MILAN GÓRĄ W DERBACH MEDIOLANU!
Milan po bramce Pervisa Estupiñána pokonał Inter 1:0. Seria bez porażki w derbach trwa – to już siódmy taki mecz bez porażki Rossonerich (od 22 IV 2024)!
Antoine de Saint-Exupéry pisał w Małym Księciu, że pustynia jest piękna, ponieważ gdzieś ukryta jest w niej studnia. Theo Hernández spakował do torby brzydkie wspomnienia ostatnich sześciu miesięcy spędzonych w Milanie i wrzucił je właśnie tam, głęboko, obserwując, jak znikają w ciemności, zanim zaczął nowe życie. Dziś jest jedną z gwiazd A-Hilal prowadzonego przez Simone Inzaghiego, który od czasu do czasu przypomina mu derby: "On i sztab nabijają się ze mnie z powodu sześciu kolejnych zwycięstw z Interem, ale w zeszłym roku to my wygraliśmy...". Kiedy mówi o Milanie, używa liczby mnogiej. Na wywiad z La Gazzetta dello Sport (przeprowadził go Francesco Pietrella) przychodzi z kolegą po godzinie treningu, potem siada na kanapie w jednej z sal centrum sportowego. I zaczyna się otwierać.
Theo, jak się żyje w Rijadzie?
"Wspaniale. To był najlepszy wybór. Jedyny minus to ruch uliczny: straszny".
Jak Inzaghi Cię przekonał?
"Powiedział mi: »Idziemy razem wygrywać?«. Wiem, że w Interze nazywali go »demonem«. Na boisku to jedna osoba, poza nim zupełnie inna: prawdziwy dżentelmen. Czasem żartował, że w zeszłym roku sprawiłem, iż przegrał Superpuchar tutaj, w Rijadzie, ale także sztab przypomina mi derby albo pojedynki z Dumfriesem".
Spotkałeś się z Milanem?
"Tak, przed meczem z Napoli. Gdy odchodziłem, nie udało mi się uściskać wszystkich tak, jak bym chciał. Przykro mi, że przegrali. Pogratulowałem Bartesaghiemu, zasługuje na wszystko, i uściskałem Modricia, z którym grałem w Madrycie. Geniusz, zupełnie inny poziom".
Widziałeś się także z menedżerami?
"Z Allegrim, Tare i Ibrą. Furlani się nie pojawił".

Nigdy nie chciałeś odchodzić?
"Nigdy. Moim priorytetem było zostać".
W styczniu zeszłego roku odrzuciłeś ofertę Como?
"Mój agent nigdy mi o tym nie mówił. Twierdzono, że żądałem absurdalnych kwot przy przedłużeniu kontraktu, że naciskałem na transfer... wszystko nieprawda".
Twój pożegnalny wpis był bardzo polemiczny: "Kierunek, który obrał klub, i niektóre decyzje nie odzwierciedlają wartości i ambicji, które mnie tu sprowadziły".
"To prawda. Kiedy przyszedłem, byli Massara, Boban i Maldini – mój idol. Ibra jest topowy, ale po odejściu Paolo wszystko zmieniło się na gorsze".
Krytyka kibiców bolała?
"Bardzo. Wiem, że popełniłem błędy, jak czerwone kartki z Fiorentiną czy Feyenoordem, ale jesteśmy ludźmi. Mentalnie nie byłem spokojny i mogłem zagrać lepiej, ale kibice wiedzą, kim był Theo w Milanie".
Mówiono też o rzekomych napaściach.
"W końcu mam okazję o tym powiedzieć: są ludzie, którzy chcą zniszczyć ci życie i karierę. Źle się czułem, czytając pewne rzeczy, ale moja rodzina wie, że to nieprawda".
Wróćmy do boiska: zignorowanie słynnego cooling-break u Fonseki było błędem?
"To zostało rozdmuchane. Ja i Leão weszliśmy chwilę wcześniej i zostaliśmy tam, gdzie byliśmy. Mówiono, że nie mieliśmy dobrych relacji z trenerami, ale to nie była prawda. Dobrze dogadywałem się także z Conceição. Był autorytarny, ale ludzie gadali bzdury".
Czułeś się porzucony przez Milan?
"Zasługiwałem na lepsze traktowanie. Nie spodziewałem się tego. Niektórzy koledzy namawiali mnie, żebym został, ale kiedy działacz dzwoni i mówi: »jeśli zostaniesz, odsuniemy cię od drużyny«, to co mam zrobić? Szukam czegoś innego".
Ile razy byłeś bliski odejścia z Milanu?
"Szczerze? Nie wiem. Zawsze mówiłem agentowi, żeby mi nic nie mówił – we Włoszech grałbym tylko w Milanie".
