0:3... KOMPROMITACJA Z UDINESE!
Dwie noce na szczycie tabeli, w oczekiwaniu na Inter – Bologna: Milan wygrywa w Cagliari i wyprzedza na prowadzeniu klasyfikacji ligowej kuzynów, potwierdzając, że chce dalej walczyć o scudetto, niezależnie od tego, co mówi Massimiliano Allegri. Właśnie tak, bo trener z Livorno w roli "strażaka" nie zaskakuje. Nikt z czołówki, także Chivu i Conte, nie chce brać na siebie ryzyka powiedzenia "jesteśmy gotowi na ostateczne zwycięstwo", a raczej wszyscy trzymają kurs na cel w postaci Ligi Mistrzów.
A jednak więcej niż jeden wskaźnik pokazuje, że Rossoneri są czymś znacznie więcej niż tylko zespołem "zbudowanym od nowa" po chaotycznym poprzednim sezonie, wciąż szukającym tożsamości. Piętno Allegriego jest bardzo wyraźne i widać je właśnie w takich meczach jak wczorajszy wieczór, gdy plaga kontuzji zostaje przezwyciężona dzięki determinacji, porządkowi i wyczuciu proporcji. Po tak sobie rozegranej pierwszej połowie, w której i tak zagrożenie pod bramką Maignana było niewielkie, szkoleniowiec Milanu przyznał, że dał się we znaki w szatni. I rzeczywiście, tuż po przerwie padła decydująca bramka Leão.
A skoro mowa o Portugalczyku – ma on już sześć ligowych goli w sezonie. Mało? Być może, ale trzeba doliczyć pięć spotkań opuszczonych z powodu kontuzji. Do tego dodajmy: decydujący gol wczoraj, decydujący gol z Lazio, decydująca dublet z Fiorentiną. Cztery bramki (pozostałe dwie również przyczyniły się do zdobycia kolejnych dwóch punktów, w remisach z Parmą i Pisą) dały w sumie dwanaście punktów. Całkiem nieźle!
Ta zdolność do maksymalnego wykorzystywania stworzonych okazji, ktoś nazwałby to cynizmem, widoczna jest także w kolejnym meczu, w którym Milan otworzył wynik przy pierwszym celnym strzale. To specjalność tego zespołu w obecnym sezonie. Patrząc szerzej: 13 zwycięstw ligowych, z czego 8 minimalnych, a pięć razy na 1:0. Po raz pierwszy od sezonu 2021/2022, czyli roku ostatniego mistrzostwa Milanu, seria meczów bez porażki doszła do 16 spotkań. Czy na pewno nie są to liczby godne mistrzostwa kraju?