SCUDETTO


Teraz marzenia nie są już zakazane: Allegri może wykorzystać derbowe zwycięstwo jako trampolinę do rozwoju

24 listopada 2025, 14:22, MiKuu Aktualności
Teraz marzenia nie są już zakazane: Allegri może wykorzystać derbowe zwycięstwo jako trampolinę do rozwoju

Jest dopiero koniec listopada i to zdecydowanie za wcześnie, by przesądzać o wadze jednego meczu w tak długim sezonie. Sam Max Allegri powtarza, że prawdziwe podsumowanie robi się dopiero w marcu. Ale zwycięstwo Milanu w derbach może naprawdę stać się trampoliną do celów z najwyższej półki – czytamy na łamach SportMediaset.

Rossoneri już wcześniej pokazali, że potrafią rywalizować z ligowymi mocarzami, wygrali przecież z Napoli i Romą. Jednak triumf w derbach, i to w takim stylu, dorzuca do pracy Allegriego coś ekstra. To nie było łatwe ani tym bardziej efektowne zwycięstwo. Wręcz przeciwnie – brudne, wywalczone i bolesne. Patrząc na suche liczby to jest to kolejna klasyczna wygrana "na krótki nos", jak mawiał kiedyś Allegri, choć to hasło bywało później nadużywane i źle rozumiane. Ale to właśnie jeden z tych meczów, które jednoczą drużynę i dodają jej skrzydeł.

Największym bohaterem wczorajszego wieczoru był oczywiście Mike Maignan, a razem z nim cała defensywa, która potrafiła wytrzymać napór Interu zarówno w początkowych fazach meczu, jak i w desperackim finale. Obrona Milanu nie jest na dziś najlepsza w lidze (lepiej wypadają Roma, Bologna i Como), ale zatrzymanie zdecydowanie najmocniejszego ataku w Serie A to potężny zastrzyk pewności siebie, również w wyścigu o tę klasyfikację, tak ważną dla Allegriego.

Pozostaje jednak wrażenie, że ofensywa może i nawet powinna dawać więcej. Powrót Pulisica okazał się kluczowy, natomiast występ Leão był, jak to często u niego bywa, pełen wzlotów i upadków. W derbach, ale też w innych meczach, trochę zabrakło zimnej krwi na ostatnich 20–25 metrach – nawet wtedy, gdy nadarzały się okazje, by skontrować kompletnie odkryty Inter. Więcej jakości przy ostatnim podaniu i, co za tym idzie, więcej goli od napastników, to teraz najważniejsze obszary pracy. Czas i warunki ku temu są, zwłaszcza bez europejskich pucharów i z tabelą tak wyrównaną, że nikt jeszcze nie czuje noża na gardle.

Teraz przed Milanem dwa starcia z Lazio, najpierw w lidze na San Siro, a potem w Rzymie w Pucharze Włoch. Potem terminarz Serie A wygląda już całkiem łaskawie: Torino, Sassuolo, Hellas Werona i Genoa. Po drodze będzie jeszcze arabski wyjazd na Superpuchar, na który Milan poleci jako obrońca tytułu. To pierwszy cel sezonu i okazja, by potwierdzić dobrą dyspozycję w meczach o stawkę oraz dorzucić do gabloty puchar, który dałby zespołowi jeszcze większego rozpędu w walce o to najważniejsze trofeum.



6 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
acmti__
acmti__
24 listopada 2025, 15:41
Po takich meczach te stracone punkty z ogórami bolą podwójnie ;)
Zobaczymy co będzie dalej...
1
Michał92
Michał92
24 listopada 2025, 15:22
Trzeba się przyzwyczaić do grania na 1:0, oddawania piłki, i liczenia na kontry xD.
0
bolik
bolik
24 listopada 2025, 14:28
Teraz Lazio i Torino to jeszcze powinno być OK, gorzej, że potem najtrudniejszy mecz sezonu - Sassuolo u siebie.
6
ceran1899
ceran1899
24 listopada 2025, 23:40
ta drużyna z Allegrim będzie potrafić łamać słabsze zespoły
0
groszek
groszek
24 listopada 2025, 14:27
No nie wiem czy tak łaskawie wygląda ten kalendarz. Z Lazio pewnie wygramy ale z Sass i Veroną to 2 punkty wiszą w powietrzu ...
2
Conceição
Conceição
24 listopada 2025, 19:33
Niestety tak. Strach się bać.
0

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się