MIKE MAIGNAN 2031!
36-letni Simon Kjær jest jak wielkie spokojne jezioro. Woda jest wszędzie, wokół niego: za szybami jego domu z widokiem na jezioro Como, w jego błękitnych oczach, w sposobie mówienia pozbawionym fal – jak u człowieka spokojnego i spełnionego. Dziesięć miesięcy po zakończeniu kariery czuje się gotowy, by z dystansem mówić o Milanie i opowiedzieć o dniu, w którym uratował życie swojemu przyjacielowi, Christianowi Eriksenowi.
"Kjær” po duńsku brzmi bardzo podobnie do "kær", które oznacza "ukochany". Czy to opisuje Twoją relację z kibicami Milanu?
"Jestem kibicem Milanu i Danii, a pozostałe drużyny uwielbiam: są inne. Kibice Milanu to rozumieją".
Scudetto z 2022 roku podsumowuje wszystko. Jakie wspomnienia pozostawia?
"W 2022 roku, kiedy któryś z kolegów parkował w Milanello, widziałem na jego twarzy radość, że tu jest. Mecz z Lazio dał nam decydujący impuls. Ibra tworzył napięcie – pozytywne i negatywne. Chciał tylko wygrywać. Pioli był bardzo dobry w rozumieniu odpowiednich momentów, a my potrafiliśmy zarządzać chaosem, który Ibra wywoływał. Czasem trzeba było położyć mu rękę na ramieniu i powiedzieć: ‘spokojnie, oddychaj’. Zlatan jednak nauczył mnie ogromnie dużo".
Tej chemii w sezonie 2024/2025 nie było. Patrząc z zewnątrz: co się stało?
"Moim zdaniem było zbyt wiele zmian. Na wszystkich poziomach. Nie powiem więcej, bo musiałbym mówić o rzeczach, o których wiem od przyjaciół, a to kwestie prywatne. Jasne, czułem się tak źle jak wszyscy kibice, a teraz czuję się dużo lepiej".
Jaki jest Milan Allegriego?
"Znów stał się Milanem. Jeśli sprowadzasz Modricia i Rabiota, odzyskujesz doświadczenie... a doświadczenie jest dziś jedną z najbardziej niedocenianych rzeczy. Moim zdaniem może wygrać scudetto, bo ma właściwego trenera. Teraz wiadomo, kto dowodzi. W zeszłym sezonie nie wiem”.
Matteo Gabbia jest następcą Simona Kjæra?
"Tak, bardzo go lubię. Trudno znaleźć bardziej profesjonalnego zawodnika: jest gotów poświęcić się dla Milanu".
A Leão? Czy ma sens dalej prosić go, żeby był bardziej konsekwentny?
"Tak, ma sens, ja też go o to proszę. Rafa może być jednym z najlepszych na świecie. Gdyby tylko nauczył się trochę od Gabbii... Dembélé wygrał Złotą Piłkę i Rafa może być na tym samym poziomie. Musi rozwijać się o 1% dziennie. Moim zdaniem nie potrafi robić tego sam; niewielu potrafi. Potrzebuje trenera i klubu, który mu pomoże. Ma 26 lat, a w wieku 29 będzie za późno: albo teraz, albo nie dojdzie tam wcale. Ma na swoich barkach wiele osób i to nie jest łatwe".
Porozmawiajmy o derbach. To prawda, że Inter w 2008 roku...?
"Tak, Inter był mną zainteresowany, a Real wysłał ofertę do Midtjylland. Potem trafiłem do Palermo".
Kto jest faworytem w niedzielę?
"Inter gra u siebie, prawda? W takim razie mówię 60–40 dla Interu. Na boisku jest równowaga".
Dość o Milanie, porozmawiajmy o Simonie Kjærze. Pożegnanie z futbolem przyszło po sześciu miesiącach bez aktywności. Co się stało?
"We wrześniu 2023 roku dowiedziałem się, że Milan nie przedłuży ze mną kontraktu. Wtedy zacząłem się zastanawiać, na jakich warunkach chcę grać dalej. Miałem kilka możliwości, ale zrozumiałem, że musiałbym pójść na kompromisy. A z żoną zdecydowaliśmy, że w takich sprawach kompromisów się nie robi".
