MIKE MAIGNAN 2031!
Tym razem nie rzucił swoją słynną marynarką, ale Massimiliano Allegri był wczoraj wieczorem na Dall'Ara wściekły. Jego Milan rozegrał jedno z najlepszych spotkań w tym sezonie i pewnie wygrał w Bolonii. Rossoneri nie przegrali od pierwszej kolejki i po 23 meczach mają już 50 punktów. Jednak ci, którzy byli na Dall'Ara, opowiadają o bardzo zdenerwowanym trenerze, zwłaszcza po trafieniu Rabiota, które de facto zamknęło mecz.
Mnóstwo krzyków i bardzo wysoki poziom decybeli, by utrzymać wysoką koncentrację zespołu, bo Allegri zawsze mówi o czwartym miejscu, ale w głębi duszy wierzy w pościg za Interem i doskonale wie, że ta drużyna gra najlepiej tylko wtedy, gdy jest w pełni zaangażowana, skoncentrowana na 100%, gdy pozostaje myślami przy meczu w każdej sytuacji i przy każdej piłce. Nawet przy wyniku 0:3 – a zwłaszcza przy 0:3 – nigdy nie wolno obniżać napięcia, bo aby naprawdę celować w tytuł, trzeba twardo stąpać po ziemi i mieć solidną mentalność.
"Pięć punktów to nie jest dużo" – powiedział Rabiot po meczu i choć nikt (poza tamtym razem właśnie Milan) nigdy nie zdołał odrobić takiej straty w erze trzech punktów za zwycięstwo, Allegri chce spróbować i już obrał sobie za cel derby 8 marca...
Allegri "rekordzistą" po 23 kolejkach. Tylko Milan Pioliego (49) zbliżył się do 50 punktów zdobytych w tym sezonie przez Allegriego. W ostatnich latach Rossoneri zawsze mieli znacznie mniej punktów, co już wiele mówi o wpływie, jaki trener z Livorno wywarł na ten zespół.
24–25: Fonseca – Conceição: 35 pkt
23–24: Pioli: 49
22–23: Pioli: 44
21–22: Pioli: 49
20–21: Pioli: 49
19–20: Giampaolo – Pioli: 32
18–19: Gattuso: 39
widze, że tak jak ja, ujarzmiłeś tajemną wiedze calcio.
Teraz za to jest jeden punkt więcej straty. Jest nadzieja.
Twój zapis sugeruje, że ten jest przepaścią, czyli dnem w porównaniu do zeszłego.
Przepraszam, masz rację, pisane w biegu w trakcie pracy
Pozdrawiam! :)
Nie musisz mnie przepraszać, po prostu zwróciłem uwagę na błędny zapis, nic więcej.
Możemy mówić, że Inter punktuje jak szalony, ale de facto my też dużo wtopiliśmy przez głupie remisy. No cóż, miejmy nadzieję, że w meczu bezpośrednim nadrobimy 3 punkty do sąsiadów.