Francesco Camarda 2031!
OLIVIER GIROUD: "To był bardzo ładny gol i świetne podanie Sandro. Bardzo chcieliśmy wygrać ten mecz. Do końca staraliśmy się wykrzesać tyle energii ile możemy. Cieszę się z 3 punktów, ale jestem zły na reakcję po golu. Zapomniałem, że byłem upomniany wcześniej żółtą kartką. Po zejściu do tunelu milczałem. Wykonywałem swoją pracę i umieściłem piłkę od Sandro w siatce. Piłka nożna to taki sport, w którym adrenalina po takim trudnym meczu i golu w końcówce zawsze się pojawia. W głębi duszy wciąż jestem dzieckiem. Mam nadzieję, że we wtorek wrócimy do Mediolanu z kolejnym zwycięstwem. Najlepszy czas w karierze? Ciężko powiedzieć. Czasami jest tak, że po prostu trzeba być w odpowiednim miejscu, we właściwym czasie. Moje życie toczy się w polu karnym. Robię to, co potrafię. Nie strzeliłem gola w 5 ostatnich meczach w Serie A i byłem zły. Zawsze staram się zachowywać odpowiednią pewność siebie i pracować ciężko na treningach. Jak długo zamierzam grać? Nie wiem. Dopóki ciało nie powie dość. Odpowiedź na zwycięstwo Napoli? Nie ukrywam, że bałem się, że dzisiejszy mecz ze Spezią będzie przypominał ten z poprzedniego sezonu. Na szczęście tym razem udało nam się wygrać. Graliśmy do końca i pokazaliśmy charakter. Jesteśmy szczęśliwi. Ibra? Mamy świetne, wręcz braterskie relacje. Jesteśmy w drużynie, aby przekazać innym nasze doświadczenie. Staramy się wydobywać z młodych zawodników to, co najlepsze".
Liczyli na Mbappe, no może Haalanda, a tu najpiękniejszy dziadek Oli przybył i robi swoje :)