SCUDETTO


LGdS: Leão w Milanello w dzień wolny: między golami a asystami – jak zmienił się Portugalczyk

20 stycznia 2026, 18:37, Redakcja Aktualności
LGdS: Leão w Milanello w dzień wolny: między golami a asystami – jak zmienił się Portugalczyk

W Milanello zauważono chłopaka z warkoczykami. Rafa Leão był dziś rano w ośrodku treningowym, mimo że Allegri dał drużynie wolne w poniedziałek i wtorek. Pomylił datę? Skądże. Leão dba o siebie i wie, że potrzebuje dodatkowej pracy, by wrócić po kontuzji, uniknąć problemów z pubalgią i być gotowym na sto procent jak najszybciej. Dlatego pojechał do Milanello, gdzie odbył indywidualny trening. Był tam on oraz dwaj kontuzjowani: Gimenez i Saelemaekers. Rafa doznał urazu w Turynie (8 grudnia), zrobił przerwę, wrócił, ale widać, że nie jest w pełni formy. Stał się innym człowiekiem, piłkarzem, do jakiego nie byliśmy przyzwyczajeni – pisze Luca Bianchin (La Gazzetta dello Sport).


Gol przeciwko Lazio

Leão już nie przyspiesza. To rzuca się w oczy, oglądając mecze Milanu. Rafa zawsze był jak MotoGP: przyspieszał, hamował, zmieniał kierunek. Milan wygrał scudetto dzięki jego turbo, a ćwierćfinał Ligi Mistrzów 2023 z Napoli na zawsze pozostanie namacalnym dowodem: Leão rusza z kontrą i rywale nie potrafią go zatrzymać. Chyba że fotoradarem. Tego zawodnika dziś na boisku już nie ma. Rafa nie może sprintować – jego ciało trochę się zmieniło, jest bardziej masywne, a problem z przywodzicielem nie daje mu spokoju – więc się dostosowuje. W ostatnich tygodniach robi na boisku rzeczy inne, wcześniej niewidziane albo widziane znacznie rzadziej. Przede wszystkim: ruchy typowe dla środkowego napastnika. Allegri w meczu z Lecce poprosił go, by atakował linię obrony, i Leão robił to kilkukrotnie. Nie jest specjalistą, ale próbuje. W listopadzie strzelił gola Lazio, odrywając się od linii ustawionej przez Sarriego po dośrodkowaniu Tomoriego z pierwszej piłki. Z Lecce był blisko dwa razy. Idealny plan jest jasny: odzyskać dawną świeżość fizyczną i dodać do tego ruchy typowe dla "dziewiątki".


Gol Pulisica z Lecce

Najbardziej ekscytującym zagraniem zimowego Leão jest podanie prostopadłe z pierwszej piłki do Christiana Pulisica w meczu Milan – Lecce. Rafa dostaje piłkę od Ricciego, ustawia ciało i zagrywa w wolną przestrzeń, wystawiając CP sam na sam z bramkarzem. Wizja "dziesiątki", którą Leão od kilku lat nosi na plecach. Jego asysty jednak niemal zawsze przychodziły po przyspieszeniach lewą stroną, często po minięciu bocznego obrońcy, a nie z ofensywnego pomocnika. Spośród potencjalnych dodatków do gry Rafy to nie jest najbardziej użyteczne dla Milanu: Allegri oczekuje od niego przede wszystkim goli i obecności w polu karnym, ale jest najbardziej fascynujące. Zresztą Leão zawsze to powtarzał: "Kiedy byłem mały, lubiłem dryblować i asystować. Oglądałem wszystkich, szczególnie Xaviego i Iniestę. Moimi ulubieńcami zawsze byli Ronaldinho i piłkarze, którzy potrafili zagrywać niesamowite podania".


Gol przeciwko Genoi

Największą statystyczną nowością roku jest natomiast dublet głową. Leão strzelił w ten sposób Bari w Pucharze Włoch oraz Genoi na San Siro – meczu, który Milan odrobił, a potem o mało nie przegrał. Rafa nigdy wcześniej we Włoszech nie zdobył dwóch bramek głową w jednym sezonie i coś to musi znaczyć, zwłaszcza że w ostatnich miesiącach był blisko hat-tricka co najmniej dwa razy. Nad tą zagadką kibice Milanu zastanawiali się latami: dlaczego Leão nie strzela więcej głową? Odpowiedź: bo ma warunki fizyczne, ale nie instynkt, nie nawyk gry głową ani odpowiednią technikę.


Gol przeciwko Cagliari

Ogólne wrażenie jest takie, że to wszystko jest produktem sytuacji awaryjnej, naturalną reakcją organizmu, który się adaptuje. Leão wie, że ma problem z prawym udem, który nie pozwala mu robić różnicy szybkością? W takim razie częściej zostaje w polu karnym i, gdy dostaje dobrą piłkę, stara się lepiej ją wykorzystać: ciężar gatunkowy jego zagrań w tym sezonie bardzo wzrósł. Cagliari jest idealnym przykładem. Rafa w Cagliari był mocno ograniczony kontuzją i skondensował cały mecz w jednej akcji: przyjęcie prawą nogą po asyście Rabiota i strzał lewą, nie do końca firmowa specjalność. Leão prawie nigdy nie strzelał lewą nogą mocno i precyzyjnie jak rasowy napastnik. W swoim nowym życiu jako "9" był to mały moment à la Puskás.