Zostałeś wybrany dzięki Maldiniemu.
"Dzień, w którym zadzwonił, by się spotkać, był najpiękniejszym w moim sportowym życiu. Przyjechał do mnie na Ibizę i rozmawialiśmy przy oranżadzie. Nie mogłem w to uwierzyć. Jeśli stałem się tym, kim jestem – i także obrońcą Milanu z największą liczbą goli – to dzięki niemu. Do dziś jesteśmy w stałym kontakcie. Jego koszulka z dedykacją wzrusza mnie: »Theo, mój godny następca»".

Jego odejście było dla Ciebie szokiem?
"Czułem się zagubiony. W zeszłym roku ja i Calabria przyszliśmy do Milanello w koszulkach Paolo i niektórym się to nie spodobało. Zerwano flagę bez powodu. Poza Ibrą brakuje poczucia milanizmu".
Jaki był Zlatan jako kolega z drużyny?
"Na treningach nas zajeżdżał. Dla naszego dobra".
A sekret Pioliego?
"Po porażce 0:5 w Bergamo postawił nas na głowie. Pamiętam jego przemowy i spokój. Scudetto z 2022 roku narodziło się tam, z tej porażki. Byliśmy rodziną – to były magiczne, niepowtarzalne lata, pełne emocji. A pomyśleć, że na początku u Giampaolo prawie w ogóle nie grałem... no cóż, dopiero co przyszedłem".
Najpiękniejszy gol?
"Ten w meczu Milan – Atalanta 2:0 w roku mistrzowskim. Rajd 90 metrów. Kibice do dziś mi o nim mówią: czysty instynkt".
Leão to mistrz?
"Jest niesamowity, ale czasem ma głowę nie wiadomo gdzie. W tamtych latach ja i on, po lewej stronie, krzywdziliśmy wszystkich – dlatego nie widzę go dobrze jako napastnika".
Maignan przedłuży kontrakt?
"Ma sytuację podobną do mojej i nie skończyło się to dobrze".
Byłeś najlepszym lewym obrońcą Serie A?
"Tak. A w Europie podoba mi się Nuno Mendes".
A propos PSG: Twój brat wygrał Ligę Mistrzów... z Interem.
"Cieszyłem się tak samo jak on. Inzaghi też mi to wypomina, ale co mogę zrobić? Mam serce milanisty...".
Komuś chciałbyś podziękować?
"Mojej mamie, Laurence. Sama wychowała mnie i mojego brata po tym, jak ojciec nas porzucił. Z nim nie mam żadnego kontaktu, nigdy więcej go nie słyszałem, a ona pracowała dziesięć godzin dziennie, żeby nas wykarmić, zapewnić nam spokój, wozić nas na treningi i robić wszystko sama. Wszystko. Jest naszą bohaterką".
Celem jest wspólne mistrzostwo świata?
"Tak. Czasem wciąż widzę tę sytuację Kolo Muaniego z 2022 roku... Mam nadzieję, że będzie tam też Italia".
A jeśli Milan wygrałby scudetto?
"Świętowałbym wśród kibiców".
A co jeśli poproszą, żebyś wrócił?
"Teraz chcę wygrywać tutaj. Ale dopóki będą tam pewni ludzie, nie wrócę".
Jak pisałem, że to zarząd wypycha piłkarzy to pisali mi, że mam się puknąć w głowę.
Jak pisałem, że RB kupuje artykuły w mediach i ma dziennikarzy na pasku to pisali mi, że jestem szurem.
Jak pisałem, że to RB odpowiada za tragiczny stan zespołu i wyniki po scudetto, to dalej mi piszą, że przecież to wina Theo, Leao, Piolego, Fonsi, Conceicao, Maldiniego itd.
RB chciało się pozbyć Maldiniego od początku przyjścia do Milanu, a którego faktycznie pozbyło się w efekcie własnych błędów (zakup CDK i ściągnięcie Origiego są efektem działań RB) bo wcześniej scudetto im to zablokowało.
RedBird to jedna z najgorszych rzeczy, która spotkała Milan. I ja nie mam żadnych wątpliwości co do tego.
A był fajny skład by bić się o Europę(oczywiscie z kilkoma wzmocnieniami).
Tymczasem zawróciliśmy i teraz znów walczymy o utrzymanie w top 4.
Żenada
no i tym pisałe,
poszedł przelew do LGDS by pochwalić Furlaniego, a Theo to ten zły
Z utęsknieniem wyczekuje dnia kiedy Furlani odejdzie z tego klubu i odzyskamy godność, witając Maldiniego z powrotem.
