Milan lepszy od Lazio!
Massimiliano Allegri wypowiedział się po meczu z Parmą: "Milan pozwala rywalom na dominację? Paradoksalnie dzisiaj Parma miała więcej groźnych sytuacji niż Atalanta i Roma. Gola na 1-2 to nieoczekiwane trafienie, które zmieniło obraz meczu. Trzeba było zachować przytomność, bronić, a my tego nie zrobiliśmy. Byliśmy rozkojarzeni. To coś, co trzeba poprawić, bo z Cremonese, Pisą i Parmą zdobyliśmy łącznie dwa punkty. Z Pisą trzeba było zamknąć mecz. Dzisiaj - nawet pomijając efektowny gol, co się zdarza - nie potrafiliśmy zatrzymać rozpędzonej Parmy. I tak zrobiło się 2-2. Maignan miał ważną interwencję, my mieliśmy trzy okazje. Jest nam przykro i jesteśmy zdenerwowani. Teraz będzie przerwa, trzeba odzyskać siły. Potrzebny jest większy spokój i zimna krew w niektórych momentach meczu. Daliśmy się zaskoczyć i wydawało się, że rywale mają za łatwo. Słaby mecz Estupinana? Wracał po urazie, był w dobrej kondycji, liczyłem, że może dać nam więcej po kątem doświadczenia. Zachował się naiwnie przy golu, ale potem uratował nas przed stratą bramki. Tomori od meczu w Bergamo ma drobny problem, ale De Winter jest godny zaufania. Tak czy inaczej to nie kwestia jednostek, ale zbyt biernej postawy przez 10-15 minut po przerwie. Trzeba było przetrwać tę falę ataków, a potem już byłoby łatwiej. Milan zbyt pewny siebie? Im więcej meczów zagramy, tym lepiej będziemy czytać grę w różnych momentach spotkania. W pierwszej połowie zagraliśmy dobrze, ale też były takie fragmenty, kiedy nie zarządzaliśmy dobrze piłką. Bilans? Jesteśmy na dobrym miejscu w tabeli, do osiągniecia pierwszej czwórki trzeba zrobić jeszcze sporo punktów. Przykro nam z powodu dzisiejszego wyniku, bo mecz się układał na tyle dobrze, że można było uniknąć tej bramki na 1-2 i lepiej się zachować przy naporze Parmy. Kiedy prowadzisz, nie powinieneś dopuścić do tego, żeby szala przechyliła się na stronę rywala, jeśli zaś przegrywasz, to musisz dążyć do tego, żeby przechylić ją na własną stronę".
Miejsce w tabeli lepsze niż gra. A takie setki jak Pulisicia to nie wina Maxa, że nie strzelił.
Co z tego że jesteśmy liderem równie dobrze Milan mógłby być teraz 4 Mecz był do zamknięcia w pierwszej połowie, Parma była kompletnie zamknięta jak dostała te dwa gongi... pozniej piękna bramka i Milan zapomniał jak się gra w piłkę.... z potezna Parmą.
Tak, że ja już sobie ponarzekalem
Forza Grande Milan : )
Trzeba przyznać że od 45 do 70 minuty graliśmy naprawdę słabo ale trzeba też uczciwie przyznać że Parma naprawdę wtedy gryzła trawę, stosowała bardzo dobry doskok do przeciwnika i potrafiła nas swoją intensywnością zepchnąć do defensywny.
Mnie osobiście dużo bardziej jest szkoda tych straconych punktów z Cremonese czy Pisą bo tam oddaliśmy je przeciwnikowi samemu mimo że przeciwnik nie robił nic żeby te punkty zdobyć, takie mecze jak tamte nie mogą się nam przytrafiać jeżeli chcemy o coś powalczyć w tym sezonie.
Taki mecz jak ten dzisiejszy może się zdarzyć i jestem pewny że jeszcze nie raz nam ale i innym naszym rywalom z czołówki się zdarzy bo Parma naprawdę w drugiej połowie pokazał charakter, postawiła mocne warunki i sportowo zasłużyła na ten jeden punkt.