SCUDETTO


Przypadek czy problem z nastawieniem? Rossoneri po raz kolejny tracą punkty ze słabszymi

9 listopada 2025, 10:09, Redakcja Aktualności
Przypadek czy problem z nastawieniem? Rossoneri po raz kolejny tracą punkty ze słabszymi

Milan marnuje, Parma (i Napoli) są wdzięczne. Mecz na Stadio Ennio Tardini przeciwko drużynie Carlosa Cuesty to dla Massimiliano Allegriego jeden z tych, po których pozostaje ogromny żal i nawet gdyby przyszło zwycięstwo, nie zabrakłoby ostrych reprymend dla jego piłkarzy za spotkanie, w którym potrzebne było "coś więcej", czego jednak zabrakło Rossonerim. Film, który w tym sezonie widzieliśmy już wiele razy, zwłaszcza przeciwko słabszym rywalom. Kolejne dwa punkty stracone po drodze przez Milan, które na koniec rozgrywek mogą mieć niemałe znaczenie.

Milan wydaje się mieć swoistą "alergię na małych", bo gdy przychodzą ważne wieczory, jak w starciu z Romą, mimo trudności drużyna potrafi się obudzić, zapalić i zwyciężyć. Natomiast w tych "mniej istotnych" spotkaniach pozwala rywalom urosnąć. Przypadek czy problem z nastawieniem? Na te pytania Massimiliano Allegri będzie musiał znaleźć odpowiedź podczas najbliższej przerwy, zanim 23 listopada jego drużyna wróci na boisko w derbach z Interem – meczu, który otworzy dla Rossonerich "ogień" trzech trudnych spotkań (Inter i dwukrotnie Lazio – w Serie A i Pucharze Włoch), zanim nadejdzie Superpuchar Włoch w Arabii. To moment, który choć jeszcze daleko od kluczowej części sezonu, może okazać się decydujący dla losów Milanu, który musi zmienić kurs, jeśli chce mierzyć wysoko.

Trzeba powiedzieć jasno: w starciu z Parmą Milan stracił dwa punkty. Drużyna Allegriego zaczęła mocno i szybko wyszła na prowadzenie dwoma golami. Ale mecze trwają 90 minut i trzeba oddać zasługi podopiecznym Cuesty, którzy nie odpuścili ani na chwilę, potrafili wykorzystać błędy Rossonerich i wywalczyli punkt, który po zaledwie 25 minutach gry wydawał się czystą iluzją. Inne podejście, inna chęć, inny rezultat. Z jednej strony Parma potrafiła znaleźć właściwy moment, by wykorzystać ogólny spadek koncentracji przeciwnika. Z drugiej, jak sam Allegri podkreślił po meczu, jego zespół nie potrafił "bić się, gdy trzeba było walczyć". Zabrakło determinacji; pojawiła się lekkomyślność drużyny, która czuła, że ma mecz pod kontrolą, a przez kilka stałych fragmentów wszystko wymknęło się z rąk.

Dlatego dla Milanu mecze z Cremonese, Pisą i Parmą to teraz powód do żalu i podczas przerwy Allegri będzie musiał znaleźć sposób, by trafić w czuły punkt w szatni Rossonerich, by nadać sezonowi inny kierunek niż dotychczas. Mówienie dziś o celach wyższych niż czwarte miejsce wydaje się jednak czystą utopią dla drużyny, która co prawda wygrywa bezpośrednie starcia z silnymi rywalami, ale w spotkaniach mniejszej wagi, kompletnie się gubi. A takich meczów, patrząc na terminarz, jest więcej i stracone w nich punkty mogą na końcu ważyć bardzo dużo.




21 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
Conceição
9 listopada 2025, 19:12
Tu nawet nie chodzi o te wykończenia, z którymi jak wiemy mamy problem. Snikers strzelił bramkę, ale żeby on strzelił 2-3 to za duże wymagania.

