SCUDETTO


LGdS: Déjà vu. Od czasu dołączenia do Milanu Maignan opuścił już 40 meczów

15 września 2025, 19:41, Redakcja Aktualności
LGdS: Déjà vu. Od czasu dołączenia do Milanu Maignan opuścił już 40 meczów

Scena zawsze wygląda tak samo: siada na ziemi pośrodku pola karnego, z dala od akcji, przyciąga uwagę sędziego i kolegów z drużyny, zdejmuje rękawice i czeka na przybycie sztabu medycznego. To smutna sekwencja, którą kibice Milanu niestety nauczyli się przeżywać wielokrotnie, odkąd bramki strzeże Mike Maignan – podsumowuje w artykule La Gazzetta dello Sport.

Prawdę mówiąc, były też sytuacje, gdy nic poważnego się nie działo i Francuz wracał do gry, ale tym razem tak nie jest. Czekając, aż najbliższe dni przyniosą więcej jasności, Milan przygotowuje się na ponowną stratę swojego podstawowego bramkarza (na czas, który nie powinien być zbyt długi, ale którego na razie nie da się dokładnie określić). Problem dotyczy łydki, mięśnia z natury zdradliwego, a w przypadku Francuza szczególnie kłopotliwego, bo już wcześniej przysporzył mu wielu problemów.

To właśnie ta kontuzja przyćmiła w pewnym stopniu udany wieczór Milanu w meczu z Bologną, dodatkowo uświetniony maestro Modriciem. Mike w 56. minucie opuścił boisko, ustępując miejsca Terracciano i od razu było widać, że sytuacja jest poważna: nie był nawet w stanie zejść po schodach prowadzących do tunelu. Potem opuścił San Siro o kulach.

Maignan w barwach Milanu przez te cztery lata pokazał wiele twarzy: tego doświadczonego, perfekcjonisty, specjalisty od rzutów karnych, ratownika wyniku... ale też zawodnika niepewnego, gdy mowa o przedłużeniu kontraktu (które wciąż pozostaje w zawieszeniu), oraz – niestety – zawodnika kruchego pod względem zdrowotnym.

Poprzedni sezon był pod tym względem najlepszy: opuścił tylko jedno spotkanie (z Sassuolo w Pucharze Włoch, z powodu zabiegu dentystycznego), ale gdy spojrzy się na wcześniejszą historię, robi to spore wrażenie. W sezonie 2023/2024 pauzował aż cztery razy: przez naciągnięcie zginaczy, przemęczenie, uraz przywodziciela oraz zwichnięcie palca u ręki. Opuścił 7 meczów.

Jednak prawdziwą katastrofą był sezon wcześniejszy: podczas meczu Francja – Austria doznał naderwania przyśrodkowego mięśnia brzuchatego łydki w lewej nodze, które później przekształciło się w uraz mięśnia płaszczkowatego, również w tej samej łydce. Zaczęły się dyskusje: czy to on sam chciał przyspieszyć powrót? A może to Milan był zbyt nieostrożny? Tak czy inaczej, Mike spędził na trybunach "wieczność" (5 miesięcy, co oznaczało 23 opuszczone mecze, w tym Ligę Mistrzów, z której klub musiał go wykreślić z listy zgłoszeniowej).

W swoim pierwszym sezonie w Milanie także pauzował przez 9 spotkań z powodu urazu więzadła w nadgarstku, który wymagał interwencji chirurgicznej. Łączna liczba opuszczonych meczów z powodów zdrowotnych (bez reprezentacji): 40. To dużo jak na cztery lata. A liczba ta wzrośnie o kolejne mecze, które Francuz jeszcze opuści. Jak Milan radzi sobie bez niego? Na początku fani Milanu załamywali ręce. Dziś już tak nie jest. Jego brak nadal jest odczuwalny, ale w Milanello nie panuje żałoba. Co więcej, jego zmiennicy w przeszłości potrafili się pokazać z dobrej strony. Tătărușanu na przykład obronił rzut karny wykonywany przez L. Martíneza, a Torriani miał satysfakcję z debiutu w pierwszej drużynie od razu w Lidze Mistrzów przeciwko Liverpoolowi.



18 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
boguc69
boguc69
16 września 2025, 18:09
w zeszłym sezonie zaledwie jeden opuszczony mecz, wydawało się, że wreszcie wszystko jest w porządku i znów klops... nad nowym kontraktem nie ma co gdybać, bo jako wolny zawodnik dostanie dużo więcej u innych
0
groszek
groszek
16 września 2025, 10:56
Przy tak grającej obronie to można by na bramce równie dobrze Pulisica postawić.
0
Rocker
Rocker
16 września 2025, 10:06
Jakoś tak trudno jest mi mu współczuć.
0
paradyszek
paradyszek
16 września 2025, 07:37
Pogonić bez żalu, czas na Torrianiego
4
jarek2572
jarek2572
16 września 2025, 00:41
Lorenzo musisz !
0
MilanHomer
MilanHomer
16 września 2025, 07:59
Na pewno Max da szansę młodemu Torrianiemu, mając na ławce 35 letniego dziada :)

Oczywiście jestem team Lorenzo, ale realistycznie, to zamiast grać, wyląduje na ławie i będzie patrzył na starego kloca.
0
jarek2572
jarek2572
16 września 2025, 09:43
Ja wiem, Ty wiesz, wszyscy wiedzą. Pomarzyć można.
0
elszyc22
elszyc22
15 września 2025, 23:52
całe szczęscie kontrakt się kończy więc Furlani nie będzie zmuszony prowadzić negocjacji transferowych.
3
fristajlos
fristajlos
15 września 2025, 20:15
Czas na Torrianiego?
13
Diavo
15 września 2025, 20:13
Ile Chelsea chciala dać za niego?
1
MilanHomer
MilanHomer
15 września 2025, 21:09
Bodaj 18 mln euro czy coś w ten deseń, a Milan chciał 21 mln.
1
Diavo
15 września 2025, 22:13
No gdyby to bylo 25-28 to pewnie by poleciał z Milanu bezwzględu na to,ze Max go chciał.
0
serginho83
serginho83
15 września 2025, 20:06
W życiu nic nie trwa wiecznie, przed tym sezonem odszedł Theo, teraz kolej na Mike'a ;/ zobaczymy kogo wymyślą na następny sezon :)
0
Pavlović31
Pavlović31
16 września 2025, 02:40
Leao.
1
MilanHomer
MilanHomer
15 września 2025, 19:55
Jeżeli nie będzie mógł grać, to zobaczymy czy są jaka żeby postawić na Torrianiego.
Obstawiam, że będzie grał Terracciano ;)
0
Rafał0209
15 września 2025, 19:54
30 lat jeden sezon na najwyższym poziomie, częste kontuzje, wysoki kontrakt. żadnego przedłużania.
9
carrygun
carrygun
15 września 2025, 19:58
Ja bym mu dał 7 milionów. To nasza opoka defensywy. Prawdziwy kapitan. To, że chciał odejść do Chelsea, to był tylko chwilowy mętlik w głowie zagubionego młodzieńca.
10
Woolfik92
15 września 2025, 20:14
A kto powiedzial ze chcial odejsc? Byly plotki, do niczego nie doszlo. Kiedys Silva i Ibra tez zostali wypchnieci, mimo ze nie chcieli odejsc.
1

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się