MIKE MAIGNAN 2031!
W prawdziwym derbach tematów do omówienia jest zawsze mnóstwo i często wykraczają one poza zwykłe kwestie boiskowe. Trener Interu: "Chcemy zapewnić naszym kibicom spokojny poniedziałek, bez docinków". Trener Milanu: "To będzie wspaniały mecz. Oni są faworytami do scudetto razem z Napoli".
Debiutant przeciwko weteranowi. Dziś wieczorem na San Siro zmierzą się Cristian Chivu, dla którego będą to pierwsze derby Mediolanu, oraz Max Allegri, który między 2010 a 2013 rokiem rozegrał ich osiem. "Dla mnie wszystko jest pierwszy raz" – zasłania się szkoleniowiec Interu, powołany do podniesienia drużyny z fatalnej passy pięciu derbów z rzędu bez zwycięstwa. Musi odwrócić brutalną statystykę: wszyscy zagraniczni trenerzy Interu od 2000 roku przegrali w debiucie przeciwko Milanowi – od Cúpera po Mourinho, od Beníteza po Leonardo. De Boer został zwolniony, zanim zdołał rozegrać derby. Allegri wygrał trzy pierwsze, a cztery z kolejnych pięciu przegrał: "Dobrze zacząłem, potem trochę ich przegrałem..." – zażartował. W tygodniu powtarzał wszystkim, że "każdy mecz jest taki sam", próbując odczarować presję derbów.
Inter, drugi w tabeli z Romą i Bologną za Napoli, może odskoczyć Milanowi na pięć punktów, podczas gdy Milan, wygrywając, ma szansę wyprzedzić rywala. To więc starcie o szczyt. Ale Chivu po jedenastu kolejkach ma już trzy porażki. Allegri jedną (w debiucie z Cremonese), lecz płaci za cztery remisy. To znak, że obie drużyny mają słabe punkty. I właśnie na słabościach rywala będą musieli zagrać obaj trenerzy, zarówno szkoleniowiec Interu, który lubi dominować grą, ale pragmatycznie mówi: "będziemy musieli skorygować nasz schemat", jak i trener Milanu, mistrz w wykorzystywaniu wad przeciwnika.
Inter jak dotąd płaci za nieumiejętność zamykania meczów i trudne końcówki, które pogrążyły go przeciwko Juventusowi, Udinese i Napoli. Milan, kruchy z małymi i majestatyczny z dużymi, nadal ma momenty braku koncentracji (jak z Parmą i Pisą) oraz okresowe "blackouty" w obronie. Do tego krótka ławka, pomijając brak jedynego nominalnego napastnika (Gimeneza) – wybór świadomy, ale przy szerokiej kadrze Chivu może być ograniczeniem. Jeśli chodzi o mocne strony, Inter zdobył najwięcej goli w Serie A (26) i korzysta z trafień obrońców i pomocników. Dowodem jest postawa Çalhanoğlu, który ma na koncie już pięć goli. Ważnym czynnikiem będą też stałe fragmenty gry: Allegri wie, że Inter świetnie je wykorzystuje i dziś rano na treningu w Milanello poświęci im szczególną uwagę. Ale Milan wie, że potrafi zranić kuzynów: plan to ustawić niski blok, zagęścić strefy przed Maignanem i – w przestrzeniach, które mogą się tworzyć – odpalić silnik Leão i Pulisica. To będzie ich pierwszy wspólny start w lidze od pierwszej minuty: jak dotąd wyglądali obiecująco w fragmentach gry obok siebie. "Rafa zaczyna rozumieć, że napastnika ocenia się po golach" – powiedział Allegri, który od powrotu Portugalczyka z kadry otoczył go szczególną opieką, gotów wskazywać mu drogę.
Największym problemem Chivu, który uparcie rezygnuje z zgrupowania przedmeczowego, jest brak Dumfriesa: nie ma dla niego zastępcy. By nie wystawiać Luisa Henrique, niewypału ostatniego mercato, może przesunąć na prawą stronę lewonożnego Carlosa Augusto. Na mezzali po lewej, obok Çalhanoğlu, trwa rywalizacja między Susicem a Zielińskim. W ataku wraca Thuram obok Lautaro, który strzelając, może wyprzedzić Mazzolę w klasyfikacji strzelców w koszulce Interu. Allegri ma tylko jedną zagwozdkę: na lewej stronie między Bartesaghim a Estupiñanem: Ekwadorczyk nie przekonał w Parmie i prawdopodobnie zacznie na ławce. Wróci Rabiot, zaufany żołnierz Maxa: "Jest lepszy niż wtedy, gdy prowadziłem go w Juve".
Obrażanie użytkownika. Ostrzeżenie. // Corsa
Po co się tu logujesz i piszesz takie wysrywy?
Kolejne zbędne przepychanki z Twoim udziałem, wprowadzasz toksyczną atmosferę. Odpocznij chwilę. Zachowanie prowokacyjne. Ostrzeżenie. // Corsa
"Nie karmcie trolla a sam zdechnie"