Pulisic, sei un campione!
Rimonta completa!
Podczas konferencji prasowej zorganizowanej w Casa Milan Adrien Rabiot został zaprezentowany jako nowy zawodnik Milanu. Oto jego wypowiedzi:
Jak wielka jest twoja chęć do gry w piłkę?
„Oczywiście jestem gotowy do gry, trenowałem i jestem przygotowany fizycznie. Jestem tutaj, by pomóc, a jeśli trener mnie wystawi, zrobię wszystko, by pomóc drużynie wygrać”.
Masz świetne relacje z Allegrim.
„Przeżyliśmy razem wiele, od razu dobrze się z nim dogadywałem w Juventusie. Ma odpowiednią mentalność do zwyciężania, żyje piłką, tak jak ja. Mamy świetne relacje, nawet kiedy odszedł z Juve, wciąż rozmawialiśmy, a także się spotykaliśmy. Jest w pierwszej kolejności wspaniałym człowiekiem, a przy tym także wielkim trenerem”.
Jakie są twoje pierwsze odczucia?
„Mam dobre odczucia, to grupa, która chce zwyciężać, są tu młodzi zawodnicy z chęcią do nauki. Mamy doświadczonego trenera. Od razu dobrze się poczułem na treningach, atmosfera jest pozytywna, wszyscy byli bardzo życzliwi także wobec mojej rodziny”.
Opowiesz, jak narodziły się rozmowy transferowe? Dlaczego wybrałeś Milan?
„Wszystko wydarzyło się w ostatnich dniach okienka. Rozmawiałem z Allegrim, gdy trafił do Milanu, ale miałem ważny kontrakt z Marsylią. Potem, gdy wydarzyło się to, co wydarzyło się w Marsylii [awantura i bójka z Jonathanem Rowem oraz decyzja Marsylii o wystawieniu obu graczy na listę transferową - red.], trener zadzwonił ponownie, opowiedział mi o projekcie i wszystko potoczyło się szybko. Udało się domknąć transfer”.
Kontaktowałeś się z innymi byłymi milanistami?
„Maignan opowiadał mi dużo dobrego o Milanie, Theo także powiedział, że dobrze się tu odnajdę, bo to jedna wielka rodzina. Allegri już tu pracował, jest mocno związany z klubem. Nie chcę mówić, że mnie przekonali, bo mówimy w końcu o wielkim klubie, ale ważne jest mieć opinię od tych, którzy tu są albo byli. Wszyscy mówili dobrze o Milanie. Jestem pewien, że to była właściwa decyzja”.
Jakim etapem kariery jest dla ciebie Milan?
„W PSG wiele wygrałem, w Juventusie grałem bardzo dużo. W Marsylii miałem świetny sezon. Chcę nadal czuć głód zwycięstw, strzelać gole i notować asysty. Chcę też pomagać młodszym graczom, a tutaj jest ich wielu. Jestem tu, by pomóc Milanowi wrócić do wygrywania i wielkich osiągnięć. Poprzedni sezon był słaby dla Milanu, a ten klub musi zawsze walczyć o trofea. Wniosę swoją charyzmę i charakter. To była dobra decyzja. Chcemy wrócić do Ligi Mistrzów w przyszłym roku”.
Trzeci rok z rzędu wybierasz klub, który nie gra w Lidze Mistrzów. Dlaczego?
„Grać w Milanie to coś ważniejszego niż sama obecność w Lidze Mistrzów z drużynami, które nie mają szans walczyć o coś dużego. Wolę być tutaj z projektem trenera Allegriego i mieć w przyszłym roku mocny zespół, który będzie walczył w Lidze Mistrzów. Nie tylko w niej wystąpić – może nie od razu ją wygrać, bo to trudne – ale mieć ambicję, by zajść daleko. Mogłem iść do innych klubów, które grały w Lidze Mistrzów, ale projekt Allegriego mnie przekonał”.
Allegri powiedział ci, czy zagrasz w niedzielę od początku?
„Jeszcze nic mi nie powiedział [śmiech – red.]. Oczywiście mam taką nadzieję, ale decyduje trener. Allegri dzwonił do mnie latem, ale miałem kontrakt z Marsylią. Później zadzwonił, gdy wydarzyło się ten epizod w Marsylii. Nie mieliśmy jeszcze czasu, by dobrze porozmawiać, ale znam go dobrze, wiem jak pracuje on i jego sztab, więc jestem gotowy”.
Co chciałbyś powiedzieć kibicom Marsylii?
„Powiedziałem im wszystko, co myślę, w moim poście na Instagramie. Byłem tam tylko jeden sezon, ale to był intensywny rok, bardzo piękny”.
