SCUDETTO


LGdS: Odwaga Leão, siła Milanu. Teraz Allegri patrzy z góry na innych, którzy grają w pucharach

20 października 2025, 10:19, Redakcja Aktualności
LGdS: Odwaga Leão, siła Milanu. Teraz Allegri patrzy z góry na innych, którzy grają w pucharach

Zwycięstwo Milanu pachnie nadzieją i ambicją dla Massimiliano Allegriego, podczas gdy jego kibice otwierają szeroko oczy na widok tej drużyny i jej absolutnego bohatera: Rafaela Leão. Trzy punkty mają ogromne znaczenie i nieważne, że było to zwycięstwo trudne, kontestowane i bez fajerwerków. Przynosi jednak pozycję lidera w tabeli, uprzywilejowane miejsce, z którego można spokojnie obserwować wszystkich rywali, który rozegrają mecze w europejskich pucharach, osłabiających mięśnie i energię – podsumowuje w poniedziałek La Gazzetta dello Sport.

Ale ważniejsze od samego zwycięstwa nad Fiorentiną, balansującą na krawędzi przepaści, jest dla trenera fakt, że drużyna pokazała reakcję, zachowała jedność w jeden z najtrudniejszych wieczorów. Wieczór, który mógł przynieść nie tylko samodzielne prowadzenie w tabeli, ale też ryzyko niewykorzystania szansy i utraty wiary we własne możliwości. Milan jednak rośnie w siłę po straconym golu z Fiorentiną, która nie zasługuje na ostatnie miejsce w tabeli.

Wydaje się niemal, że Leão pojawił się po to, by zamknąć wszystkie wcześniejsze niepewności i je przeciąć. Rafa nie strzelił gola na San Siro w lidze od 513 dni. Entuzjazm po jego bramce prawą nogą, dającej wyrównanie, zamienił się w odwagę, gdy sam zdecydował się wykonać decydujący rzut karny: pierwszy jaki wykonywał jako zawodnik Milanu i zamienił go na gola. Milan nie był samodzielnym liderem od 8. kolejki sezonu 2023/2024, teraz czuje się silny, a w piątek podejmie Pisę, po czym będzie mógł spokojnie oglądać, jak jego rywale toczą walki między sobą.

Tak, bo gorący tydzień czeka Napoli i Inter, które spotkają się w sobotę 25 października, ale zanim to nastąpi, obie czekają mecze wyjazdowe w europejskich pucharach. Obie drużyny – faworyci do tytułu – mają zupełnie inne nastroje: Antonio Conte zbiera odłamki po trzech kolejnych porażkach na wyjeździe, a Eindhoven będzie kolejnym testem. Skład znów będzie z konieczności "sklejony", choć sytuacja nie przypomina już zeszłosezonowej prowizorki – kadra jest lepiej zabezpieczona, ale mimo to, w Turynie widoczny był spadek jakości i zrozumienia gry. Poziom niedokładności w sobotnim meczu był ogromny, sięgał głębi, a nie tylko powierzchni, i tym razem zabrakło tej jednej akcji rozwiązującej zagadkę, jak bywało wcześniej w przeciętnych występach Napoli. W pewnym sensie mecz w Lidze Mistrzów może pomóc zrzucić z siebie niepokój, a Conte zapowiedział, że tym razem nie zabierze do Holandii "baletek", jak sam skomentował nijakość swojej drużyny w meczu z dobrze ustawionym Torino, lecz drużyna musi spakować ze sobą agresję na ostatnich metrach boiska. W zeszłym sezonie dużo mówiło się o tygodniach odpoczynku, jakie miało Napoli, gdy rywale byli zajęci grą w Europie. Teraz nad Neapol wrócił normalny terminarz dla czołowego klubu (nieustanny rytm ligi i pucharów) a po dwóch pierwszych występach mistrzowie Włoch pokonali, choć nie bez problemów, Pisę i Genoę.

Mecz z Interem będzie pierwszym bezpośrednim starciem po Lidze Mistrzów, pojedynkiem między najpoważniejszymi kandydatami do tytułu i pokaże rzeczywisty potencjał Napoli. Bo Inter, po początkowych potknięciach i dwóch porażkach, podniósł się, zjednoczony, pełen dumy i jakości. Zmęczenie mentalne, które wzmagał system zarządzania Inzaghiego, dziś wydaje się już tylko wspomnieniem. A reakcje niektórych zawodników pokazują, jak bardzo nadwyrężona była relacja z byłym trenerem. Chivu również będzie musiał umiejętnie zarządzać siłami z uwagi na Ligę Mistrzów, ale jego drużyna ma komplet punktów i wyjazd do Belgii nie wydaje się przesadnie trudny. Bonny i Esposito dają mu gwarancje, których brakowało w poprzednim sezonie. W kolejce, w której padły cztery bezbramkowe remisy (jak dotąd), Bologna wraca do strefy Ligi Mistrzów, pokazując, że jej apetyt nie wygasł.

