SCUDETTO


Gimenez się nie poddaje i chce utrzymać swoją pozycję w Milanie: powrót do zdrowia, konkurencja, Allegri...

2 marca 2026, 14:33, Redakcja Aktualności
Gimenez się nie poddaje i chce utrzymać swoją pozycję w Milanie: powrót do zdrowia, konkurencja, Allegri...

Santi Gimenez chce odzyskać Milan. I to jak najszybciej. W swoim kalendarzu zaznaczył jedną datę: 8 marca, dzień derbów z Interem, starcia, które w zależności od wyniku może w znaczący sposób określić sezon Milanu. Meksykanin nie może się doczekać powrotu, mimo że od czterech miesięcy nie gra z powodu kontuzji kostki, której doznał 28 października w meczu ligowym z Atalantą. 18 grudnia poleciał do Amsterdamu na operację i teraz najgorsze wydaje się już za nim. Widok jego nazwiska w kadrze na derby będzie bardzo trudny, ale on sam bardzo na to liczy. I to naprawdę bardzo – podsumowuje La Gazzetta dello Sport.

Gimenez w najbliższych godzinach przejdzie kontrolne badanie kostki: będzie to punkt zwrotny, aby sprawdzić, czy będzie mógł wrócić do treningów z drużyną. Nawet w przypadku zgody lekarzy, potrzebować będzie czasu, by odzyskać formę i rytm meczowy. Konieczna jest tzw. "readaptacja sportowa". Dlatego w meczu z Interem, w najlepszym wypadku, mógłby co najwyżej usiąść na ławce, aby poczuć atmosferę szatni. Santi jednak chce być obecny za wszelką cenę. I nie tylko po to, aby uzupełnić skład. Meksykanin wreszcie widzi światło na końcu tunelu, a adrenalina rośnie z każdym dniem. W ostatnich godzinach wyznał nawet najbliższym, że pragnie i jest zdeterminowany, aby wrócić na San Siro, może nawet z golem – pierwszym w tym sezonie Serie A – w najważniejszym meczu sezonu. To marzenie, ale marzyć można i nic to nie kosztuje. Santi jest ambitny, twierdzi, że nadal wierzy w mistrzostwo, mimo dziesięciu punktów straty, i jest przekonany, że pokonując Inter, rozgrywki mogą się na nowo otworzyć. Może nawet dzięki jego decydującemu golowi z ławki. To nie miraż: tak naprawdę myśli.

W ciągu tych czterech miesięcy przerwy, Gimenez nigdy się nie poddał. Krytyka na początku sezonu za kilka niewykorzystanych goli go nie złamała, wręcz przeciwnie – dodatkowo zmotywowała. Codziennie pracował na siłowni i w fizjoterapii, by skrócić czas rekonwalescencji. Moncada, Ibrahimović i Furlani darzą go szacunkiem: to oni mocno go chcieli w styczniu rok temu, wydając 32 miliony euro plus bonusy. Inwestycja jak dotąd nie została w pełni spłacona (7 goli w 30 meczach Milanu) czego Gimenez jest świadomy. Niektóre problemy fizyczne, jeszcze przed kontuzją kostki, ograniczały go również latem, bez szukania wymówek. Osoby bliskie piłkarzowi potwierdzają, że Allegri zawsze go wspierał, zwłaszcza w trudnych momentach. Sam Santi z kolei uwielbia Maxa i jego sposób myślenia.

Krótko mówiąc, Gimenez zawsze chciał Milanu i teraz pragnie go jeszcze bardziej, w najtrudniejszym momencie. Bo Santi to podkreśla. W telefonie przechowuje wiele zdjęć z dzieciństwa w koszulce Rossonerich. Czteromiesięczna przerwa nie zmieni jego uczuć. Nawet przyjście w styczniu innego napastnika (Füllkrug), który mógłby być dwójką razem z Matetą, go nie niepokoi. Rywalizacja go nie przeraża i, tak jak w sierpniu, jego celem jest utrzymanie Milanu w centrum uwagi na nadchodzący sezon. Teraz Santi jest spokojny, uśmiecha się i mocno celuje w derby, w których ma nadzieję przynajmniej na powołanie. Do końca sezonu pozostały nieco ponad dwa miesiące, a w piłce, jak wiadomo, wystarczy niewiele, aby wszystko odwrócić. Więcej dowiemy się 8 marca.



