MILAN GÓRĄ W DERBACH MEDIOLANU!
Milan po bramce Pervisa Estupiñána pokonał Inter 1:0. Seria bez porażki w derbach trwa – to już siódmy taki mecz bez porażki Rossonerich (od 22 IV 2024)!
Obecny sezon został określony jako "sezon odbudowy" już w momencie przyjścia Tare i Allegriego w czerwcu ubiegłego roku. A kiedy odbudowuje się strukturę, która się zawaliła, jak niestety stało się z Milanem w poprzednim sezonie, trudno jest od razu wygrywać. Mimo wszystko Milan próbował, bo 57 punktów po 27 kolejkach to wynik, którego nie można lekceważyć. Średnia wynosi 2,1 punktu na mecz, +10 nad Juventusem i +9 nad piątym miejscem zajmowanym przez Como. Niestety rzuca się w oczy -10 do Interu, dystans trudny do odrobienia, nawet jeśli Milan wygra niedzielne derby.
Nerazzurri wykazali się większą regularnością – aż 14 zwycięstw w ostatnich 15 meczach. To wyjaśnia różnicę. Milan w tym roku nie został zbudowany po to, by wygrywać od razu, co jednak jest dużym błędem, bo można było spróbować ataku na pierwsze miejsce. Priorytetem stała się stabilność finansowa, kosztem ambicji i realnej walki o tytuł (niewykorzystane zimowe okno transferowe). Teraz jednak, gdy kwalifikacja do następnej Ligi Mistrzów jest coraz bliżej, Milan nie może już odkładać niektórych transferów.
Napastnik to na przykład pilna potrzeba od czasu odejścia Giroud, ostatniego typowego snajpera pola karnego, jakiego miał mediolański klub. Od trzech lat Milan szuka zawodnika o takich cechach, ale inwestycje były różne: Abraham na wypożyczeniu z Joviciem, Giménez, potem Nkunku, który nie ma takich charakterystyk, a na końcu Füllkrug. Rozwiązania tymczasowe, by odłożyć prawdziwy problem. Potrzebny jest piłkarz, który będzie w stanie zdobyć 20 goli, silny napastnik, ktoś na miarę prawdziwego Milanu. Latem nie będzie potrzeby rewolucji w składzie – wystarczą cztery przemyślane i rozsądne transfery, by podnieść jakość kadry.
Dość jednak eksperymentów czy półśrodków: trzeba postawić na pewne opcje. Jeśli Allegri wyznaczył linię, czyli sprowadzanie gotowych zawodników na wzór Rabiota czy Modricia, należy się jej trzymać. To jedyna droga, by naprawdę wrócić do rywalizacji na najwyższym poziomie i znów spróbować wygrywać. W przyszłym sezonie będzie jeszcze trudniej z powodu gry na dwóch frontach, dlatego potrzeba 25 silnych i gotowych zawodników, inaczej będzie to kolejny sezon bez żadnego trofeum – podsumowuje Antonio Vitiello w artykule na łamach MilanNews.
Leao
Pulisić
Gimenez
Fullkrug (o ile zostanie)
Nkunku
Cheek (grywał tam i ma świetne liczby na tej pozycji)
Pytanie, czy potrzeba nam kolejnego, skoro Leao z Pulim robią 10+ w sezonie, Nkunku pewnie też się do tego zbliży, reszta strzeli po kilka sztuk.
:)
Mam dziwne przeczucie że akurat on by u nas odpalił. Stworzyć mu odpowiednie warunki i środowisko. Napastnik idealnie skrojony pod Allegriego. Jedynym minusem są jego oczekiwania finansowe, ale umówmy się...nikt poza arabami, nie da mu takich pieniędzy jakie on by chciał. Nawet Angole mu tyle nie dadzą. Poczekać trochę aż zmięknie rura i dałoby się go sprowadzić za niezłe pieniądze.
Innych opcji za bardzo nie ma. Lewy wątpię że przyjdzie akurat do Milanu, Guirassy to koszt przynajmniej 40 baniek. Zirkzee? Jakieś inne młode wynalazki co dwa razy prosto kopnęli w piłkę?....raczej nie tego powinniśmy szukać. Na innych konkretnych napastników nas zwyczajnie nie stać. Taki Osimhen, to by była super kandydatura, ale bez szans. Skończy się tym że wypożyczymy Jacksona z Chelsea z obowiązkiem wykupu za 35+mln xDD
My gramy w taki sposób że potrzebujemy napastnika któremu podasz piłkę, a on ją wpakuje do bramki. Może go nawet nie być widać przez 90 minut, ale dostanie dwie piłki i strzeli 2 bramki. Od tego jest napastnik. Ma strzelać gole.
My po boisku się poruszamy jak wóz z węglem. Gra jest tak drewniana że w tartaku na deski można by nas kroić, więc techniczny napastnik niewiele nam da.....przynajmniej dopóki Allegri jest na ławce. Tu potrzeba silnego fizola który przepchnie, główkę wygra i strzeli jak piłkę dostanie. Co nam po tym że ktoś takim napastniku który zrobi miejsce, odegra do takiego Fofany czy Snikersa którzy poślą piłkę w trybuny...a sam też nic nie strzeli? Przy tym stylu gry to niestety nie przejdzie. Nam potrzebny napastnik który ma instynkt snajpera.
To nie mam pytań.
Tu potrzebny jest napastnik o profilu takiego Guirassiego.
No to szukamy bramek, czy pressingu? Skończmy z tym „nowoczesnym” futbolem. Z prostego sportu, gdzie liczy się kto strzeli więcej, robi się z tego fizykę kwantową.
Oczywiście nie twierdzę że Lewy to idealna kandydatura, bo jednak osobiście wolałbym kogoś młodszego, ale jednak Lewy to klasa światowa i w Serie A spokojnie by pograł jeszcze ze 2 sezony na wysokim poziomie. A że za darmo to i ocet słodki.
A w ogóle to ponoć Ania zaczyna stawiać warunki bo Robert nie ma dla niej czasu, tylko piłka itd ;) a dzieci coraz starsze. Myślę że pójdzie gdzieś gdzie zakończy karierę i tam zostanie na stałe. Strzelam w Stany ;) będzie mundial. Jeśli Polska awansuje to Robert zapozna się z piłką w Stanach i kto wie... Może też zostać w Hiszpanii na stałe.
Gość jest fenomenem i do tego fizycznie, technicznie daje radę, może atletyzm już nie ten, ale w Italii i Maxem, który gra ślimaczy futbol, nawet by nikt tego nie zauważył.
Dodając kwestie ekonomiczne itd. dla Maxa bajka, dla kibiców bajka, dla Polaków bajka, dla RedBird bajka, tylko jak z transferem tego Brazola, jeden nie chce, ale 95% już załatwione :)
Ale nadrzędnym celem transferu napastnika powinno być wykorzystanie walorów duetu Leao-Pulisic przez zdynamizowanie i wykorzystanie kontr w systemie Allegriego.
Problemem jest to, że Milan powinien prowadzić grę w większości spotkań, a nie grać z kontry.
Gdyby Max rozwijał się taktycznie, to mielibyśmy różne Milany, na różne spotkania.
Oczywiście, można napisać że mimo braku kontroli spotkania Milan i tak ma okazje do strzelenia, ale Leao, Pulisić, czy inne takie nie trafiają, więc można z każdym grać z kontry.
Do dominacji trzeba wymienić cały trójkąt ofensywny, nie tylko napastnika. A póki ograniczamy się do gry pod Rafę/czasami Pulisica należy wrócić do wykorzystywania w pełni ich walorów.