SCUDETTO


Jashari: "Pulisic zawsze pomaga nowym i młodszym graczom. Modricia nie da się opisać słowami"

24 stycznia 2026, 15:52, Ginevra Aktualności
Jashari:

Ardon Jashari był gościem programu „Morning Footy” w CBS Sports, gdzie opowiedział o swoich pierwszych miesiącach w barwach rossonerich, nowym otoczeniu i kolegach z drużyny. Oto jego wypowiedzi:

Jak przeżyłeś okres kontuzji tuż po przyjściu do Milanu?
„Po zaledwie trzech tygodniach doznałem kontuzji i wtedy kluczowe było to, że miałem wokół siebie serdecznych, wspierających ludzi. Najważniejsze było zachować koncentrację i pamiętać, dla jakiego klubu się gra. Dla mnie Milan był marzeniem. Kiedy leczyłem uraz, skupiłem się wyłącznie na powrocie do formy, co wcale nie jest łatwe, bo samo wyleczenie to dopiero pierwszy etap, a drugi to odzyskanie takiej samej dyspozycji fizycznej jak wcześniej. Myślę jednak, że w tym aspekcie wszystko poszło bardzo dobrze. Ogromna w tym zasługa sztabu i oczywiście kolegów z drużyny. Ciężko było patrzeć, jak codziennie trenują, kiedy ja nie mogłem pracować razem z nimi. Ale z perspektywy czasu nauczyłem się doceniać także ten czas, bo w piłkarskiej karierze niemal niemożliwe jest, by czegoś takiego nie przeżyć. Dlatego naprawdę bardzo się cieszę, że znów jestem z zespołem”.

Okres przygotowawczy jest kluczowy. Jak trudno było wracać do formy bez udziału w sparingach?
„To zawsze jest bardzo, bardzo trudne, kiedy nie możesz brać udziału w okresie przygotowawczym, bo wtedy rozgrywa się wiele meczów i są inne, bardziej intensywne treningi. Moim zdaniem intensywność przygotowań jest wyższa niż w trakcie sezonu. W trakcie rekonwalescencji trenowałem głównie indywidualnie. Kiedy w trakcie sezonu treningi wydają się — nazwijmy to — lżejsze i tempo nie jest aż tak wysokie, musisz sam się zmuszać do maksymalnego wysiłku, żeby odzyskać rytm. To bardzo trudne. Tak samo jest w meczach — gdy dostajesz szansę, musisz zawsze iść na maksimum, przekraczać własne granice, żeby wrócić do najlepszej formy. Starałem się to robić. Dostałem kilka okazji w Superpucharze i w Pucharze Włoch, a potem w ostatnim meczu z Lecce, gdzie zagrałem więcej. Każdy występ jest ważny — po pierwsze, żeby odzyskać wiarę w siebie, a po drugie, żeby pokazać kolegom i trenerowi postęp po kontuzji”.

Milan to spełnienie twoich marzeń. Jak przeżyłeś tę drogę ze Szwajcarii do wymarzonego klubu?
„Dorastałem w szwajcarskich akademiach piłkarskich, całą drogę przeszedłem właśnie tam. Kiedy dziś patrzę wstecz i widzę, gdzie jestem i w jakim klubie gram, w porównaniu do 2-2,5 roku temu, trudno opisać, jak wymagająca była ta droga. Jedno jest jednak pewne — kluczowe było to, żeby nigdy się nie poddawać, ciężko pracować i mieć obok odpowiednich ludzi, rodzinę. Krąg osób, gdy chcesz osiągnąć coś wielkiego, zawsze jest bardzo mały. Ale myślę, że wszyscy od najmłodszych lat widzieli mnie z piłką przy nodze i z celem, by zostać profesjonalistą. To zawsze było moje marzenie. Ta droga — od pierwszego dnia jako zawodowiec do dziś — to niesamowite doświadczenie. Mam nadzieję, że w przyszłości będzie trwała i wyglądała tak dalej”.

