Francesco Camarda 2031!
Czas nagli, a do końca okna transferowego pozostało zaledwie kilka dni. Na tyle mało, że Milan nie może już dłużej czekać na rozwój sytuacji u innych klubów. Innymi słowy: powoli upada opcja transferu Conrada Hardera, czyli kierunek prowadzący do napastnika Sportingu Lizbona. Rossoneri nie zamierzają dłużej czekać na portugalski klub i postanowili skupić się na innych profilach, by wzmocnić atak.
Sedno sprawy tkwi w tym, że Portugalczycy mają trudności z dotarciem do Fotisa Ioannidisa z Panathinaikosu, ponieważ grecki klub podniósł żądania za napastnika, który nie odejdzie przed czwartkiem (po meczu Ligi Europy przeciwko Samsunsporowi). Z jednej strony oczekiwanie, z drugiej prośba o cierpliwość, która odbija się także na Milanie, który jednak nie ma już ochoty tylko się przyglądać.
Co dalej? Według przecieków, zarząd Rossonerich byłby gotów na plan B (a właściwie C, bo planem A był Højlund, a nieoficjalnym planem B – Conrad), zwracając się w stronę Vlahovicia. Serb, co nie jest zaskoczeniem, to ulubiona opcja trenera Allegriego.
Działanie zarządu to nieustanna biegunka na zmianę z zatwardzeniem. Nic pośrodku.
Teraz niby Nkunku trafił na tapet, ale dla Allegriego to konus (177cm)
To który kurna jest synem kogo?
Ja pierdziele ale Hardercore xD
Natomiast my skończymy z opcją H - czyli potężny Embolo.
Vlahovic nie zajac nie ucieknie bo nikt inny niż my się na taką pensje nie nabierze xd