MILAN GÓRĄ W DERBACH MEDIOLANU!
Milan po bramce Pervisa Estupiñána pokonał Inter 1:0. Seria bez porażki w derbach trwa – to już siódmy taki mecz bez porażki Rossonerich (od 22 IV 2024)!
Christopher często się uśmiecha. Widać, że od kiedy zaczął strzelać gole, jest zupełnie innym zawodnikiem. W Milanie jest teraz szczęśliwy i oprócz wyjaśnienia, dlaczego nigdy nie myślał o odejściu podczas styczniowego okienka transferowego, w wywiadzie udzielonym w Milanello opowiedział o całej swojej determinacji, by wygrywać w czerwono-czarnych barwach. Wywiad przeprowadzili dziennikarze Marco Guidi i Andrea Ramazzotti (La Gazzetta dello Sport).
Nkunku, czy dwa gole strzelone Hellasowi Werona możemy uznać za punkt zwrotny sezonu?
"Szczerze mówiąc, bardzo mnie uszczęśliwiły, ale moim celem było i jest bycie w dobrej formie".
Jak bardzo na Twoją dyspozycję wpłynął brak letniego okresu przygotowawczego?
"Ogromnie! To tak, jakby dziennikarz przeprowadzał wywiad bez przygotowania pytań... Dla mnie to było trudne, bo nigdy wcześniej nie opuściłem przygotowań i tego lata zrobię wszystko, żeby to się nie powtórzyło. Jeśli nie przejdziesz okresu przygotowawczego, tracisz 4–5 meczów towarzyskich potrzebnych do złapania formy".
Jak bardzo cierpiałeś z powodu braku bramek w Serie A?
"Starałem się zachować spokój, bo znam swoją jakość i wiedziałem, że gole przyjdą. To była tylko kwestia czasu i formy. Jeśli grasz w ataku, musisz strzelać gole, bo to twoja praca. Uważam jednak, że pomagałem drużynie także w inny sposób, ale asysta czy gol są bardziej widoczne. Najważniejsze jest jednak wygrywać i robić to, czego wymaga Allegri".
Allegri powiedział w grudniu: "Nkunku musi zachować spokój i częściej się uśmiechać". Teraz się uśmiecha i strzela gole.
"Kiedy trener coś mówi, trzeba to wziąć sobie do serca, bo ma ogromne doświadczenie. W tamtym momencie, bardziej niż się uśmiechać, byłem zamknięty w swoim świecie, żeby być gotowym. Ale tak, kiedy się uśmiechasz i patrzysz na wszystko pozytywnie, wszystko się zmienia".
Czujesz się w 100% dobrze, czy może chcesz jeszcze się poprawić?
"Czuję się lepiej niż na początku, bo po dublecie z Weroną i kilku meczach opuszczonych z powodu problemu z kostką mogłem zagrać kilka spotkań z rzędu w pierwszym składzie i to mi bardzo pomogło".
W trzech z ostatnich czterech sezonów przekroczyłeś 10 bramek, a w Lipsku raz strzeliłeś 35. Jaki jest Twój cel w tym sezonie?
"Nie rozmawiajmy o liczbach. Zawsze moim celem jest wykorzystywać okazje, które mam. Jeśli mam 10–12 sytuacji, chcę strzelić 10–12 goli. Żeby to zrobić, muszę dalej dostosowywać się do ligi, która jest inna niż te, w których wcześniej grałem".
Jaka jest główna różnica między Serie A, Bundesligą, Ligue 1 i Premier League?
"Tutaj zespoły są maksymalnie przygotowane taktycznie, nie podejmują wielu ryzyk i nie zostawiają przestrzeni".
Grałeś jako skrzydłowy, ofensywny pomocnik i napastnik – na tej ostatniej pozycji występujesz teraz często. Jak się w niej czujesz?
"Skupiam się na tym, czego wymaga trener, i uważam, że mogę dać z siebie wszystko także w tej roli".
W styczniu byłeś bardzo rozchwytywany, ale zdecydowałeś się zostać w Milanie. Dlaczego?
"Nigdy nie myślałem o odejściu – i to jest sedno sprawy. Mój agent nigdy nie mówił mi o ofertach, więc dla mnie były to tylko plotki. Poza tym dobrze mnie zna: nigdy nie prosiłem go, żeby szukał innych opcji czy rozmawiał z innymi klubami, bo chciałem być gotowy, by dawać z siebie wszystko tutaj, w Milanie".
Plotki Cię irytowały?
"W mojej pracy, jeśli zaczynasz słuchać wszystkiego, nie możesz skupić się na tym, co naprawdę ważne. Jednego dnia mówią, że idziesz tu, drugiego, że tam, ale ty jesteś jedną osobą i nie możesz być wszędzie... Wiem, gdzie chcę być, a jeśli ludzie gadają – trudno".
