MIKE MAIGNAN 2031!
W piątek reprezentację Portugalii czeka mecz z Polską w ramach Ligi Narodów. Z tej okazji Rafael Leão wziął udział w konferencji prasowej, na której odpowiadał również na pytania dotyczące swojej obecnej formy w klubie i wyzwań, jakie stoją przed nim i trenerem Paulo Fonsecą.
Alessandro Costacurta, legenda Milanu i obecnie ekspert włoskiej piłki niedawno skrytykował twoje boiskowe zaangażowanie, stwierdzając, że ci go brakuje. Jak odpowiesz na tę krytykę?
"Oczywiście się z nią nie zgadzam. Miałem świetne sezony w Milanie, a obecny dopiero się rozpoczął. Oczywiście, nie jestem idealnym piłkarzem i są momenty, kiedy mógłbym grać o wiele lepiej. Jestem wobec siebie samokrytyczny. Jednak ta krytyka mną nie wstrząsnęła. Mam zarówno w Milanie, jak i reprezentacji obok siebie ludzi, którzy pomagają mi się rozwijać. W rzeczywistości ta krytyka motywuje mnie do jeszcze większego wysiłku na boisku".
Jak oceniłbyś swój dotychczasowy sezon?
"Zawsze spoglądam w przyszłość. Jestem zadowolony z tego, co zrobiłem w ostatnich dwóch meczach. Nie rozpamiętuję poprzednich spotkań: skupiam się na następnym, a obecnie na spotkaniach z reprezentacją. Ogólnie rzecz biorąc, wszystko idzie ku dobremu, ale oczywiście mogłoby być o wiele lepiej, ponieważ chcę osiągnąć wielkie rzeczy z Milanem i reprezentacją".
Co sądzisz o trenerze Milanu i wyzwaniach, z jakimi przyszło ci się zmierzyć?
"Takie rzeczy się zdarzają. Nie mam nic przeciwko trenerowi. To rozwiązana sprawa. Nie lubię siedzieć na ławce, zawsze chcę pomagać drużynie. Ale to trener podejmuje decyzje. Niezależnie od tego, czy gram w reprezentacji, czy w Milanie, zawsze staram się dać z siebie wszystko. Moim celem jest pomoc drużynie".
Czy reprezentacja jest dla ciebie rodzajem ucieczki?
"Niezależnie od tego, czy gram dobrze, czy nie, naprawdę lubię być w Milanie. Staram się dawać z siebie wszystko. Nie traktuję reprezentacji jako ucieczki. Czuję duże zaufanie z obu stron. Kiedy sprawy nie idą dobrze, normalne jest, że pojawia się krytyka. Jestem w Milanie od pięciu lat i przyzwyczaiłem się do tej presji".
Rzeczy, które mógłbyś poprawić?
"Muszę być bardziej zdecydowany przed bramką rywala. Dorastałem obserwując takich graczy jak Ronaldinho i Robinho, którzy nie mieli aż takiego nosa do bramek. Od dziecka moim celem było dryblowanie, asystowanie i posyłanie dobrych podań. Nigdy jednak nie miałem tego instynktu do zdobywania goli. Futbol jednak się zmienił, bardziej liczą się statystyki. Chcę strzelać gole i asystować. Chcę również być bardziej zdecydowany".