COMO – MILAN 1:3!
Jaki jest procent porażek Massimiliano Allegriego jako trenera Milanu na San Siro przeciwko Fiorentinie w Serie A? Zawrotne 75%! Spotkań nie było wiele (tylko cztery), ale aż trzy z nich zostały przegrane, i to w różnych okolicznościach. W niedzielę (19 października) dojdzie do piątego starcia.
Kibice Rossonerich mogą mieć pewną nadzieję, bo jedyny raz, gdy Allegri pokonał Fiorentinę u siebie jako trener Milanu, zakończyło się to zdobyciem scudetto. Było to 20 listopada 2010 roku, a przewrotka Ibrahimovicia dała komplet punktów (wygrana 1:0).
Rok później jednak mistrzostwo wymknęło się z rąk Rossonerich właśnie przez niespodziewaną porażkę z Fiorentiną, która wówczas znajdowała się w dolnych rejonach tabeli: Jovetić i Amauri odwrócili wynik po golu jak zwykle niezawodnego Ibrahimovicia. Miało to miejsce 7 kwietnia 2012 roku.
Później Fiorentina zmieniła oblicze i przyjechała na San Siro 11 listopada 2012 roku, oferując jeden z najlepszych występów Nowego Tysiąclecia: Aquilani, Borja Valero i El Hamdaoui, który popisał się jednym ze swoich nielicznych włoskich przebłysków, zmusili Allegriego do kapitulacji przy wyniku 1:3. Tamta Fiorentina trzykrotnie z rzędu zajęła czwarte miejsce w lidze, w czasach, gdy tylko trzy zespoły kwalifikowały się do Ligi Mistrzów (a to trzecie miejsce przypadło w tamtym sezonie Milanowi, dzięki kontrowersyjnemu rzutowi karnemu przeciwko Sienie).
2 listopada 2013 roku Fiorentina znów wygrała: strzał Vargasa po rykoszecie i kolejny gol Borjy Valero pokazały, że to nie będzie sezon Allegriego, który został później zwolniony po słynnej czwórce Berardiego w meczu Sassuolo – Milan. Właśnie wtedy rozpoczął się dla kibiców Rossonerich długi okres posuchy, znany jako "banter era".