Milan pod wodzą nowego trenera rozpoczął przygotowania do nowego sezonu!
Może to kwestia tego, że Milan od zawsze był przyzwyczajony do zdobywców Złotej Piłki (aż 13 piłkarzy w historii Rossonerich podniosło to prestiżowe trofeum), a może tego, że włoska liga pozwala wyróżniać się piłkarzom będącym nawet w bardzo zaawansowanym wieku, ale to, co robi Luka Modrić w swoich pierwszych występach w Serie A, naprawdę robi ogromne wrażenie. Zawsze jest o krok przed innymi, podejmuje właściwe decyzje, "pieści" piłkę i podaje w tempo zawodnikom wbiegającym w przestrzeń nawet bez patrzenia, a zewnętrzne podbicie traktuje jak naturalne przedłużenie piłkarsko genialnego umysłu. Akcja, która dała mu gola na wagę zwycięstwa z Bologną (podanie w pionie w korytarz, który zobaczył tylko on, zanim sam ruszył w pole karne) czy zagranie do Estupiñána w Udine, to tylko małe próbki jego kunsztu w świetnych występach – podsumowuje na swoich łamach SportMediaset.
Massimiliano Allegri, który szczególnie ceni piłkarzy potrafiących dobrze obchodzić się z piłką, uczynił Modricia centralnym punktem pomocy – formacji, która jest dziś prawdziwą siłą Milanu. Ale nie tylko Chorwat robi różnicę. Wahadła obsadzają Saelemaekers i Estupiñán, odpowiedzialni za całe boczne sektory boiska, a w środku idealnie uzupełniają się różne profile. Jest wizjonerska reżyseria Modricia, kapitalne wejścia w pole karne Adriena Rabiota, który rusza z lewej strony i przedostaje się między linie, oraz fizyczność Youssoufa Fofany, kluczowa w odbiorze, ale i wspierająca atak, gdy Gimenez schodzi po piłkę. Do tego dochodzi Christian Pulisic, teoretycznie druga "dziewiątka", ale w praktyce łącznik między pomocą a ofensywą.
To pomoc na miarę scudetto, zwłaszcza że są jeszcze Ricci i kontuzjowany obecnie Jashari. Jedynym zespołem, który dziś może się równać pod względem jakości i bogactwa opcji w środku pola, jest Napoli. Antonio Conte postawił na system, który pozwala wystawiać jednocześnie Lobotkę, Anguissę, De Bruyne i McTominaya. Lobotka pełni funkcję klasycznego reżysera, reszta pełni zaś ruchliwe, płynne role, łączące kreatywność z zadaniami zespołu. W efekcie De Bruyne często cofa się, by pomagać w rozegraniu, McTominay rusza z lewej strony, by tworzyć przewagę w środku, a Anguissa czyta grę i wybiera odpowiednie momenty na wejścia w pole karne. Trudno jednoznacznie wskazać, który środek pola jest mocniejszy czy bardziej kompletny, ale jedno jest pewne – już za tydzień to właśnie na środku boiska rozstrzygnie się pojedynek w pojedynku, który doda jeszcze więcej smaku niedzielnemu hitowi Milan – Napoli.
Wynika to z tego że utożsamiają ich z Juventusem słabym , nie walczącym już o najwyższe cele.
Ale to nie jest trzeźwa ocena.
Zdumiewające.
Mam nadzieję że zdrowie będzie dopisywać, a forma całego zespołu utrzyma się przez cały sezon. Wtedy mysle ze będziemy zadowoleni z przebiegu całego roku.
Nasza nudna obrona raczej.
Ciągle gra na 0
:)
A może my wszyscy jesteśmy w błędzie co do naszego najsłabszego punktu? Może to mercato było świadomie nie ukierunkowane na obronę.
Może Pavlovic nie jest taki przeciętny tylko faktycznie nie dostrzegamy tego że w pojedynkach 1 na 1 jest mega dobry. A Tomori wrócił na swój top poziom.
A Gabbia dojrzał i wskoczył 2 levele w górę.
I do tego to wszystko mądrze wspomagają Saele i Estu.