Jakie oferty przyszły?
"Wiele, niektóre od klubów z Ligi Mistrzów – z Danii, Belgii i Holandii. Ale żadna nie była blisko akceptacji".
Trudno było przestać grać?
"Tak, trudno, ale moja decyzja nie zapadła z miesiąca na miesiąc, a to pomaga. Oczywiście brakuje mi przyjaciół i kolegów z drużyny".
Dlaczego zdecydowałeś się zostać i zamieszkać we Włoszech?
"Bo tutaj jest nam dobrze. Skończyłem grać dla dzieci, żeby móc je wozić na treningi i być z nimi. Do tej pory straciłem ponad połowę ich życia".
Jaką rodziną są Kjærowie?
"Chaos. Ja mówię po duńsku, żona po szwedzku, dzieci po angielsku, trochę po włosku – wszystko wymieszane".
A praca w Midtjylland?
"Jestem w zarządzie. Zmieniliśmy trenera, który nie przegrał od 18 meczów, bo chcieliśmy iść do przodu: jest duży głód. Teraz muszę zrozumieć, czy chcę być dyrektorem sportowym, generalnym czy kimś innym. Niektórych aspektów futbolu po prostu nie lubię".
Których?
"Zbyt wiele jest interesów. Jeśli mam z tobą problem, mówię ci to wprost. W futbolu często tak się nie robi. Teraz rozumiem, jaką grę toczy się za kulisami".
Co zmieniło się 12 czerwca 2021 roku, w dniu zatrzymania akcji serca Eriksena na Euro?
"Wszystko. Gdyby Christian odszedł, już nigdy bym nie zagrał. Zrozumiałem, że futbol to futbol, a życie to życie. Futbol to praca i pasja, a życie jest czymś zupełnie innym".
Czy ta myśl powraca każdego dnia?
"Nie, nie wracam do tego, ale kilka dni temu coś mi się przydarzyło. Podczas meczu mojego syna pewien chłopak złamał nadgarstek i na boisko wjechała karetka. Poczułem się dziwnie. Ale dopóki Christian będzie miał się dobrze, ja też będę w porządku. Wyjaśniono mi, że przy traumie pewne rzeczy się pamięta, a inne nie. Na tamtym boisku było nas 40 i wszyscy razem odtworzyliśmy tamte godziny. Teraz już nie wiem, które wspomnienia są moje, a które nie".
Jakby w tym kręgu wokół Christiana powstała pamięć jednej osoby?
"Tak. Koledzy powiedzieli mi, że gdybyśmy nie byli objęci, niektórzy uciekaliby w panice. Jedni patrzyli, inni nie".
Nigdy nie obejrzałeś tamtych nagrań?
"Nie. Co najwyżej jakieś fragmenty z mediów społecznościowych".
Skoro mówimy o emocjach, wybierzmy przebłysk z kariery do każdej z nich. Zacznijmy od radości.
"Mistrzostwo z Milanem".
Rozczarowanie.
"Mundial 2022. W Danii trwała debata, czy w ogóle jechać do Kataru. Wydawało się, że nie jesteśmy tam po to, żeby grać".
Strach.
"Euro z zasłabnięciem Christiana, to oczywiste. W Turcji raz kibice przeciwników wtargnęli na boisko, żeby bić piłkarzy i sędziów. Zobaczyłem, że inni biegną, więc zrozumiałem, że ja też muszę biec..."
Zdumienie.
"Kiedy Theo przeciwko Atalancie przebiegł całe boisko i zdobył bramkę..."
Gdzie będzie Kjær za pięć lat?
"Mam nadzieję, że tutaj, pracując dla jakiegoś klubu. Może będę robił to, co teraz w Midtjylland, ale we Włoszech. Nie wiem, czy w Milanie byłoby to możliwe. Będę robił coś, co mnie interesuje. Spróbuję w piłce, a jeśli nie... rozejrzę się za czymś innym".
Corsa
ostatnio aktywny: Dzisiaj, 14:42