MIKE MAIGNAN 2031!
Włoski portal Calcio e Finanza, zajmujący się tematami finansów klubów piłkarskich, opublikował klasyfikację przychodów wszystkich ekip Serie A, bazując na oficjalnych danych ze sprawozdań finansowych klubów za ubiegły sezon. Łącznie przychody drużyn z półwyspu Apenińskiego wzrosły w porównaniu do wcześniejszego sezonu 23/24 o 6,5% i przekroczyły 4 miliardy euro. Zmalały także o 5,5% łącznie straty notowane przez kluby, do poziomu 349 mln euro.
Drużyną, która zanotowała najwyższe przychody w sezonie 24//25 jest Inter (567 mln euro). Nerazzurri swój dobry wynik zawdzięczają przede wszystkim 264 mln euro uzyskanym z praw telewizyjnych. Jest to oczywiście efekt awansu Interu do finału Ligi Mistrzów, a także udziału w Klubowych Mistrzostwach Świata. Drugie miejsce zajął Juventus (529,6 mln), który tym razem wyprzedził Milan. Bianconerim pomógł powrót do Ligi Mistrzów, ale do prześcignięcia Milanu przyczynił się również udział w Klubowych Mistrzostwach Świata. Juventus zanotował także ponad 100 mln euro zysków kapitałowych (plusvalenze).
Milan uplasował się tym razem na najniższych stopniu podium. Przychody klubu wzrosły i osiągnęły rekordowy poziom 494,5 mln euro, ale do przekroczenia pół miliarda zabrakło lepszej postawy w Lidze Mistrzów. Wynik ten jest skazany na pogorszenie w obecnym sezonie ze względu na brak udziału Rossonerich w rozgrywkach europejskich pucharów. Za wielką trójką uplasowała się Atalanta (niecałe 321 mln), dalej Napoli (290,9 mln) oraz Roma (270,2). Stawkę zamyka Parma ze swoimi niespełna 42 mln euro.

W sensie ile z transferów, ile z dnia meczowego, ile z reklam itp.?
Dobrze też dołączyć wydatki.
Zamiast ubierać gówno w złotko, trzeba napisać wprost: do przekroczenia pół miliarda zabrakło odpowiedzialnych ludzi w zarządzie, którzy efekt swoich idiotycznych decyzji naprawiali jeszcze głupszymi pomysłami.