W Milanie możesz grać u boku najlepszych piłkarzy świata. Jak wygląda nauka od Modricia?
„Luka Modrić jest po prostu niesamowity do oglądania. Jego spokój, doświadczenie i to, co potrafi przekazać drużynie… naprawdę trudno ubrać w słowa, jaką jest osobą”.

Kilka słów o Pulisiciu?
„Pulisic to naprawdę wyjątkowa osoba. W szatni siedzi obok mnie, więc codziennie zamieniamy kilka słów. Jest bardzo inteligentny i niezwykle ważny dla naszej drużyny. Potrafi zrobić różnicę w każdym momencie meczu — jedną akcją może rozstrzygnąć spotkanie. Jako osoba jest świetny wobec każdego. Bardzo podziwiam też to, że zawsze stara się pomagać młodszym zawodnikom i nowym graczom, takim jak ja, szybciej odnaleźć się w grupie”.

Co Allegri podpowiada wam, by pomagać w rozwoju piłkarskim?
„Allegri to trener z ogromnym doświadczeniem w piłce włoskiej, zdobył wiele trofeów. To ktoś, kogo trzeba słuchać. Niezależnie od pozycji, na której widzi zawodnika, niemal zawsze ma właściwe wyczucie. I nie dotyczy to tylko Rafy, ale całej drużyny. Bardzo ważne jest zrozumienie, czego trener oczekuje — na boisku i poza nim — i próba wdrożenia tego w życie. Cały zespół musi wiedzieć, czego chce szkoleniowiec i podążać w tym kierunku. Co było widać chociażby w derbach”.


#

13 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
BadMad
BadMad
25 stycznia 2026, 05:21
Jest na początku trudnej i wyboistej drogi,nie ma co ukrywać. Jest szansa ,że szczególnie przy naszych asach (Luka, Puli) ta drogą będzie dla niego łatwiejsza,czego mu oczywiście życzę i niech się rozwinie przynajmniej jak Tijj:)))
1
DarQ
DarQ
24 stycznia 2026, 19:35
Puli, Modric , Ardon.
3 perełki Elliotta... czekaj, wróć.
1
Mirek99999999
Mirek99999999
24 stycznia 2026, 21:26
No tak bo w transferze Modrica decydujący był RedBird, a nie miłość do Milanu z dziecięcych lat...
Pulisic był łączony z nami jeszcze za czasów Elliotta, trzeba było tylko poczekać aż Chelsea zmięknie z kwotą transferu. Czyli RB załatwił nam 2 perełki na kilkadziesiąt transferów i kilkaset wydanych milionów (drugiej perełki pozbyli się na frajerskich warunkach oddając Reijndersa do klubu, który ma budżet bez dna).
2
DarQ
DarQ
24 stycznia 2026, 22:29
ok. umiejszaj. Masz prawo. Ja nie zamierzam.
Wg. mnie świetna robota zarządu.
Natomiast masz rację z tym, że sporo transferów była słaba lub przeciętna. No ale skoro ogólny bilans klubu jest na plus i co roku wzwyżka wartości, jak ostatnio pokazały słupki no to chyba wszystko pod kontrolą.
A wszystkim zarządza szczur :)
To co by było gdyby to robił człowiek?

0
Mirek99999999
Mirek99999999
24 stycznia 2026, 23:57
Bilans jest na plus, a kto doprowadził do zrównoważenia budżetu? Elliott.
Kogo sprzedał RB by bilans świecił się na zielono? Tonali, Theo, Thiaw, Reijnders, Kalulu, wszyscy oprócz Holendra kupieni przez Maldiniego. Wspomniany przez ciebie człowiek gryzoń nie chciał wykupić Sandro przez co pomiędzy nim, a Maldinim były kwasy, na szczęście Paolo postawił na swoim.
Łatwo mieć bilans na zielono jak jest co sprzedać, patrząc na obecną kadrę to niewiele zostało nam perełek by na nich zarobić. Kolejnym do odstrzału chyba będzie Bartesaghi, wychowanek czyli też nie zasługa RB, Pulisic i Leao raczej nie sprzedawalni (Puli chyba dobrze się tu czuje, a RB chce mieć swojego pupila, a Leao w porównaniu do pensji ma zbyt nierówną formę by ktoś chciał za niego zabulić). Może uda się odzyskać część pieniędzy za Nkunku, Gimeneza, RLC i Fofanę o ile klub zdecyduje się na sprzedaż. Zanosi się, że Jashari to jedyny zawodnik kupiony przez RB, na którym może coś zarobimy w najbliższym czasie.
2
DarQ
DarQ
25 stycznia 2026, 10:39
Reijnders za 60 mln to frajerstwo?
To poszukajmy razem epietu na 0 mln za Hakana.

