MIKE MAIGNAN 2031!
Nie gol Nkunku. Nie błędy Pulisica. Nie Modrić pozostawiony na ławce. Tematem numer jeden w pomeczowych dyskusjach kibiców Milanu był występ Pervisa Estupiñána, a przeciętny komentarz brzmiał: "to katastrofa", tylko ujęte w mniej elegancki sposób. Za ostro? Z jednej strony kibice nie znają półśrodków, z drugiej – boczny obrońca Milanu sprawia wrażenie człowieka przeżywającego kryzys tożsamości. Myli się w prostych zagraniach: w pierwszej połowie, przy wyprowadzaniu piłki, wystawił do strzału... Gudmundssona, i sprawia wrażenie kompletnego zagubienia. Błędy techniczne, złe decyzje, przecenianie zagrożenia, jak w akcji, w której otrzymał żółtą kartkę, by zatrzymać Keana, który co prawda ruszał z kontrą, ale znajdował się na wysokości linii środkowej.
Po meczu Allegri odpowiedział jak dobry ojciec rodziny: "Mecz Estupiñána? To normalne, że przy braku regularnej gry pojawiają się problemy. Dziś zrobił niektóre rzeczy dobrze, inne gorzej. Jak wszyscy". Czyli: bez ciągłości jest ciężko. I dalej: "Pomoc dzisiaj była całkiem nowa i jako na to, że pierwszy raz grali razem, to spisali się całkiem dobrze". Numer 2 był jednak najsłabszym piłkarzem Milanu i potwierdził swój status rezerwowego. Bartesaghi nie rozegrał najlepszego spotkania, ale mimo to umocnił swoją pozycję w wyjściowym składzie. W czwartek wieczorem w Como, przeciwko Kühnowi lub Vojvodzie, zagra 20-letni Włoch.
W tej historii jest kilka precedensów, które krążą nad Milanello, bo w ostatnich latach Milan przeżywał z bocznymi obrońcami napięte relacje. Spokoju – niewiele. Theo Hernández w poprzednim sezonie przeszedł drogę od wicekapitana i gwiazdy Milanu do niepożądanego "wichrzyciela" w szatni. Al-Hilal pogodził wszystkich, ale dziś ktoś tęskni za starym Theo... gdzie "stary" nie oznacza wieku, lecz okres: kibice tęsknią za Theo z lat 2019–2022, na pewno nie za tym ostatnim. Największym precedensem jest jednak Emerson Royal, który rok temu przeżył parabolę podobną do tej Estupiñána i popadł w konflikt z kibicami: dla nich nie był piłkarzem na Milan. Dla niego – oni byli wobec niego zbyt surowi. Prawdopodobnie rację miały obie strony. Jeszcze wcześniej, w okresie po mistrzostwie, rozczarował Sergiño Dest, sprowadzony z Barcelony, ale nigdy niezdolny realnie pomóc drużynie. Ostatecznie najlepsi okazali się dwaj młodzi: Jiménez i Bartesaghi.
Co teraz czeka Estupiñána? Ryzyko jest takie, że numer 2 spędzi miesiące jako rezerwowy w oczekiwaniu na transfer. Allegri ma rację, mówiąc, że ta drużyna potrzebuje wszystkich, ale Milan nie może sobie pozwolić na tak trudne chwile z bocznym obrońcą. Estupiñán ma jednak czas. Grał w Premier League i La Liga, rozgrywał ważne mecze z reprezentacją Ekwadoru: jego przeszłość kryje odpowiedzi. Problem w tym, by je odnaleźć – podsumował Luca Bianchin w artykule na łamach La Gazzetta dello Sport.
Obawiam się, że problemem może być styl gry Milanu i całej Serie A. Wielu piłkarzy nie odnajduje się w nowych ligach.
Chyba wolałem najgorszego Theo bo wiedziałem że potrafi dac cos drużynie niż Estupinian który poki co jest totalna porażka..
Tak na moje oko to właśnie wcześniej mieliśmy dwóch graczy bardziej nastawionych na grę z przodu niżeli w def a wymagaliśmy od nich, żeby lepiej grali w def teraz wzięliśmy dwóch graczy nastawionych typowo na granie w def a wymagamy od nich, żeby lepiej grali z przodu brzmi to irracjonalnie i komicznie ale niestety tak to wygląda xddd. Masakra xdd.
No i tak też widać, że jest zagubiony bo jak już gdzieś dobiegnie z przodu to nie ma komu zagrać z kolei jak trzeba wracać to najczęściej jest spóźniony bo nawet nie ma z kim się wymienić pozycjami albo najzwyczajniej skomunikować na boisku no i to naprawdę jest kłopotliwe, żeby tak się przestawić z LO na LPM tym bardziej jak większość czasu w karierze miał zadania bardziej def bardziej na powrót, trzymanie linii i odbiór.
"Niewypał" się pisze.
Dokładnie tak uważam.
Offtop; Allegri powinien nową ksywe dostać nie Minimaliano tylko Pan Remis.