W Milanello z Maignanem, Fofaną i Rabiotem rozmawiacie czasem o mundialu?
"Niezbyt, bo teraz wszyscy skupiamy się na wygrywaniu tutaj, w Milanie. Mundial będzie za trzy–cztery miesiące i jeśli damy z siebie maksimum w klubie, będziemy mieli większe szanse na powołanie".
W 2022 roku doznałeś kontuzji przed wyjazdem do Kataru.
"To było smutne, ponieważ dla każdego piłkarza gra na mundialu to marzenie. Teraz muszę pracować, by je spełnić. Francja jest bardzo silna: moglibyśmy wystawić trzy drużyny i wszystkie byłyby konkurencyjne, bo mamy świetnie funkcjonujące szkolenie młodzieży".
W Bolonii, po golu Loftusa-Cheeka, Rabiot zamiast świętować podszedł do Ciebie, by dodać otuchy po niewykorzystanej okazji.
"Nie zrobił tego dlatego, że jesteśmy Francuzami. W Milanie wszyscy sobie pomagają. Jesteśmy zgraną grupą".
Allegri twierdzi, że to najlepszy Rabiot w jego karierze. Zgadzasz się z tym?
"Zawsze go takiego znałem, teraz może jest tylko trochę bardziej decydujący. Także dlatego, że Allegri chce, by grał bardziej ofensywnie, podczas gdy wcześniej występował niżej. Adrien ma fenomenalny strzał i niesamowicie dużo biega. Myślę, że mógłby grać 90 minut każdego dnia, bo nigdy nie jest zmęczony. Jest w szczycie kariery – między 29. a 31. rokiem życia. Nie ma limitów: zawsze naciska, na boisku i poza nim. To bestia".
W sieci krąży filmik, na którym robisz tunel piętą Zortei z Bolonii. Wyglądało jak Ronaldinho...
"Nie, to był Christopher (śmiech). Nie porównujcie mnie do Ronaldinho – on jest ikoną. To byłem ja, tylko ja".
Od mistrzostwa świata z Chelsea zeszłego lata do Milanu, w sezonie bez Europy: co Cię tu przyciągnęło?
"Proste: jeśli dzwoni Milan, który dla mnie jest największym klubem we Włoszech, 90% pracy jest już wykonane. Poza tym zrozumiałem, że klub chce wygrywać trofea, a to także mój cel. Miałem okazję podnosić puchary wszędzie, gdzie grałem, i chcę robić to również tutaj, w klubie stworzonym do zwyciężania".
Twoja cieszynka po golu, gdy "dmuchasz balonik", jest wyjątkowa i sympatyczna.
"To dla mojego syna. Chciałem zrobić coś nowego i wpadłem na ten pomysł. Myślę, że bardzo mu się podoba, więc ją kontynuuję. Dlaczego w Como nie nadmuchałem balonika? To był gol na 1:1 i nie było czasu do stracenia – trzeba było wygrać".
W PSG grałeś z Ibrahimoviciem. Jaka jest różnica między Zlatanem–kolegą z drużyny a Zlatanem–działaczem?
"Teraz widzę go w garniturze, wcześniej w korkach. Poza tym niewiele się zmieniło: zawsze ma ten sam charakter i wolę zwyciężania. Pamiętam, że raz na treningu popełniłem błąd i moja drużyna, z Ibrą, przegrała gierkę. Nic mi wtedy nie powiedział, ale w dniu meczu ligowego, w szatni, zawołał mnie i powiedział: »Przegraliśmy. Nigdy więcej«".
Maignan świetnie broni karne, Ty dobrze je strzelasz. Kto wygrywa rywalizację na treningach?
"Powiedziałbym: 50 na 50. Mike pomógł nam zdobyć wiele punktów. Ma wielkie przywództwo i w szatni, gdy się odzywa, wszyscy słuchają, zawsze mówi dla dobra zespołu. Jak prawdziwy kapitan. Nie mogliśmy mu mówić 'zostań, zostań', ale teraz, gdy przedłużył kontrakt, jesteśmy spokojniejsi. To bardzo dobra rzecz dla klubu".
Grałeś z wieloma mistrzami, ale czy spotkałeś kogoś takiego jak Modrić?
"Luka jest niesamowity: ma wyjątkową jakość i wykonuje niesamowite podania zewnętrzną częścią stopy. Gdybym spróbował ja, zwichnąłbym biodro... Niesamowite, że ma 40 lat – może grać nawet do 45–46".
A Ty: co będziesz robił w wieku 40 lat?
"Jeśli ciało mi pozwoli, będę grał. Kocham piłkę".
