SCUDETTO


Starzy wyjadacze odwracają zły początek: blaski i cienie w wyjazdowym meczu w Turynie

9 grudnia 2025, 12:09, MiKuu Aktualności
Starzy wyjadacze odwracają zły początek: blaski i cienie w wyjazdowym meczu w Turynie

To, że Milan wciąż szuka swojej optymalnej formy, jest oczywiste. Wczorajszy mecz na Stadio Olimpico Grande Torino ponownie uwidocznił wszystkie braki kadrowe Rossonerich, którzy przez 90 minut przeżyli prawdziwą huśtawkę emocji. Po stracie dwóch goli drużyna Allegriego odwróciła wynik dzięki wspaniałemu trafieniu Rabiota i dubletowi Pulisica, który mimo choroby zdecydował o losach spotkania. Trzy punkty zdobyte charakterem przywracają Milan na szczyt tabeli Serie A. Biorąc pod uwagę wcześniejszy przebieg meczu, ich wartość jest bezcenna.

Pierwsze dwadzieścia minut to festiwal błędów. Wszystko zaczęło się od zagrania ręką Tomoriego, które dało Torino rzut karny i prowadzenie. Po drugim golu Duvana Zapaty Milan, częściowo dzięki telefonicznym wskazówkom Allegriego z trybun (Max był zawieszony), wszedł w mecz i zaczął dominować. Reakcja drużyny była typowa dla wielkich zespołów z charakterem, choć wciąż może być zbyt niedojrzała i niedoświadczona, by liczyć na końcowy triumfu. Na pewno w kolejnych meczach konieczne będzie poprawienie początkowego podejścia: Rossoneri budują swoją mentalność mecz po meczu, a zadaniem Allegriego i sztabu będzie unikanie podobnych spadków formy. Reset i start od nowa – tak jak między pierwszą a drugą połową.

Jak wiadomo, Allegri w swoich drużynach chce graczy silnych, gotowych do odwracania losów spotkań. Wczoraj Adrien Rabiot i Christian Pulisic pokazali, że jak najbardziej takimi zawodnikami są. Francuz wreszcie odblokował się w koszulce Milanu, zdobywając pięknego gola z dystansu, ale to nie wszystko: jego obecność odczuwalnie wpływa na całą drużynę. W meczu, gdy Modrić nie błyszczał, rolę lidera wziął na siebie "Książę" Milanu i wykonał ją wzorowo.

Drugim kluczowym czynnikiem było wejście Pulisica. Już pierwsze dotknięcie piłki (43 sekundy po wejściu) zamienił na gola wyrównującego. Kapitan Ameryka znów ożywił ofensywę Milanu, która do tej pory była bezproduktywna. Najbardziej imponuje jednak jego chęć do gry dla zespołu: zaledwie dobę wcześniej leżał w łóżku z gorączką i wydawało się, że nie da rady zagrać. To była decydująca zmiana, która całkowicie odmieniła losy wieczoru. Teraz jego dorobek w obecnym sezonie jest imponujący: 9 goli w 12 meczach. Po tym, jak opuścił 5 z ostatnich 7 spotkań, jego celem jest teraz zdobycie niezbędnej regularności, by nadal uszczęśliwiać kibiców Milanu. Każdy okręt potrzebuje swojego kapitana.

Mecz w Turynie znów uwidocznił problemy w ataku. Już przed meczem Allegri musiał radzić sobie z kryzysem ofensywnym, a kontuzja Leão dodatkowo komplikuje sytuację drużyny. Brak prawdziwego napastnika może w dłuższej perspektywie stać się poważnym problemem. Dwaj najwięksi "gwiazdorzy" tj. Pulisic i Leão, jeszcze nie zdołali wypracować zgranej współpracy, a Gimenez i Nkunku nie przekonują. Szczególnie francuski napastnik jest przegranym spotkania w Turynie: miał okazję wysłać ważny sygnał, ale jego występ był jedynie częściowo udany. Po fatalnej pierwszej połowie w drugiej pojawiły się pojedyncze przebłyski, ale to wciąż za mało, by robić różnicę dla zespołu. Jeśli Milan chce nadal marzyć, potrzebuje wszystkich zawodników, w tym napastników – i również Allegri doskonale o tym wie – podsumowuje SportMediaset.



2 komentarze
Musisz być zalogowany, aby komentować
luba17
luba17
9 grudnia 2025, 13:41
"Starzy wyjadacze" jak to czytam to mam coraz bardziej wrażenie że nasz casus drużyny idealniej to oddział geriatrii i dom emeryta w jednym ^^

Przypomnijmy sobie czasy Pirlo, Gatu, Seed, Maldini, Dida... ahh człowiek się rozmarzył
0
Jaca23
Jaca23
9 grudnia 2025, 12:55
Garść ciekawostek. Pulisic rozegrał tylko JEDEN mecz w którym spędził na boisku pełne 90 minut i to było pierwsze spotkanie ligowe z Cremonese.

Tym bardziej imponująco wyglądają jego statystyki - 12m, 9b, 2a, przy zaledwie 550 rozegranych minutach (440 w Serie A). Dla porównania Nkunku - 523, Gimenez - 768. W tym czasie, konkurujący z nim o miano capocannoniere Lautaro w samej Serie A, rozegrał 1063 minuty.
0

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się