QUO VADIS, MILANIE?
Matteo Gabbia wypowiedział się po meczu z Genoą: "Zgadzam się z trenerem, że zabrakło nam precyzji i przytomności umysłu pod bramką. Przykro mi z powodu mojego błędu. Dużo nad tym pracuję. Jest mi z tym źle. Miało to wpływ na mecz i jest to bardzo przykre. Chceliśmy wygrać, musimy pokazać naszą siłę, dojrzałość i jasność umysłu, aby odzyskać siły i skoncentrować się już na następnym meczu. Fofana? Mówiąc szczerze, mało rozmawialiśmy w tamtym momencie, to trener przemawiał. Jesteśmy źli na siebie. Youssouf wie, co myślimy na jego temat, nie musi się nam z niczego tłumaczyć, wie, że może na nas liczyć. Nie będzie żadnego problemu, wszyscy wiosłujemy w jednym kierunku. Nie ma czegoś takiego, jak wyrzuty pod czyimś adresem i szukanie kozła ofiarnego. Cały zespół jest odpowiedzialny za wynik. Zbyt wolne tempo? Leali już po 6 minutach musiał interweniować i mieliśmy wiele różnych okazji. Oddaliśmy 32 strzały, ale to było za mało. Rywala też trzeba brać pod uwagę. Jesteśmy otwarci na to, co trener przekaże nam w celu poprawy. Jeśli będzie potrzebna większa intensywność, to tak zrobimy".
Reszty "tez" nawet szkoda omawiać.