status i przede wszystkim inna sytuacja podatkowa, bo przypominam, że potencjalnego Zahe będzie obejmować podatek 21,5%, a Bennacera 43% wiec tu klub może sobie pozwolić na mniej.
0
Marcos Salinas
Marcos Salinas
22 września 2022, 09:28
Wszystko fajnie tylko na koniec klasyczny efekt Zlatana czyli wraz ze świadomością swojego potencjału pojawia się także pycha. Niech on skupi się lepiej wyłącznie na boisku, gdyż te rozpychanie się łokciami w klubie skończy się jak z Romkiem w Italii i za chwilę debiut u Trójkolorwych zostanie przełożony na nieokreślony termin.
1
KosaX
KosaX
22 września 2022, 09:03
Kolejny ktory mowi ze przy Piolim sie mega rozwinal.Gosc jak wino,im starszy tym lepszy.
0
DarQ
DarQ
22 września 2022, 08:37
I będziesz.
0
Gianni Rivera
22 września 2022, 08:37
Ta końcówka wywiadu trochę mi burzy całokształt. Rozumiem fakt, że zawodnik liczy na to, że coś wygra z klubem - to oczywiste, że jeśli drużyna nic nie wygrywa, to lepsi piłkarze będą szli do lepszych klubów. Nie rozumiem jednak stwierdzenia, że chęć współpracy będzie dopóty, dopóki grał będzie w pierwszym składzie. Czyli co? Jak ktoś - czytaj: lepszy lub będący w lepszej formie obrońca - wygryzie go z wyjściowej jedenastki i posadzi na ławce, to on zamiast walczyć o odzyskanie miejsca w składzie, po prostu odejdzie? Trochę nieładnie i mało ambitnie.
5
Bandon
Bandon
22 września 2022, 10:42
Mam identyczne odczucia, a jeszcze wcześniej wspominał, że konkurencja jest dobra.
0
primo2p
primo2p
22 września 2022, 11:45
Może bardziej mu chodziło, iż będzie u nas dopóki będzie potrzebny.
Chociaż także do końca tego jednoznacznie nie rozumiem.
0
kamilus
kamilus
22 września 2022, 12:09
Przecież podobne odczucia były już przy wcześniejszej wizycie jego agentów:
https://www.acmilan.com.pl/news/35916/milan_zaoferowal_podwyzke_dla_kalulu_agenci_zawodnika_zastanowia_sie_nad_propozycja

Chcieli poznać plany na letnie mercato, czyli de facto dowiedzieć się, czy planujemy zakup nowego stopera do pierwszego składu (którym jeszcze wtedy miał być Botman) i czy Kalulu będzie grał czy nie. Teraz niejako potwierdził to samo sam zawodnik.
2
Paolo03
Paolo03
22 września 2022, 23:11
To tylko gadka, za dużo do siebie biorą co niektórzy. Realne czyny weryfikują wszystko.
Kessie chyba nadal nie wrócił do Mediolanu bo coś nie było oficjalki z podpisaniem kontraktu.
0

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się