Gdzie mogę poczytać o tym , że Furlani blokował Tonaliego a Paolo naciskał?
Nawet jakby to była prawda to pamiętaj, że kij ma 2 końce. I wtedy mogę też konfabulować w Twoim stylu pisząc, że jaka szkoda , że Furla nie blokował skutecznie zakusów Paolo w sprawie CDK lub Origiego.
0
Mirek99999999
Mirek99999999
25 stycznia 2026, 11:18
Wywiad Maldiniego to konfabulacje? CDK był obserwowany przez Moncade i dział scoutingu, zresztą pobyt w Atalancie pokazał, że w piłkę grać potrafi, a RB oddało go na "raty bez wpłaty", a cały pomysł zakupu Belga pojawił się dość późno bo RB po przejęciu klubu zablokowało już prawie gotowe transfery Botmana i Sancheza nad którymi Maldini pracował miesiącami... Mieliśmy okrojony budżet, a potrzebowaliśmy napastnika, z darmowych do wyboru byli Origi i Belotti, obaj okazali się niewypałami więc nie było dobrego "taniego" rozwiązania na rynku. Ale lepiej kupić Francuza z Chelsea za prawie 40mln, z większą pensją niż Origi bo to "świetna robota zarządu". Nie twierdzę, że Elliott i Maldini nie popełniali błędów, ale oni wyciągnęli nas z bagna...
1
DarQ
DarQ
25 stycznia 2026, 11:36
Ja Paolo za Cdk zawsze chwaliem. Pokazałem Ci tylko jak sobie można lawirować by teza się zgadzała.
Nkunku to będzie raczej zły transfer, choć jeszcze wyroku nie wydaje. Nigdy nie chwaliłem tego ruchu.
Ale gdyby nie Nkunku to kto by zmieniał Puliego i Leao? Trzeci mocny i uniwersalny skrzydłowy to był mus. Co Ty byś zrobił ? Nie szukał zmiennika?
To w końcu jak wielkie było frajerstwo by odpuścić Hakana? Mega gracza, który kokosów nie zarabia. Jego wkład w gre i gole w Interze w stosunku do opłaty za to top level.
0
Mirek99999999
Mirek99999999
25 stycznia 2026, 13:20
"Trzeci mocny i uniwersalny skrzydłowy to był mus." ani on mocny, ani uniwersalny, ani nie gra na skrzydle. Leao i Pulisic grają na środku z przymusu po zmianie ustawienia, a Furlani zamiast rosłej 9, którą szukaliśmy całe mercato na koniec okna wyskoczył z gościem, który nie ma ani jednej cechy pożądanej przez trenera na tą pozycje, na dodatek bez formy i za gruby hajs...
0
il Capitano 1899
24 stycznia 2026, 17:06
Ma chłopak moc niech nam rośnie jak najbardziej!!!
2
OldSchool
24 stycznia 2026, 16:46
Będzie z niego pociecha. Widać jak operuje piłką i twardo trzyma się na nogach. Niech się szlifuje przy papa Modricu.
5
DarQ
DarQ
24 stycznia 2026, 19:24
Ma technikę i wysoko podniesioną głowę - kryteria dla porządnego rozgrywającego.
Jak Hakan odejdzie to on będzie najlepszym rozgrywającym w Seria A - mam nadzieję.
Że też tak łatwo odpuściliśmy Turka - ogromny błąd.
1
BadMad
BadMad
25 stycznia 2026, 05:19
Jeden z wielu wielbłądów,ale jakoś nie umiem go żałować. Trafił w dobre dla siebie środowisko po prostu. Bo killerem na swojej pozycji był zawsze.
1

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się