MIKE MAIGNAN 2031!
Pierwsze 20 minut Niclasa Füllkruga w barwach Milanu to swoiste dazibao, stare rewolucyjne plakaty: na pierwszy rzut oka zawierają wszystko. Füllkrug w meczu z Cagliari nie strzelił gola ani nie zaliczył asysty, ale dał Serie A do zrozumienia, że z nim Milan zrewolucjonizował atak, dodał brakujący element, jak powiedział Tare przed meczem: "To zawodnik, który wnosi ogromną fizyczność w pole karne. Milanowi brakowało takich cech i w tym tygodniu bardzo nas zaskoczył: pokazał dużo entuzjazmu, a przede wszystkim całkiem dobrą obecność fizyczną. Na ten moment ma w nogach jakieś 30–40 minut" – podsumowuje Luca Bianchin w artykule opublikowanym na łamach środowego wydania La Gazzetta dello Sport.
Przyjrzyjmy się z bliska pierwszym pięciu akcjom Füllkruga jako piłkarza Milanu. Pierwsza: pojedynek powietrzny. Druga: zajmuje pozycję w polu karnym, tyłem do bramki, i domaga się piłki. Trzecia: twarde starcie z Luperto, który zostaje na murawie. Czwarta: mocny pressing i odebrana piłka. Piąta: zejście do piłki, tyłem do bramki, by podciągnąć zespół. Szczerze mówiąc, w obecnej kadrze Milanu ilu zawodników regularnie wykonuje jedną lub dwie z tych pięciu rzeczy? Nie Pulisic, który ma inne atuty. Nie Leão, który jest znacznie bardziej utalentowany, ale też dużo bardziej naiwny. Nie Giménez i Nkunku... i to nie tylko dlatego, że są kontuzjowani. Owszem, Füllkrug jest wolny, ale nawet taki może być przydatny.
Füllkrug jest klasyczną "dziewiątką" i wszyscy o tym wiedzą. Nie jest gigantem, nie ma 190 cm, ale potrafi dać się we znaki. Przede wszystkim jest przyzwyczajony do pracy dla drużyny. W ostatnim półtora roku bardzo rozczarował i strzelał niewiele, zaledwie trzy gole, ale wydaje się, że przyjechał z odpowiednim nastawieniem. Tare otwarcie powiedział, że widział go bardzo dobrze na treningach i jego zaangażowanie nie podlega dyskusji: numer 9 w Cagliari wszedł na boisko z właściwym duchem, dając fizyczność nieznaną Loftusowi-Cheekowi, który ma wprawdzie potężniejszą budowę, ale paradoksalnie ma problemy z wygrywaniem pojedynków fizycznych, przegrywa starcia i nigdy nie jest tak atletycznie dominujący jak w pamiętnym Milan – PSG z 2023 roku, który pozostaje jego najlepszym meczem w czerwono-czarnych barwach. Füllkrug ma ograniczenia techniczne, ale przy nim co do jednej jakości nie ma negocjacji: jest użyteczny i konkretny w drobnych rzeczach. Allegri pod koniec meczu źle przyjął jedno jego zagranie, próbował podania prostopadłego zamiast utrzymać piłkę, ale można to sprowadzić do epizodu, klasycznego "elektrycznego" momentu Maxa w doliczonym czasie gry.
Pozostaje pytanie: jaka będzie rola Füllkruga w tym Milanie? Allegri zawsze jasno określa miejsce swoich zawodników – Modrić od razu jako rozgrywający, a nie mezzala, Rabiot od razu w pierwszym składzie, i w przypadku Niemca pomysł jest wyraźny: wykorzystywać go w końcówkach spotkań, w blokach po 15–20–30 minut, kiedy Niclas może pomóc w utrzymaniu prowadzenia albo zająć pole karne w poszukiwaniu gola. W Cagliari Max podsumował to tak: "Wszedł bardzo dobrze, był bardzo przydatny przy główkach i ochronie piłki".
Prędzej czy później Füllkrug zagra także od pierwszej minuty, ale będzie to zależeć od formy Leão, Pulisica i Nkunku, którzy są przed nim w hierarchii. Tymczasem jedna akcja pozostaje w pamięci, najpiękniejsza z jego występu. Cagliari – Milan, cztery minuty przed końcem meczu: numer 9 jest szukany długim podaniem, wygrywa pojedynek główkowy i zgrywa do Ricciego, otrzymuje podanie zwrotne i z pierwszej piłki posyła Pulisica na czystą pozycję. Kibice Milanu, gotowi wychwalać nieporadnego napastnika, brzydkiego dla oka, ale skutecznego, poszli spać zaskoczeni: jeśli odzyska także instynkt do asyst zagubiony w Dortmundzie, Füllkrug stanie się naprawdę interesującym zawodnikiem.
Inna sprawa, że pojawiają się doniesienia jakoby Vlaho był dogadany z Milanem na przyjścię w lecie. Więc być może to opcja low cost na pół roku bez zoobowiązań dopóki Max nie dostanie Vlaho.
Z Cagliari pierwsze minuty niemrawe, ale potem widać było, że umie wywalczyć przestrzeń, grać na ścianę i nie jest kaleczniakiem, który nie umie prosto podać (to akurat było widać jeszcze w Niemczech).
No a czy u nas coś pokaże, to zobaczymy. Nie mam wielkich wymagań, ale jak strzeli 7-8 bramek i dorzuci kilka asyst, to już i tak lepiej niż nasze dotychczasowe sieroty po Żiru.
Było blisko asysty, a pisałem że wróżę gola lub asystę w pierwszych dwóch meczach. Tylko to podanie do Puliego uratowało jego dobre przyjęcie piłki. Na pewno chciałbym widzieć więcej wrzutek w pole karne na głowę Fullkruga żeby zobaczyć jego przydatność w tym elemencie.
Ogólnie to za mało widzieliśmy żeby tak rozkładać każdą jego akcję na czynniki pierwsze, co za artykuł. Niech mu doda pewności siebie.
Brawo Furlani, kupiłeś sztosa i teraz już to wiemy.
Ostatnio prasa pięknie smaruje artykuły pochwalne.
Czas na weryfikację będzie po 6 miesiącach a nie 20 minutach...
to jak strzeli bramkę, zaliczy asystę albo notę 6-7, to kolejny elaborat??? Trochę zimnej wody na głowę, bo Nkunku ostatnio strzelił 2 bramki i może napastnika roku z niego zrobimy??? Spokojnie podchodźmy, bo pamiętam jak Giroud był jechany na maxa a teraz każdy niemal za nim tęskni ;)