SCUDETTO


LGdS: Od widm w ataku po zawód ze strony filarów drużyny: wszystkie żale Milanu

5 grudnia 2025, 15:08, MiKuu Aktualności
LGdS: Od widm w ataku po zawód ze strony filarów drużyny: wszystkie żale Milanu

"Nie można się załamywać" – mówił po wczorajszym meczu Max Allegri. Oczywiście jest w tym wiele prawdy, ale Milan w meczu o awans do ćwierćfinału Pucharu Włoch wyglądał naprawdę słabo. Nie wyglądał na pewno, jak drużyna, która walczy o jeden z dwóch celów na obecny sezon. Rossoneri przegrali z Lazio 1:0 i na papierze to wynik, który można zaakceptować, ale Milan dał się zaskoczyć w zablokowanym meczu, musiał znów liczyć na Maignana i jego kolejne dwie świetne interwencje oraz nie znalazł błysku geniuszu u swoich zwykle niezawodnych zawodników. Lazio potrafi się dobrze bronić, ale mimo to pozostają pewne żale. Oto, na gorąco, cztery najważniejsze z nich.

1. Charakter
W tym przypadku kontekst uderza bardziej niż pojedyncze zagrania. Milan grał przez 80 minut jak z włączonym ogranicznikiem prędkości, bez ognia w oczach. Dopiero kiedy Lazio strzeliło gola, nastawienie zespołu się zmieniło i w końcówce Milan przynajmniej spróbował coś zdziałać – przesunął się wyżej, zaryzykował i stworzył kilka okazji. Gdyby zrobił to wcześniej i gdyby podjęto większe ryzyko, może udałoby się odwrócić wynik meczu.

2. Leão i Nkunku
Jeśli już trzeba obarczyć kogoś winą, to napastników. To już stary problem w tym sezonie. Leão był praktycznie niewidoczny, biegał bez większego celu i zmarnował najlepszą okazję w meczu po akcji Jashariego i Estupiñána. Portugalczyk powinien rozwiązać ją dużo lepiej. Nkunku z kolei w pół godziny prawie nie istniał: zero strzałów, cztery podania, sześć kontaktów z piłką. Wyglądał jak duch w żółtej koszulce. Paradoks polega na tym, że najgroźniejszy okazał się zawodnik najmniej kojarzony z pozycją napastnika, czyli Loftus-Cheek. W głowach kibiców naturalnie rodzi się  pytanie: czy klasyczna „dziewiątka”, choćby na końcówkę spotkań, nie byłaby potrzebna?

3. Kluczowe momenty
Allegri często mówi, że mecze rozstrzygają detale. W Rzymie Milan kompletnie tego nie pokazał. Zaspał przy najważniejszej akcji: najpierw pozwolił na niepotrzebny rzut rożny, a potem zostawił Zaccagniego samego w polu karnym. Drużyna stworzyła mało okazji, a te nieliczne zostały zmarnowane. Nawet po stałych fragmentach nie udało stworzyć się żadnego zagrożenia. Trudno odwrócić tak zamknięty i trudny mecz, jeśli nie ma się konkretów.

4. Zawód ze strony filarów drużyny
Najbardziej zaskakujący niedosyt dotyczy jednak podstawowych piłkarzy. Saelemaekers był niedokładny i nie miał znacznego wpływu na grę, dlatego szybko został zmieniony. Był to pierwszy taki przypadek podczas obecnego, solidnego sezonu. Rabiot posłał jedną świetną piłkę do Loftusa-Cheeka, ale generalnie zagrał  poniżej swojego zwyczajowego poziomu. Także Leão był nieefektywny. Tylko Maignan wzbił się ponad przeciętność. Problem polega na tym, że przy jednym meczu tygodniowo skład będzie się rzadko zmieniał i rezerwowi, tacy jak Nkunku, Loftus-Cheek, Gimenez czy Ricci (o Odogu nie wspominając), mogą zostać przyspawani do ławki na dłużej.


#

7 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
OnlyMilan2003
6 grudnia 2025, 10:33
Widać jak na dłoni, że brakuje napastnika silnego który się zastawi coś zgra do kolegów i powalczy z obrońcami nikt w Milanie nie spełnia tej funkcji więc rozliczenie Leao czy Nkunku jest bez sensu gdzie oni nie mają warunków do pokazania pełnych możliwości.
0
Zuber
5 grudnia 2025, 19:40
Problem to jest taki, że co chwilę wypada Pulisić, który strzela od przyjścia do nas sporą ilość bramek razem z Leao i nie ma kto ich zastąpić, bo żaden zmiennik nie daje praktycznie liczb. Nkunku za to siano to jest wtopa na maxa, nie rozumiem po co został on w sumie kupiony za tyle siana, które można było przeznaczyć spokojnie na drugiego napastnika skoro wiedzieliśmy, że z przodu będziemy grać tylko dwójką a Gimenez nie pasuje do taktyki Maxa. Niby nie mamy hajsu i oglądamy każdy grosz, a 37 milionów przepalone w piecu pod presją czasu w mercato.
1
Jaca23
5 grudnia 2025, 18:20
Jest i artykuł od LGdS! Tydzień temu, świetny Milan i pewne mistrzostwo, dzisiaj już boiskowa tragedia i koniec marzeń. A i klasyczna nagonka na Leao, bo tym razem nie strzelił bramki. Czekamy na zwycięstwo z Torino i kolejną kolejny newsowy rollercoaster.
7
Marcos Salinas
Marcos Salinas
5 grudnia 2025, 18:01
Klasyczne Allegrismo, ale oczywiście wińmy Leao czy Nkunku, że nagle nie stali się rasowymi 9... Zresztą o czym tu mowa -przecież przy Maxie nawet CR7 w końcówce swojego prime przestał być maszyną do zdobywania nagród strzeleckich.
No nie, tak to nie działa. Czasami można liczyć na Leao jako napastnika, ale tylko w specyficzne warunkach, które większość dobrych trenerów możne bardzo łatwo wyeliminować taktyką.
1
RubenAmorim
RubenAmorim
5 grudnia 2025, 17:58
Ja tam nie mogę się do Leao przyczepić tak szczerze. Allegri przystosowuję go do nowej roli, chłopak robi co może a i tak strzela jak na Serie A w tym sezonie dość dobrze.

Czy to się uda z Leao, tego nikt nie wie... tak naprawde to chyba dopiero w przyszłym sezonie to ocenimy.

EDIT:

Nkunku... może trzeba jakiś farmazon puścić że się pobił z kims i musimy go sprzedać. Wcale nie dlatego że jest słaby jak sik pająka...

To mercato było wyjątkowe w końcówce:

Allegri: Potrzebuje silnej 9tki
Tare: ok
Allegri: Vlaho pls
Tare: Za drogo
Furlani: Mam kogoś
Tare: ok
Nkunku (pierwszy wywiad): Nie lubie grać jako 9tka
Edytowano dnia: 5 grudnia 2025, 18:02
0
DominoJachas
DominoJachas
5 grudnia 2025, 16:43
LGdS: Pięć miesięcy wystarczyło, aby Milan stał się prawdziwą drużyną Allegriego
0
DominoJachas
DominoJachas
5 grudnia 2025, 16:44
LGdS: Rabiot, Modrić i mecze bezpośrednie. Dlaczego Milan zasługuje na scudetto?
0

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się