MIKE MAIGNAN 2031!
Jeśli to nie jest koniec, to jest już blisko. Odpadnięcie Romy z rozgrywek Ligi Europy jest dużym ciosem, również dlatego, że klub ze stolicy Włoch dał punkty bezpośredniemu rywalowi (Hiszpanii) w wyścigu o pozycję w rankingu UEFA. Włosi obecnie tracą 1,7 punktu i mają trzy drużyny w europejskich pucharach: Inter, Lazio i Fiorentinę przeciwko czterem z La Liga: Realowi Madryt, Barcelonie, Athleticowi i Betisowi. Jeśli dodamy do tego, że wyniki w Lidze Mistrzów są warte nieco więcej, pojawiają się dwie możliwości: albo hiszpańskie drużyny nagle odpadną w ćwierćfinale, albo dodatkowe miejsce w Lidze Mistrzów przypadnie im (oraz Anglii, która jest poza zasięgiem). Włosi wrócą do przeszłości, piąty zespół w tabeli trafi do Ligi Europy, a niektóre wielkie drużyny będą płakać na zakończenie rozgrywek ligowych.
Misja niemożliwa? Od jakiegoś czasu było jasne, że będzie to skomplikowana misja, szczególnie po niewytłumaczalnym odpadnięciu Juventusu, Atalanty i Milanu a barażach o Ligę Mistrzów. Gdyby choć jeden zespół został, to teraz szanse byłyby bardziej wyrównane, choć – nie wolno zapominać – punkty dzielą się przez osiem, tyle ile drużyn z Italii było w europejskich pucharach, a hiszpańskie na siedem, bo mają o jedną drużynę mniej.
Co teraz? Teraz pozostało stanąć na wysokości zadania. Inter Mediolan – Bayern Monachium w Lidze Mistrzów to bardzo wyrównane starcie. Faworytami, przynajmniej na papierze, są drużyny w Lidze Europy (Lazio Rzym – FK Bodø/Glimt), jak i w Lidze Konferencji (ACF Fiorentina – NK Celje). To jeszcze nie koniec, nie z powodu arytmetyki, ale z powodu trzymania się dziesiątych części współczynnika. Włochy mają niewiele poniżej 20 punktów (19 937), Hiszpania zbliża się do 22 (21 678). Anglia jest w doskonałej formie: ponad 34 punkty dzięki awansowi Manchesteru United, Tottenhamu (LK), Chelsea (LE), a także Arsenalu i Aston Villi (LM). Już teraz można powiedzieć, że Premier League powiększa swoją przewagę w odniesieniu do piątego miejsca w Lidze Mistrzów. Niemcy z kolei nadal zajmują czwarte miejsce w rankingu.
Na chwilę obecną tabela Serie A w kontekście Ligi Mistrzów jest jasna: Inter, Napoli i Atalanta nie powinny mieć problemów z osiągnięciem swojego celu. O ostatnie miejsce stoczy się totalna walka pomiędzy: Juventusem, Lazio, Bologną, Romą, Fiorentiną i Milanem (wszystko na przestrzeni ośmiu punktów). Rossoneri i Viola wydają się na chwilę obecną najmniej zaangażowani. Następnie trzy miejsca: piątek, szóste i zwycięzca Pucharu Włoch, chyba że finał pucharu przyniesie jakieś miłe niespodzianki i dodatkową drużynę. Ale na razie jest za wcześnie, żeby o tym mówić.
Ranking krajowy UEFA:
1. Anglia – 24 250
2. Hiszpania – 21 678
3. Włochy – 19 937
4. Niemcy – 17 921
5. Portugalia – 16 250
w tym roku przegraliśmy bezpośrednie mecze z Juve, Lazio, Bologną... widać, jaką czkawką odbija się remis z hałaśliwymi sąsiadami... a przed nami wciąż mecze z bijącymi się o scudetto Atalantą i Napoli; z walczącymi o puchary Fiorentiną, Romą i rewanż z Bologną, do tego nieobliczlne Udinese... no i nie zapominajmy o dwumeczu w Pucharze Włoch... jeśli na jesieni będą jakiekolwiek puchary, to ten sezon trzeba będzie uznać za "udany"
Teraz to nawet wygranie wszystkich 3 pucharów przez drużyny z Włoch raczej nie dałoby tego 2 miejsca w rankingu. Hiszpanie musieliby grać katastrofalnie w kolejnych rundach. Poza tym po Lazio i Fiorentinie widać wyraźny spadek formy i wcale bym się nie zdziwił, gdyby Lazio odpadło już teraz z Bodo.
1-2 eliminacje LM, 3 eliminacje LE, a 4-5 eliminacje LKE. Kto wie, może Milan w przyszłym sezonie powalczy z jakimś polskim klubem, dzięki czemu będzie możliwość pojechać gdzieś bliżej na mecz rossonerich, chociaż w takim zestawieniu kibicowałbym rodakom