Tu chodzi o całkowite oddanie inicjatywy Parmie. To było skandaliczne i tutaj jest to błąd trenera.

Allegri to solidny trener na top4 zdecydowanie. Coś tam w LM zagramy i chyba o to tu chodzi. Musimy chyba obniżyć troche oczekiwania, fajnie jest że oscylujemy w okolicy 1 miejsca ale to tyłko ułuda. Zachowajmy spokój, liczmy na puchary i wzmocnienia.

Ciężko mi też wymagać od Maxa czegoś gdy nie dostał napastnika jakiego chciał, Nkunku to pomylony transfer. Już nawet nie mówię że musieliśmy mieć Vlaho, ale gdzie Nkunku gabarytowo do niego... Większy pożytek w obecnym ustawieniu byłby z pięknego emeryta.
1
MilanHomer
MilanHomer
9 listopada 2025, 19:54
Widać również, że tak chce grać Allegri, bo nie było to pierwsze spotkanie, w którym Milan ta wyglądał.

No z Parmą było wyjątkowo dużo sytuacji do strzelenia, ale Parma nie była dłużna i też mogli to spotkanie wygrać.

Pisa
Viola
Roma
Atalanta
Parma

Jest ciągłość w pracy Maxa ;)
1
ósmy
ósmy
9 listopada 2025, 17:27
Milan zagrał jakby nabijał zakupy ze słuchawkami na uszach.
Dużo słów, wielkie nadzieje, spory potencjał w ostatnim czasie
Ale te słuchawki przeszkodziły.
Zwykła pomyłka i niedopatrzenie.
Edytowano dnia: 9 listopada 2025, 17:29
1
MilanHomer
MilanHomer
9 listopada 2025, 19:56
Niedobra naśmiewać się z ludzi upośledzonych ;)
Chodzi of kors o zakupy
0
DarQ
DarQ
9 listopada 2025, 15:28
W tym kontekście to nie mamy klasycznego Allegriego. Clasic Max to ciułanie 3 punktów (wynikiem 1 do 0) z dołem i środkiem tabeli.
U nas jest nuda i nerwówka , a powinna być nuda i wyrachowanie.
0
GrandePaoloM3
GrandePaoloM3
9 listopada 2025, 14:34
Wróci Rabiot i Pulisic do pierwszego składu to wrócimy do gry. Zresztą punktowo nie ma tragedii, rok temu byśmy mieli połowę tego dorobku z Fonsim
0
Corsa
Moderator Corsa
9 listopada 2025, 14:21
Przed sezonem mocno krytykowałem zatrudnienie Maxa, obawiałem się, że będzie chciał zrobić z Milanu drugi Juventus, którego wręcz nie dało się oglądać.

Po kilku spotkaniach jednak pojawiła się nadzieja, coś niby drgnęło, ale mecze takie jak ten wczorajszy mocno sprowadzają na ziemię.

Nie mamy pucharów, drużyna jest wypoczęta i powinna grać jak z nut, a tu lipa. Trener podejmuje słabe decyzje, bez Rabiota zupełnie nie ogarnia, obraz gry jest paskudny, nie mamy napastnika. Słabo yo wygląda.