Asysta dla Rabiota w Como

Ostatnia nowość z ostatnich tygodni, wizualnie najbardziej emocjonująca, wydarzyła się nad jeziorem. Milan wygrał mecz z Como akcją jeden–dwa–trzy mistrzów: dalekie podanie Saelemaekersa, asysta Leão, lewy strzał Rabiota do bramki. Trzy zagrania rzadko spotykane w Serie A, a to Rafy jest najbardziej kreatywne. Leão przyjmuje piłkę od Saelemaekersa, kontroluje ją, rusza na Van der Brempta i, gdy dostrzega ruch Rabiota, uwalnia go podcięciem prawą nogą. W tym zagraniu jest technika i idealne wyczucie czasu. Chwilę wcześniej byłoby za wcześnie. Chwilę później – za późno. A co robią mistrzowie, jeśli nie sprawiają, że skomplikowane zagrania wyglądają na oczywiste?



10 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
Von Strauss
Von Strauss
21 stycznia 2026, 10:42
Leao możemy podzielić na wczesnego Leao - tego z przyspieszeniem, orającego na raz połowę pola i obrońców z boku, ale potrzebującego 10 prób by coś strzelić, na średniego Leao - tego, który przestaje bazować tylko na szybkości i zaczyna bazować na tym, co widzi - dobry przegląd pola, ale jeszcze są braki w wykończeniu. No i może przyjść późny Leao - taki, który będzie potrafił nieco przyspieszyć, ale za to poda i strzeli jak topowy zawodnik.

Bo ja widziałem u niego zadatki na poważną 10 (czego przykładem jest to podanie do Rabiota) jeszcze gdy grał na skrzydle. I patrząc na jego zdrowie (i na przykład tego, co stało się z innym cudownym dzieckiem - Pato) to jeśli jego mięśnie nie znoszą takich obciążeń to będzie musiał nauczyć się grać inaczej,
0
Paolo03
Paolo03
21 stycznia 2026, 10:00
Naturalnie Rafa musi/musiał zmienić styl grania ponieważ jego obecna pozycja tego wymaga.
Moje zdanie jest takie że Rafa najwięcej daje na boisku będąc na lewym skrzydle gdy ma więcej miejsca na przyspieszenie i drybling. Leao na środku ataku delikatnie mówiąc marnuje swój najwiekszy potencjał. Coraz lepiej wyglada na "9" ale nie oczekuje wielkich zmian względem jego instynktu, ustawiania się, gry na plecy czy groźnych strzałów z ciasnego miejsca. Dla typowego napadziora to są aspekty kluczowe które poprawiane są latami.
0
nokoments
nokoments
21 stycznia 2026, 00:02
Szkoda tej kontuzji, brakuje mi Rafy za którym biegnie cała drużyna Napoli, ale widać, że się stara adaptować i szuka nowych rozwiązań , oby doszedł do formy jak najszybciej
0
Jaca23
Jaca23
20 stycznia 2026, 20:47
Gra z niedoleczoną kontuzją, która wyłącza mu jego największy atut, a i tak robi liczby. Często irytuje, wiele mu na boisku nie wychodzi, ale nagle jednym zagraniem zmienia losy meczu. Niech się w pełni wyleczy to znów obrońcy będą widzieć tylko jego plecy, a partnerzy z ataku będą mieli kolejne okazję do strzelenia bramki.
8
DarQ
20 stycznia 2026, 22:21
i niech obowiązkowo gra z Niemcem...i niech go obserwuje biegnąc wzdłuż lini bocznej z piłką przy nodze. Będzie dobrze.
0
boguc69
boguc69
20 stycznia 2026, 20:35
chłop obdarty ze swojego głównego atutu. CR7 też z czasem przeszedł na szpicę, ale o jego wykończeniu można tylko pomarzyć
0
Boro
20 stycznia 2026, 20:15
Mało ludzi na forum dostrzega jak wiele razy w meczu z Lecce (szczególnie w pierwszej połowie), pokazywał się fajnie, jednak podania były złe albo nie było w ogóle próby zagrania do niego. Ktoś z dobrym prostopadłym podaniem na pewno stworzył by mu z tego jakieś szanse. Zresztą jednego gola ze spalonego w tym meczy strzelił w ten sposób.
2
Paolo03
Paolo03
21 stycznia 2026, 10:03
Brakuje mi też więcej odwagi w podaniach prostopadłych u takich graczy jak Ricci, Rabiot, Fofana czy Loftus. Większość naszych pomocników nigdy wirtuozami nie było ale graja zbyt przewidywalnie.
Pewnie w tym zasługa trenera który nie chce straty piłki przy 1:0 dlatego zawodnicy wolą grac od prawej do lewej strony bardzo długo.
0
Piotrek1899
Piotrek1899
20 stycznia 2026, 19:44
Irytuje mnie czasem, ale właśnie dla takich zagrań, jak to do Pulisicia w niedzielę ławka nie jest dla niego. Niby go nie ma na boisku, aż tu nagle takie ciasteczko;)
2
savicevic88
savicevic88
20 stycznia 2026, 19:26
Skoksowali Pato...
Skoksowali Leao...

Dalszy scenariusz dobrze znany.
1

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się