A co do Ibry... mogl stwierdzić że skoro i tak pewne sprawy są podejmowane niezależnie od niego a on jest niezależny od zarządu Milanu to czemu ma być gorszy? I wciska swoich chłopaków do drużyny. Stał się klaunem od Redbird ale on dobrze wie co jest grane i sam stara się ugrać swój kawałek tortu. Bo w sumie to co ma zrobić? Pucuje się dla posadki ale jestem ciekaw czy gdyby za 10 lat Maldini wrócił to czy zasiedliby razem w loży w zarządzie. Myślę że tak. I jestem pewien że Maldini kiedyś wróci do Milanu, może będę już siwy ale to się wydarzy. Piękne lata jeszcze nas czekają. Forza Milan!
Oczywiście z racji na aferę hazardową być może nie ma co płakać, ale...
powtórzę poraz kolejny - fajnie by było, gdyby ten drugi pomagał pierwszemu w obronie z taką samą chęcią, z jaką ten pierwszy pomagał drugiemu w atakach, bo w tym była przepaść
IMO z odejściem Maldiniego zaczęło się psuć, a odejście Pioliego - który oczywiście musiał odejść, bo już się tu wypalił - zacementowało zakończenie pewnej krótkiej epoki w Milanie. Imbecyle z zarządu rozwalili kompletnie trzon na którym można było budować konkurencyjny zespół.
Nie uważam też że odejście Piolego było błędem. Formuła się wyczerpała. A to kogo zatrudnili potem i reszta decyzji to inna sprawa... zarząd ostro dał dupy. A zwolnienie Maldiniego to w ogóle gwóźdź do trumny. Pamiętajcie też że chcieli go zwolnić już po wygraniu scudetto o czym Paolo opowiadał.
I jakoś żadne media we Włoszech nie cisną po Furlanim. Zły był Maldini, źli byli trenerzy, teraz tym "złym" będzie Tare oraz Allegri i piłkarze ;)
Nie chciał odchodzić? To może być prawda.
Ale to prawda tego samego kalibru co np. komunikat klubu w stylu - nie chcieliśmy aby Theo odchodził.
Klub nigdy nie chciał by odchodził Sheva, Kaka, Silva, Ambrossini, Pato, Ibra itd.
Prawda pewnie gdzieś tam oscyluję w centrum.
Chemii tam już na pewno nie było.
Dla mnie jego wybór bliskiego wschodu do kontynuacji kariery w swoim biologicznym praim,ie jest znamienny. To nie Hakam- Inter, Kessi - Barca, Reijnders - Mc. Toż to kozojebaka w galabiji , z której wylatują petrodolce gabana.
nie wiem, co w wyżej wymienionym zestawieniu robi Ambrosini, czyżbym przespał jakiś transfer za gruby hajs?
Największy rak w tym klubie, ale póki excel świeci się na zielono, to nikt go nie zwolni
Jeżeli tak bylo to świństwo straszne..
"Ale dopóki będą tam pewni ludzie, nie wrócę"
To mówi wszystko o tym co się dzieje w Milanie
Okazuje się, że - to co większość kibiców czuła podskórnie - że projekt Milanu Maldiniego może i miał ograniczony budżet, może i miewał błędy, ale koniec końców był jakiś plan i pomysł na ten zespół.
To co mówi Theo - z Maignanem będzie podobna sytuacja. Z Leao coś czuje, że też - to właśnie dlatego mamy wynalazki typu Chukwueze, czy Nkunku - Furlani szuka typowo technicznych "magików", którzy zastąpią Leao, bo wie, że odejście Portugalczyka, bez znalezienia zastępstwa, może być dla niego zbyt kosztownym błędem. Więc coś czuję, że obecnie dobra dyspozycja Pulisica, to coś na co korposzczur czekał.
Zgodą na 100%
Co do tekstu - bardzo trafne spostrzeżenia co do całokształtu , nastąpił zdecydowanie reset OS;) Jednak czy było to (pandemia) zaplanowane, czy wykorzystano zaistniały stan...ciężko mi sobie wyobrazić celowe działanie.
Choć sam darłem ryja w emocjach na chińskie experymenty%-)
Zwykła ciota, która nawet nie ma jajec, by się przywitać z byłymi piłkarzami i legendami...
"Zasługiwałem na lepsze traktowanie. Nie spodziewałem się tego. Niektórzy koledzy namawiali mnie, żebym został, ale kiedy działacz dzwoni i mówi: »jeśli zostaniesz, odsuniemy cię od drużyny«, to co mam zrobić? Szukam czegoś innego". ale zawaliło korpo gównem, wejdzie taki szczur, walnie 3 zdania i jak chcieć umierać za takiego kogoś, wierzyć w ten projekt i poświęcać dla niego. powiedzieć dla kibiców? jak kibice nawet własnej legendy nie potrafili obronić, nie zrobią nic i po tym wywiadzie, a będąc na miejscu powinni wywiesić transparent na pół stadionu by tego gnoja wykopać z klubu. i jechać z nim do skutku.
