HELLAS WERONA – AC MILAN 0:1
Po uporządkowaniu ataku poprzez wstawienie Füllkruga w miejsce Gimeneza, który, według Allegriego, wróci do dyspozycji "za trzy–cztery miesiące", Milan skieruje teraz uwagę na defensywę. Celem klubu nie jest dodanie Allegriemu do kadry kolejnego zawodnika, bo liczebnie formacja jest kompletna (podstawowi Tomori, Gabbia i Pavlović oraz rezerwowi De Winter i Odogu), lecz pozyskanie piłkarza, który potrafi zrobić różnicę i jeszcze podnieść jakość tej formacji. Dlatego przy via Aldo Rossi rozglądają się bez nadmiernego pośpiechu: chcą być gotowi, by wykorzystać ważne okazje, zwłaszcza te z zagranicy. Z tego powodu śledzą rozwój sytuacji czołowych obrońców, takich jak choćby Koreańczyk Kim Min-jae, który bynajmniej nie jest zadowolony ze swojego sezonu w Bayernie Monachium – informuje w piątkowym wydaniu La Gazzetta dello Sport.
Były zawodnik Napoli, który przeniósł się do Bundesligi w 2023 roku po tym, jak Bayern zapłacił zawartą w jego kontrakcie klauzulę odstępnego w wysokości 57 milionów euro, przeżywa trudny sezon pod względem minut gry. W tamtych rozgrywkach musiał się wprawdzie zmagać z problemami ze ścięgnem Achillesa (2024–25) oraz z udziałem w Pucharze Azji (2023–24), jednak teraz gra jeszcze rzadziej. Jego powołanie na mundial, który od czerwca będzie rozgrywany w Kanadzie, Meksyku i Stanach Zjednoczonych, nie stoi pod znakiem zapytania, bo jest filarem reprezentacji, ale Kim chciałby przystąpić do turnieju w optymalnej formie. A tak mała liczba występów w Bayernie nie daje mu spokoju. Stąd chęć rozejrzenia się i bez pośpiechu zdecydowania, co zrobić w tej drugiej części sezonu. Zainteresowanie ze strony kilku klubów dociera do jego otoczenia (ostatnim było Fenerbahçe), ale opcja Milanu "rozgrzała" go bardziej niż pozostałe. Jeśli zdecyduje się opuścić Bundesligę, powrót do Włoch jest opcją, która kusi go najbardziej. Bo dobrze zna naszą ligę i wie, że nie miałby większych trudności ani z dostosowaniem się do trzyosobowej defensywy Allegriego (grał w takiej u Spallettiego), ani z życiem w Mediolanie.
Kim pozwoliłby Rossonerim wprowadzić do kadry zawodnika o bezdyskusyjnym doświadczeniu (obecnie przy via Aldo Rossi poszukiwania i monitoring skupiają się na profilach znających Serie A i niewymagających aklimatyzacji), wydłużyłby też możliwości rotacji dla trenera z Livorno w linii obrony (choć wówczas odszedłby Odogu) i umożliwiłby Koreańczykowi jak najlepsze przygotowanie do mundialu. Sprowadzenie Kima do zespołu Rossonerich nie będzie jednak proste. Przede wszystkim dlatego, że trzeba przekonać Bayern do formuły wypożyczenia z prawem wykupu (Niemcy niechętnie przyjmują takie rozwiązania). Do tego dochodzi pensja obrońcy, wykraczająca poza finansowe parametry Milanu. Niezależnie więc od sympatii zawodnika do czerwono-czarnych barw, droga na dziś nie jest z górki, choć scenariusz może się zmienić z upływem tygodni...