Milan lepszy od Lazio!
"Zasługiwało to na 15 sekund sprawdzenia. To nie jest rzut karny, ale nie jest to również faul w obronie" – tymi słowami Szef Associazione Italiana Arbitri Gianluca Rocchi w programie "Open VAR" (DAZN Italia) ponownie odniósł się do niepodyktowanego rzutu karnego w końcówce spotkania Milan – Lazio. Jedenastkę najpierw przyznał Lazio sędzia Giuseppe Collu za zagranie ręką Pavlovicia, ale po długiej analizie wideo została ona cofnięta z powodu domniemanego faulu w ataku Adama Marušicia. Decyzja ta wywołała wściekłość Lazio, które z powodu niepodyktowanego karnego nie udzieliło po meczu żadnych komentarzy mediom.
DIALOG W POKOJU VAR:
VAR (między sobą): "Czekaj, sprawdzam. Tutaj ręka jest przylegająca. Jeśli to idzie w kierunku bramki, mogłoby to być karalne, ale ta ręka wydaje mi się bardzo przyleg... Eh nie, no. To jest takie... Takie sobie. On trochę rozszerza łokieć, wykonuje lekki ruch".
VAR (do sędziego): "Jest możliwy kontakt ręką, muszę to sprawdzić".
Sędzia (do piłkarzy): "Sprawdzają, chłopaki".
VAR (między sobą): "To musimy mu pokazać – to i tamto. Ale bardziej podoba mi się tamto szerokie ujęcie".
VAR (do sędziego): "Muszę ci to pokazać jeszcze raz, ale najpierw sprawdzam APP (Attacking Possession Phase, aby ocenić wcześniejsze przewinienia)".
VAR (do sędziego): "Zalecam OFR (On-Field Review) pod możliwy rzut karny".
VAR (między sobą): "Najpierw pokażesz mu punkt kontaktu, potem całą dynamikę".
W tym miejscu zaczyna się chaos, który doprowadzi najpierw do wyrzucenia Allegriego, a potem Ianniego.
Sędzia (przy monitorze): "On przeciwstawia się łokciem. Ale wcześniej jest faul Marušicia, który go przytrzymuje".
VAR (do sędziego): "Pokażę ci całą dynamikę".
Sędzia (przy monitorze): "Pokaż mi też moment, w którym Marušić przytrzymuje... Idealnie, jest ciągnięcie za koszulkę. Gwiżdżę faul dla obrony".
VAR (do sędziego): "To twoja decyzja".
Sędzia (przy monitorze): "Wyjaśnię, że jest zagranie ręką, ale wcześniej jest faul".
VAR (między sobą): "Dla mnie on jest z przodu, ale to jego wybór".
Podczas gdy ogólna ocena występu sędziego Giuseppe Collu jest uważana za pozytywną, ale praca VAR-u (Aleandro Di Paolo) powinna mieć negatywną ocenę. Zdaniem kierownictwa arbitrów, Di Paolo nie powinien był wzywać sędziego do monitora w celu przeprowadzenia tzw. On Field Review. Interwencja VAR została uznana za błąd proceduralny, który mógł doprowadzić sędziego głównego do popełnienia błędu.
VAR (między sobą): "Dla mnie on jest z przodu, ale to jego wybór. Ch"j z tym, przyjechała pizza, Mariano otwórz drzwi bo chłop z Glovo czeka".
Maignan i tak by wyjął tego karnego.
Oczywiście z tym kuponem to taki żarcik. Gdyby sędzia podyktował karnego to też by się obronił, jednakże mimo ruchu ręki Pavlovicia, to odległość od piłki była bardzo mała. Karnego bym tam nie dał. Czy był tam faul? Kwestia sporna. Na pewno był to argument dla sędziego. Generalnie takie przepychanki w polu karnym są na porządku dziennym, jednakże ciągnięcie za koszulkę już się wpisuje w faul.
Szkoda że sędziowie tak wnikliwie nie analizowali potencjalnej drugiej żółtej (w efekcie czerwonej) kartki dla Romagnoliego który ewidentnie faulował Leao, albo tego jak piłkarze Fiorentiny skopali Nkunku w polu karnym.
Raz sędzia daje, raz zabiera.
Nie analizowali bo nie mogli - piękne są te przepisy, że bezpośrednią czerwoną kartkę sprawdzić można, ale żółtą, która może okazać się drugą żółtą, już nie. :)
Wiem tylko że takie ręce często gwiżdzą , a takie faule to prawie nigdy.
Wreszcie jakieś dziwadztwo na naszą korzyść - to cieszy.
Ale piłka nożna z varem czy bez to nadal wielkie pole do własnych interpretacji.
To samo się tyczy, gdyby to nasi żądali karnego. Jeżeli w każdej takiej sytuacji chcesz płakać o 11-stke to masz coś nie tak z głową. A niestety ostatnie kilka sezonów pod wodzą Pioliego i Portugalczyków nasi się tak zachowywali.
To machanie łapami o wszystko, leżenie na boisku i czekanie na gwizdek, gdy przeciwnik zapierdziela z kontrą. Zachowanie niegodne profesjonalistów. A jednak tak często spotykane.
Wszystko przez to, że sędziowie nie mają tyle jaj lub dają się za bardzo tłamsić naciskowi piłkarzy, którzy się wokół niego zbierają.
osobiście nie gwizdnąłbym ani faulu, ani ręki w tej sytuacji(w sensie że ręka nabita z bliskiej odległości, bez intencji zagrania ręką).
te machanie rękami po najmniejszym kontakcie jest słabe ale akurat do tej sytuacji nie pasuje.
Tym razem pretensje ma Lazio…
Takie jest życie, taka jest piłka nożna…
W przekroju całego sezonu "sędziowie" walą nas w kakao jakieś 20 - 30 razy, ba w czasie jednego meczu potrafią to zrobić 5 razy ale kiedy to decyzja jest na naszą korzyść sprawa żyje w mediach swoim życiem i urasta do "skandalu obyczajowego" xD