PISA SC – AC MILAN 1:2!
Największa niewiadoma dla Milanu na dwa dni przed meczem z Juventusem, który odbędzie się w niedzielę wieczorem w Turynie, to obecność Fikayo Tomoriego. Po urazie mięśniowym w drugiej połowie meczu z Napoli, Anglik opuścił boisko i przez cały tydzień (przynajmniej do wczoraj) trenował indywidualnie. Na tym etapie, na dwa dni przed pierwszym gwizdkiem, w najlepszym wypadku może znaleźć się na ławce rezerwowych. Tymczasem Koni De Winter jest gotowy do gry.
Naturalnym zastępcą Tomoriego, jeśli ten nie zdąży wrócić do pełni formy, jest oczywiście Koni De Winter, pozyskany tego lata przez Milan po odejściu Malicka Thiawa do Newcastle. Czwarty obrońca w hierarchii drużyny to Belg, który trafił z Genoi, ale rozwijał się w młodzieżowych strukturach Juventusu, do których dołączył w wieku 16 lat. W barwach Starej Damy zadebiutował w piłce seniorskiej, najpierw w drużynie Next Gen, a potem również w Lidze Mistrzów za kadencji Allegriego. I właśnie przeciwko swojemu byłemu klubowi może zadebiutować w wyjściowym składzie Milanu w Serie A – zauważa piątkowe wydanie Tuttosport. Nie będzie to jego absolutny debiut w podstawowej jedenastce, bo od pierwszej minuty zagrał już w Pucharze Włoch przeciwko Lecce.
W tym sezonie, mimo że tylko raz wystąpił od początku meczu, De Winter pokazał, że jest zawodnikiem godnym zaufania, a przede wszystkim wszechstronnym. Zastąpił Pavlovicia na lewej obronie wchodząc z ławki przeciwko Bolognie i Udinese, zagrał jako środkowy obrońca w miejsce Gabbii w Pucharze Włoch, wystąpił jako prawy stoper w miejsce Tomoriego w meczu z Napoli i w tej roli ma wystąpić także pojutrze. Jego występy zawsze były pozytywne, zwłaszcza w ostatnią niedzielę, gdy musiał wejść na boisko w bardzo trudnych okolicznościach. Poprzeczka jednak pójdzie w górę, bo na Allianz Stadium stanie naprzeciw niego Kenan Yıldız – najlepszy i najbardziej dysponowany zawodnik Juventusu, którego będzie musiał umiejętnie powstrzymać, również z pomocą prawego skrzydłowego.
ozdrowiał i odbył trening z drużyną