MILAN GÓRĄ W DERBACH MEDIOLANU!
Milan po bramce Pervisa Estupiñána pokonał Inter 1:0. Seria bez porażki w derbach trwa – to już siódmy taki mecz bez porażki Rossonerich (od 22 IV 2024)!
Alex Jiménez, były piłkarz Milanu, wykupiony definitywnie przez Bournemouth, udzielił wywiadu dla GianlucaDiMarzio.com. 20-letni Hiszpan rozpoczął rozmowę słowami: "Dla mnie gra w Premier League to spełnienie marzeń. Jestem szczęśliwy z obecnego momentu. To prawda, Premier League jest bardziej fizyczna niż Serie A i La Liga, ale czuję się tutaj bardzo dobrze. Moją główną cechą jest szybkość i to jest odpowiednie środowisko, by ją pokazać".
Po Realu i Milanie, czas na Bournemouth...
"Dorastałem w dwóch najważniejszych klubach świata. Tutaj w Bournemouth żyje się spokojniej, jest mniejsza presja. Kibice są zawsze po naszej stronie: w dobrych i złych chwilach. Z Andonim Iraolą (menadżer Wisienek) mam świetne relacje, bardzo się cieszę, że mam takiego przewodnika i mam nadzieję, że zostanę z nim na długo".
Gdybyś miał wybrać jedno słowo, które dedykowałbyś Milanowi?
"Dziękuję. Dziękuję, ponieważ to klub, który wprowadził mnie do pierwszej drużyny, który kochałem i który kocham. Czułem się w Milanie bardzo dobrze: nie chciałem odchodzić. Ale gdy sezon się rozpoczął, zrozumiałem, że nie będę odgrywał głównej roli: było kilka sytuacji, które mi się nie podobały".
Jakie?
"Nie dano mi odpowiedzialności, na którą, jak sądziłem, zasługiwałem, powinni byli bardziej we mnie wierzyć. Podam przykład. Na początku sezonu poprosiłem o koszulkę z numerem 2: zależało mi na niej ze względu na tradycję wielkich bocznych obrońców. Odpowiedzieli mi »nie«: mówili, że nie jestem gotowy, że jestem zbyt niedojrzały. Mylili się. Od tego momentu, to prawda, straciłem koncentrację i kilka razy spóźniłem się".
Kropla, która przelała czarę goryczy?
[Chodzi o prywatną wiadomość, która została upubliczniona, w której Jiménez wyładowywał się na Allegrim: ("Nawet nie zagrałem... ten trener to gówno" / "allenatore di merda"). Sześć miesięcy później Alex odpowiada: "To była głupota. Nie uważam, że Allegri jest "gównianym trenerem" i jego historia to potwierdza. Wychodziłem z meczu, nie zagrałem i byłem wściekły: wysłałem wiadomość nie tej osobie, co trzeba. Od pierwszego dnia przeprosiłem Allegriego: nie myślę tego, co napisałem. A on przyjął moje przeprosiny. Ale wszystkie te sytuacje odebrały mi spokój i to ja również powiedziałem klubowi, by szukał rozwiązań: Milan to klub, który kocham i nie chciałem czuć się źle ani negatywnie wpływać na drużynę swoim złym momentem”.
Jaki był problem w Milanie?
"Nie sądzę, by to był kiedykolwiek problem trenerów. To był problem drużyny: musieliśmy mieć więcej wiary w siebie. Piłka nożna taka jest – w jednym roku grasz źle, a w kolejnym dobrze, spójrzcie teraz".
Z którymi kolegami utrzymujesz kontakt?
"Często rozmawiam z Bartesaghim, przeszliśmy podobną drogę w Milanie: dużo gra i bardzo się z tego cieszę".
Wróciłbyś do Milanu?
"Teraz koncentruję się na Bournemouth, jestem szczęśliwy i gram dobrze. Ale oczywiście, kochałem Milan i nigdy nie zamknę drzwi przed klubem, który dał mi wszystko. Jeśli dziś gram w Premier League, to także dzięki Milanowi. Czas pokaże".
Ale z gatki taki dzieciok.
Dobrze wyszło dla 2 stron.
2. Doszedł do - chyba racjonalnych - wniosków, a to raczej świadczy o pewnej dojrzałości.
McKennie podpisał nowy kontrakt, więc nie ściągniemy go latem za free.
Pewnie mieli polewkę z niego w szatni.
Zawodnik bardzo uzdolniony, ale charakterek zepsuty, tacy się zazwyczaj nigdy nie zmieniają. Już po wywiadzie widać, że nie ma w ogóle pokory, skoro uważa, że to klub się mylił.
Spóźnia sie
Obraża się jak pizda na trenera i go wyzywa publicznie.
xDDD
Won z takimi typami jak najdalej. Niech sobie nawet złote piłki wygrywają gdzies indziej te wszystkie Kerkezy i Jimenezy.
Ten typ był też tak do bólu przeciętny. Gorsza wersja Alexisa.
Nawet zapomniałem o tej akcji co pisał o Allegrim, a tylko pamiętałem, że się spóźniał. Tym bardziej lepiej, że się go pozbyto.