8 komentarzy
Musisz być zalogowany, aby komentować
hyrus13
2 marca 2026, 17:11
Jak Gimenez marnował okazję, to lało się na niego gówno. Jak takie same okazje marnuje Leao i Puli to gówno się leje na Maxa. Może patrząc na to co wyczyniają jego koledzy Gimenez zagra bez spiny i będziemy się cieszyć z jego bramek?
7
Rossu
2 marca 2026, 17:54
Ja jestem w szoku, że to nawet po wczorajszym meczu wylewa się gówno na Allegrim - w 1 połowie to już powinno być 3:0 dla Milanu, ale na tej stronie Pulisicia już nie można krytykować, mimo, że to ostatnio najgorszy gracz Milanu xD
6
hyrus13
2 marca 2026, 18:18
Bo widzisz Rossu, z Cremonese, to po pierwszej połowie to Milan powinien mieć lekko 30 stuprocentowych okazji (przecież nie każdą setkę się kończy golem!) i jakieś 10:0. Choć i pewnie byś przeczytał, że Inter to by prowadził już 15:0, a Max zabił w piłkarzach skuteczność.
1
pentaczek
pentaczek
2 marca 2026, 18:37
Między Gimenezem a Pulisiciem/Leao jest jedna zasadnicza różnica - on jest od tego żeby zdobywać gole. Taka jest rola napastnika.

Poza tym Gimenezowi nie pomaga stosunkowo wysoka kwota za którą przyszedł wraz z łatką „świetnego strzelca z Feyenoordu” które to u kibiców zbudowały bardzo konkretne oczekiwania.

0
MilanHomer
MilanHomer
3 marca 2026, 10:39
Widzisz artykuły na stronie.
Leao dostał kolejny, w którym jest wychwalany, mimo że ogólnie gra bardzo słabo.
Jak napiszesz krytykę, to zlot obrońców, bo przecież strzela gole i w ogóle jest najlepszy w Milanie, tylko Max nie umie go ustawić.
Pulisić obecnie gra jak amator, od powrotu po kontuzji. Myślę, że chłopaki z forum by więcej strzelili niż on.
Dlatego jestem ciekaw powrotu Gimeneza, który mnie jest tak ociężały fizycznie i technicznie jak Szwab, ale musi dostać szansę gry, zobaczymy czy Max mu ją da.
0
Jaca23
Jaca23
2 marca 2026, 15:44
Mega mu kibicuje, ale jakoś nie widzę jego sukcesu w Milanie. W ataku jest spory wybór, chociaż mocnej 9tki nadal nie ma. Grając 3-5-2, tak czy inaczej, większość minut zgarną Leao z Pulisicem. Fullkrug jest bardziej użyteczny, gdy potrzeba centymetrów i kilogramów goniąc wynik jak z Cremonese. Obawiam się, że dla Santiego może po prostu braknąc okazji do wyjścia z dołka, a nie jest tajemnicą, że chciano się go pozbyć już kilkukrotnie.

Niestety według mnie sporo na tym transferze wtopimy, a uratować nas od dużej straty finansowej może tylko dobry Mundial w wykonaniu Gimeneza.
2
roox
roox
2 marca 2026, 15:39
Szczerze mówią, to już o nim trochę zapomniałem. Podziwiam za to naszych bursztynków i ananasków w ataku.
2
GrandePaoloM3
GrandePaoloM3
2 marca 2026, 15:24
Wracaj byku!
4

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się