Kto jest szybszy: Ty czy Leão?
"Na długich dystansach może Rafa; na krótszych – może ja".
W lidze Inter prowadzi z ośmiopunktową przewagą. Myślisz o scudetto?
"Naszym celem jest pierwsza czwórka i awans do Ligi Mistrzów. Teraz jednak myślimy mecz po meczu, a na końcu zobaczymy, gdzie możemy dojść. Przed nami także derby, czyli wyjątkowy mecz".
Odpowiedź w "stylu Allegriego" (śmiech).
"Ale to jest właśnie cel".
Jest jakaś drużyna, która do tej pory zrobiła na Tobie największe wrażenie?
"Como dobrze gra piłką i mądrze ją rozgrywa".
Podoba Ci się Mediolan?
"Miasto jest piękne: mieszkam blisko San Siro i dobrze się tu czuję. A Milanello trochę przypomina mi Clairefontaine, gdzie jako młody zawodnik spędziłem dwa lata w akademii".
W Lipsku często strzelałeś gole z rzutów wolnych. W Milanie rzadko je wykonujesz. Dlaczego?
"Nie było wielu okazji, a poza tym, gdy przychodzisz do nowego klubu, są już koledzy, którzy je wykonują, i musisz się dostosować. Zobaczymy przy następnej okazji, jak to rozwiążemy".
A i ci co pisza ze strzela wiecej z karnych to niech spojrza jakie klopoty mielismy w poprzednim sezonie z wykonawcami „11”.
Skąd taka niechęć do niego.? Nie rozumiem.
Świetny piłkarz, mam wrażenie , że skromny.
Na spokoju przeczekał swoją słabszą formę.
Ostatnio zaczyna mieć zwyżkę formy- daje liczby.
Co to za gadka że nie pasuje do 352?
To również nie pasuje Leao i Puli.
Co to za argument, że to za drogi piłkarz jak na rezerwowego? Przepraszamy za zbyt dużą jakość zmienników?. Jashari też jest dobry ale z powodu tego że nie łapie się do pierwszego składu to należy go sprzedać?
Nkunku to kandydat do zamknięcia mord w 2026.
A Jasharii w 2027.
Cała narracja o wielkich wpadkach mercato już zaraz padnie. Modric dziadek i Rabiot słabiak z Juve już otwierają oczy niektórym.
Pavlovic zresztą też super gość.
Athekame też zaczyna fajnie wyglądać.
De Winter szału nie robi - to fakt.
A Odogu? Tak. To bez wątpienia dowód na słabe letnie mercato.
No ja bym powiedział, że tam jest wiele zmiennych. Przede wszystkim - jaki typ problemu ma Leao, jak trwały i co z tym można/trzeba zrobić. Bo jeśli oni ukryją problem (trochę jak z Kaką) to po wszystkich weryfikacjach innych piłkarzy (Boniface, Mateta) będziemy traktowani jak czarne owce. Jeśli natomiast to jest coś poważniejszego - to duże prawdopodobieństwo, że Leao "przezimuje" letnie okienko, bo nie będzie nikogo chętnego - albo będą chętni ale w śmiesznych kwotach. Jeśli do letniego okna oni doprowadzą Leao do zdrowia - to wtedy możliwe, że się z nim pożegnamy.
Aczkolwiek podejrzewam, że problem ze zdrowiem Leao jest trochę bardziej skomplikowany i to jest coś, co będzie powracać (patrz - Kaczor/Pato)
Dwa, Nkunku 2 z tych 3 karnych sam wywalczył, a raz wystawił Rabiotowi piłke po czym ten został sfaulowany w polu karnym. Także gdyby nie te karne to miałby 2 bramki i asystę. Leao i Pulisic w takim wypadku idą na odstrzał po sezonie bo oni też do 3-5-2 się nie nadają.
Forma Nkunku jest od początku roku zwyżkowa, ostatnie spotkania były bardzo dobre w jego wykonaniu, jeżeli tak będzie grał do końca sezonu to zakręci się w okolicy 12 bramek i 5 asyst.
Opcja jego sprzedaży powinna wchodzić w grę tylko jeżeli znowu zacznie cieniować.
Dalszą część historii pamiętacie.
To co w lato zasypujemy dziurę budżetową Big Majkiem? xD
Drugą opcją która była testowana to robienie z Leao najbardziej wysuniętej dziewiątki ale to rozwiązanie ma wiele wad
Pytanie jak ze zdrowiem bo i Puli i Rafa to w tym sezonie straszne szklanki
Gubi? Nie - gubił. Od kilku tygodni gra z urazem i pod kątem szybkości przegrywa z większością obrońców, przeciwko którym gra. :(