W niedzielę spotkasz Rowe'a...
„Między nami nie ma nic szczególnego, wymieniliśmy parę wiadomości, gdy on trafił do Bolonii, a ja do Milanu. Spotkamy się w niedzielę na San Siro, będzie miło go zobaczyć. To dobry chłopak. To, co wydarzyło się w Marsylii, może zdarzyć się wszędzie, nie wpłynęło to na nasze relacje. Będę się cieszył ze spotkania i myślę, że on też”.
Jak oceniasz tę drużynę z zewnątrz?
„Są tu doświadczeni zawodnicy i młodzi, były zmiany, nie jest łatwo szybko stworzyć zespół, ale spróbujemy to zrobić. Jest wielka jakość w tej drużynie, odpowiednia mentalność. Ostatecznie boisko wszystko zweryfikuje, ale jestem optymistą. Mamy takich graczy jak Modrić, który ma ogromne doświadczenie. Na zgrupowaniu kadry rozmawiałem z Mbappé o Modriciu i mówił, że to świetny człowiek. Musimy się jeszcze lepiej poznać, ale znalazłem tu spokój i wielką chęć do pracy. Podstawy są dobre”.
Co myślisz o Juventusie? Czy może rywalizować z Milanem o scudetto?
„Jestem tutaj, by osiągnąć sukces i wygrać scudetto. Jeśli przychodzisz do Milanu, to po to, aby zwyciężać. Zrobię wszystko, by pomóc drużynie wrócić na szczyt. W lutym i marcu zobaczymy, gdzie będziemy, teraz musimy tylko pracować i słuchać trenera, który wie, jak prowadzić taki klub. Juventus sprowadził mocnych napastników, to jeden z kandydatów do scudetto”.
Co sądzisz o San Siro?
„To stadion, który lubię, dobrze mi się na nim gra, mam nadzieję, że będę strzelał gole i osiągał sukcesy w koszulce Milanu. To piękny stadion z niezwykłymi kibicami. Wiem, że teraz kibice są trochę niezadowoleni, ale potrzebujemy ich oraz ich wsparcia w każdym meczu. Nasi fani są ważną częścią zespołu”.
Na jakiej pozycji wolisz grać?
„Mogę grać w każdej roli w środku pola. U De Zerbiego grałem też wyżej. Mogę wszystko - to zależy od tego, jak trener ustawi drużynę. W 5-3-2 moją ulubioną pozycją jest mezz'ala z lewej strony, mogę grać też w dwójce w środku albo za napastnikiem. Jeszcze nie rozmawiałem o tym dokładnie z trenerem, ale jestem gotowy grać gdziekolwiek”.
Masz założony minimalny cel bramkowy?
„Ostatni rok w Juve strzeliłem 10–11 goli, podobnie w Marsylii. Lubię zdobywać gole i notować asysty. W zeszłym sezonie strzeliłem dziesięć goli, nie grając w pucharach, spróbuję to powtórzyć. Trener popycha mnie do tego, bym częściej wchodził w pole karne i był decydujący. Chcę zdobyć przynajmniej dziesięć goli jak rok temu, a jeśli uda się więcej, to tym lepiej. W ostatnich sezonach Allegri i De Zerbi przekonali mnie, że mogę być tym zawodnikiem, który potrafi dobrze wejść w pole karne i strzelać bramki”.
Milan był ci pisany?
„Wszystko to, co zrobiłem w Juve i reprezentacji Francji, chcę powtórzyć w Milanie. To, co było w przeszłości, już się nie liczy, teraz liczy się tylko Milan. Mam dobre odczucia związane z San Siro, więc mam nadzieję, że dobrze mi pójdzie”.
Masz jakiś żal po odejściu z Marsylii? W niedzielę znów spotkasz Rowe'a.
„Jak już mówiłem, miałem i mam dobre relacje z Rowem. Przeszliśmy już nad tym incydentem do porządku dziennego, rozmawialiśmy też o innych rzeczach. Cieszę się, że mogę go znów zobaczyć w niedzielę. Nie mam żadnego żalu, takie rzeczy mogą się zdarzyć. W życiu wszystko może się szybko zmienić, myślę, że zostawiłem po sobie dobre wspomnienia Marsylii i jej kibicom. Zawsze dawałem z siebie wszystko, przyszedłem tam z wielkimi ambicjami i pomogliśmy przywrócić Marsylię do Ligi Mistrzów. Życzę Marsylii wszystkiego najlepszego”.
Pewnie ma trudny charakterek ale często takie "alfy" dają wiele pozytywów na drużynę i na to co wydarzy się w ciągu 90 minut.
Zawsze jak to czytam to pojawia się uśmiech na twarzy xD