To, że Como jest wysoko (obecnie na szóstym miejscu) było jednym z najczęstszych letnich przewidywań. Ale lekcja, jak być drużyną, jaką Como dało wczoraj Juventusowi, może wywołać lawinę nieoczekiwanych skutków. Igor Tudor ma teraz przed sobą mecze z Realem Madryt i Lazio. Porównując wyniki z poprzednim sezonem, ma o jeden punkt mniej niż Thiago Motta na tym samym etapie. Ale przede wszystkim Juventus jest zagubiony, nijaki jak podmuch wiatru, uwięziony w fazie redukcji ambicji, pozbawiony równowagi między formacjami. Pierwsza porażka w sezonie lepiej tłumaczy cień, jaki kładły poprzednie pięć remisów z rzędu. Myśl, że kibice Juventusu mogą zazdrościć organizacji i pomysłu Como, nie jest obrazą majestatu, ale po prostu rzeczywistością.




10 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
adamos
adamos
21 października 2025, 08:01
Fabregas mąci w Serie A
0
mmielczar123
20 października 2025, 11:26
Ustawienie z Rafą w roli wysuniętego napastnika nie ma i raczej nie będzie miało za dużo sensu. Bez typowej 9tki brakuje gościa grającego tyłem do bramki, czekającego w polu karnym na dośrodkowania itd. Gdyby wczoraj obok Rafy wyszedł RLC, a Alexis pozostał na wahadle, to może jeszcze jakoś by to wyglądało. Wówczas można byłoby wykorzystać instynkt strzelecki i warunki fizyczne Anglika ustawionego w roli fałszywej 9tki. Ustawienie z Leao i Alexisem w roli najwyżej grających zawodników nie ma za bardzo sensu i obawiam się, że tak samo może to wyglądać w przypadku gry z duetem Leao-Pulisic. Widać, ile daje Gimenez, nawet jeśli nie robi liczb. Na ten moment powinniśmy grać w standardowym 3-5-2 z Rafą i Santim z przodu, tylko zastanawiam się, co Allegri wymyśli po powrocie Pulisica. Amerykanin i Portugalczyk muszą grać w pierwszym składzie, ale wydaje się, że Meksykanina również nie może zabraknąć. Chciałbym zobaczyć 3-4-3 z wymienionymi zawodnikami w ofensywnym tercecie, ale Max raczej nie zrezygnuje z trójki w pomocy.
1
Deus
20 października 2025, 18:48
może zagra hybrydą 352 w obronie i 433 w ataku.
0
Orzelek79
Orzelek79
21 października 2025, 17:10
Myślę że Max wiedział że z Gimenezem na szpicy i Rafą z tyłu będzie lepiej to wyglądać, chciał mieć alternatywę w razie czego.
0
Paolo03
Paolo03
20 października 2025, 11:10
Juve gra ogolnie kiepsko, porobili transfery niby fajne na papierze ale Tudor to jednak średni trener i póki co brzydko ich gra wygląda.

Inter kadrowo najlepiej wypada i powoli się rozkręcają. Trzeba jednak pamiętać że ligi nie wygrywa obcokrajowiec (trener).

Walka o mistrzostwo według mnie to Milan i Napoli. Obecnie dwie najbardziej zadziorne, dobrze poukładane i cierpliwe drużyny które mają na boisku jak i ławce ludzi którzy wygrywali przeróżne puchary.
0
jarek2572
jarek2572
20 października 2025, 10:48
Wczorajszy skład był jaki był i wiadomo dlaczego. Ale ewidentnie było widać, że Leao to musi grać na lewej stronie, bo na środku wygląda jak dziecko we mgle. Nie wiem jak Allegri to ustawi, żeby Leao biegał po lewej. Szczerze wątpię żeby jakoś skład pod Leao specjalnie ustawiał. Dobrze że teraz gramy z Pisą z jednej strony, ale też wiadomo jak nasi potrafią przejść koło meczu z drużyną takiego kalibru. Fajnie jakby Leao w piątek też coś strzelił.

Ciekawe czy ktoś zdąży wrócić na następny mecz. Wczoraj moim zdaniem najbardziej było widać brak Rabiota ogólnie. Ricci niestety bardzo słaby mecz.
0
Paolo03
Paolo03
20 października 2025, 11:14
Moglby przy kontrach ustawiać się bliżej lewej strony ale musi mieć obok napastnika który więcej biega i walczy bliżej środka czy prawej strony. Wtedy miałby więcej miejsca do rozpędu.
W ataku pozycyjnym niestety tego miejsca zawsze jest mniej a schodzić na skraj pola karnego również może. Ogolnie niech uczy się od Pulisica jak to robić bo Amerykanin biega po różnych pozycjach i dobrze to wygląda.
1
robert66
robert66
20 października 2025, 10:44
Ciekawe czy Leao zwolnił już pape Piolego :D
0
jarek2572
jarek2572
20 października 2025, 10:49
Oby nie. Jak Pioli zostanie, to stawiam że rozjadą Bolonię w przyszłej kolejce.
1
mmielczar123
20 października 2025, 11:09
Dziwne, gdyby warunkiem pozostania Piolego było wywalczenie punktów z Milanem. Gdyby rzeczywiście chcieli się go pozbyć, to zrobiliby to przed przerwą reprezentacyjną. Pewnie dadzą mu czas na rehabilitację do następnej przerwy, ale łatwo nie będzie, bo przed Padre spotkania z rozpędzoną Bolonią i jego ukochanym Interem :P
2

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się