Allegri nie jest tym, na którego czekaliśmy. Coś czuję, że namiesza jeszcze bardziej niż Portugalczycy i zostawi większy bałagan.
0
DarQ
DarQ
9 listopada 2025, 15:41
W sumie się zgodzę.
Wszystko się posypało jak odpadł Puli i Rabiot.
Jak wrócą i nadal będzie taki marazm to może być tak jak mówisz.
0
Cactus
Cactus
9 listopada 2025, 17:02
Namiesza jeszcze bardziej niż Portugalczycy? No bardzo odważne stwierdzenie. Wiadomo, że czas wszystko zweryfikuje, ale na obecnym etapie nie ma raczej żadnych podstaw, żeby stawiać taką tezę.
6
milan2002
9 listopada 2025, 13:25
Calma, calma i później jest jak jest.
0
Piotrek1899
9 listopada 2025, 12:49
Uważam, że to jest ewidentna wina trenera. Korzystny wynik? Bronimy i nic ponadto. I liczymy, że jakaś kontra przy możliwościach Leao zakończy mecz. Niestety, ale nawet takiej drużynie, jak Parma, czyli słabej, dasz grać, to prędzej, czy później za to zapłacisz. Mam wrażenie, że w Milanie od wielu lat zapomina się, że w innych zespołach też grają piłkarze na poziomie Serie A. A jeśli grają na tym poziomie, to muszą coś potrafić. Zaczyna to być po prostu żałosne.
0
Szymson
Szymson
9 listopada 2025, 11:22
Z jednej strony problem z nastawieniem, z drugiej po prostu z jakością piłkarską. Pierwsza bramka dla Parmy po prostu nie miała prawa się wydarzyć, nie ważne, czy Estupinian jest w formie, czy nie, nie możesz sobie na tym poziomie rozgrywek pomyśleć "a chłopu pewnie się nie będzie chciało walczyć, zaraz piłka wyjdzie, wszystko git" (tak to dla mnie wyglądało) miał czas wybić do przodu, na aut, wszystko, ale przez brak jakości i boiskowej inteligencji straciliśmy bramkę, gdyby Modric byl na jego miejscu wtedy to tej bramki nigdy by nie było (to tak nawiązując do wczorajszego meczu, ale przykładów z tego sezonu zapewne znalazłoby się więcej)
2
hyrus13
9 listopada 2025, 12:47
Odwal się od niego. On był topem w angielskim średniaku.
0
Fushnikov
Fushnikov
9 listopada 2025, 10:54
Rozbisumanione panienki i tyle ;)
1
sharakmilanista
sharakmilanista
9 listopada 2025, 10:37
Ten mecz utwierdził mnie w przekonaniu, że my mentalnie nie dojeżdżamy, nie mamy instynktu kilera i nawet jak wygramy derby z Interem to i tak najwięcej co możemy osiągnąć to top 4. Ja już przynajmniej pozbyłem się złudzeń.

Niestety ale Allegri więcej nam nie da, wrodzonego betonizmu się już nie pozbędzie.

11 kolejka a my już mamy straty 7 punktów z takimi ogórami jak Cremonese, Pisa czy Parma, jednocześnie ograliśmy Napoli, Romę i remisy wyjazdowe z Juve i Atalantą. Oczywiście, każdy potraci punkty z ogórami ale na koniec sezonu u nas to może być z 15 punktów!!! Z czym do ludu, panowie..Tu nawet maestro Modrić nic nie pomoże.

Kolejna rzecz - gramy padake, gonimy wynik a cały mecz na ławce siedzi gość o którego walczymy całe mercato i wywalamy prawie 40 baniek. WTF panie Allegri?!?!
0
Jaca23
Jaca23
9 listopada 2025, 10:26
Z Cremonese to mógł być przypadek, ale patrząc po Pisie i Parmie to już raczej reguła.

Pytanie czy to zawodnicy mają mental frajerów, którzy nie potrafią "zabić" meczów czy to Max każe im zwalniać, gdy wychodzą na prowadzenie. Tak czy inaczej z takim podejściem na nic więcej niż top4 nie mamy co liczyć.
8
jarek2572
jarek2572
9 listopada 2025, 12:11
Jak dla mnie Brak mentalu najbardziej widoczny niestety właśnie...
0
hyrus13
9 listopada 2025, 12:48
Panowie, przecież tak jest od lat.
0
Vol'jin
Vol'jin
9 listopada 2025, 13:22
od prawie 25 lat, jak nie więcej :)
0
jarek2572
jarek2572
9 listopada 2025, 10:12
Z innej beczki Sérgio Conceição na wylocie z Al-Ittihad.
5
Rocker
Rocker
9 listopada 2025, 11:08
Nie może być! Nie przekonuje ich, że tak super mu szło w Porto?
1

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się