Dodatkowo JEDNO słabe okienko transferowe z de Ketelaere na czele przybiło ten przysłowiowy ,,gwóźdź do trumny,,. Jak później się okazało.....Belg to jednak całkiem dobry zawodnik, potrzebował tylko czasu. Z Origim bujamy się do tej pory, ale jak podkreśliłem......JEDNO słabe okienko, niezgodność w kwestii projektu i Maldini wyleciał.
Teraz mamy Furlaniego, wcześniej działał z Moncandą. Ile tych okienek transferowych było złych? Ja już pogubiłem się w liczeniu. Grunt że projekt jest realizowany i exel świeci się na zielono.
Maldini to legenda Milanu, Milanista z krwi i kości. Każdy piłkarz który słyszy to nazwisko, czuje respekt i szacunek. Co ważniejsze...Maldini ten szacunek okazywał. Mimo iż Milan nie dominował, to dobrzy piłkarze do Milanu chcieli przychodzić. W klubie panowała rodzinna atmosfera która tylko napędzała drużynę. Owszem, zdarzały się wpadki. To normalne. Pioli prędzej czy później za rządów Maldiniego też by wyleciał, ale wszystko wyglądałoby inaczej.
Furlani zaś jest szkodnikiem który wszystko psuje. Nie ma podejścia, nie ma renomy, nie ma szacunku. Najgorsze jest to że wszyscy to wiedzą. Ludzie tutaj wiecznie narzekali na Zlatana, że on psuje, że co on tu robi itd, ale prawda jest taka że gdyby nie Ibra, to do tego klubu już totalnie nikt lepszy by nie przychodził. Dzwinym trafem każdy zawodnik chwali Ibrę a nikt nie chwali Furlaniego prawda? Ciekawe dlaczego..... Zlatan jaki jest taki jest, ale to większy Milanista niż się wszystkim może wydawać.
Furlani to szkodnik, pasożyt którego należy wytępić. On zapewnia tylko cyferki w exelu, nic więcej. Przez niego odeszli Theo, przez niego odszedł Reijnders (i to na śmiesznych warunkach), przez niego odszedł Tonali. Przez niego odejdą Maignan i Leao. Taka jest prawda i dziwnie się składa że to zawsze są ci najlepsi zawodnicy w klubie którzy są najwięcej warci nie tylko na rynku transferowym, ale i w klubie. Zawodnicy którzy dla klubu chcą jak najlepiej, ale pan władca Furlani ma to w dupie.
""A co jeśli poproszą, żebyś wrócił?""
"Teraz chcę wygrywać tutaj. Ale dopóki będą tam pewni ludzie, nie wrócę".
.......czyli.....nigdy, a przynajmniej nie wcześniej jak w wieku 32 lat xD?
Taki Theo czy Tonali nie wrócą ponieważ jest Furlani. Furlani nie wyleci, bo Cardinale jest z niego zadowolony. Myślę że każdy by chciał teraz powrotu Maldiniego, ale on zaś nie wróci ponieważ klub jest w posiadaniu Cardinale i wszystko się zamyka. Jak nie trawię tych arabskich, katarskich (czy skąd oni tam są) projektów w piłce, tak serio z wielką ochotą chciałbym aby właśnie takie araby wykupiły Milan, jeśli tylko mieliby przywrócić Milan na właściwe tory, żeby Milan był Milanem a nie korpo-klubem do wyłącznego zarobku. Aby klubem zarządzali ludzie którzy mają do tego jakieś kompetencje i którzy chcieliby dla klubu tego czego poniekąd chciał Maldini....tyle że to mało prawdopodobne. Tym z bliskiego wschodu najwidoczniej nie opłaca się inwestować we włoskie kluby, więc musimy żyć z tym co jest a póki co, dobrze nie jest.
Jak to się mówi....ryba psuje się od głowy. Jakie zarządzanie na górze, taka gra na boisku.
Co do wypowiedzi Theo to jak najbardziej szanuję za to co powiedział. Wierzę że tak faktycznie mówił i tak myślał. Theo to szczery facet i przeczuwałem że prędzej czy później wypowie się na ten temat. Zaskoczony jestem że tak szybko.
Poczekajmy jeszcze co stanie się z Musahem, Chukwueze, Moratą czy Gimenezem. Niedługo Origiego możemy uznać za całkiem średni transfer, a nie fatalny xD
Trzeba zaczaić się w ciemnym zaułku na Furlaniego i przebrać go w koszulkę Maldiniego. Wtedy będzie musiał sam się zwolnić.
Master plan xD
"po odejściu Paolo wszystko zmieniło się na gorsze"