SCUDETTO


Fikayo Tomori dla The Athletic: "Milan to historia i tradycja, a derby to coś niesamowitego"

6 marca 2026, 12:48, Redakcja Wywiady
Fikayo Tomori dla The Athletic:

Fikayo Tomori wchodzi do swojej lokalnej pasticcerii i wykazuje się niezwykłą powściągliwością. "Mam słabość do słodyczy. Nie będę kłamał" – mówi The Athletic. "Jest takie neapolitańskie ciastko, sfogliatella, więc od czasu do czasu lubię je zjeść". Jest późne popołudnie w Mediolanie, więc zamiast kręconej, chrupiącej słodkości wybiera trochę witaminy D. "Mamy luty, a można siedzieć na zewnątrz. W Londynie tak się nie da" – mówi Tomori, spoglądając na bezchmurne, błękitne niebo (pod koniec lutego spotkał się z dziennikarzem Jamesem Horncastle'em).

28-latek jest kwintesencją współczesnego Mediolanu. Jego dom znajduje się w najnowszej dzielnicy miasta, gdzie niektórzy z czołowych architektów świata mogli eksperymentować z budową "pionowych lasów". Szklane biura Interu są niedaleko, ale jak mówi Tomori: "Staram się nie patrzeć w tamtą stronę".

Fikayo Tomori, w rozmowie z The Athletic, najpierw opowiedział o swoim przyjściu do Milanu w styczniu 2021 roku oraz o telefonie od Paolo Maldiniego, który był wtedy działaczem klubu i zadzwonił, by powiedzieć mu, że Rossoneri chcą go sprowadzić: "To był surrealistyczny moment. Oglądałem go w telewizji, słyszałem o nim tyle historii. Legenda Milanu! A on mówi: «Tak, chcemy cię zakontraktować do Milanu”. Kiedy przyjechałem, podpisałem umowę wypożyczenia, a przy wypożyczeniu nigdy nie wiadomo, co może się wydarzyć».

Scudetto z 2022 roku: "Parada autobusem miała trwać dwie godziny. Ostatecznie trwała pięć, bo na ulicach było mnóstwo ludzi. Dojechaliśmy do Duomo i wcześniej widziałem to miejsce tylko z turystami robiącymi zdjęcia. Tym razem było całkowicie wypełnione. Nie było widać nawet ziemi. Tylko ludzie, fajerwerki i hałas. Pomyślałem: 'To jest prawdziwa instytucja piłkarska. To jest prawdziwa pasja i miłość'".

Historyczne sukcesy Milanu: "To pierwsza rzecz, która cię uderza. Zdjęcia ze wszystkich wieczorów Ligi Mistrzów. Widzisz Maldiniego, Franco Baresiego, Andrija Szewczenkę, Kakę. Same legendy. Wszystkie te trofea i wspomnienia. To miejsce to historia i dziedzictwo. To część kultury. To niesamowite uczucie, bo wszyscy ci wielcy piłkarze byli tu wcześniej, chodzili po tych samych schodach i korytarzach, widzieli to samo i grali na tych samych boiskach”.

Debiut w Milanie (Tomori zadebiutował w koszulce Milanu w derbach w Pucharze Włoch, 18 stycznia 2021 roku, zaledwie kilka dni po wypożyczeniu z Chelsea): "Był Covid, a kibice przyszli pod ośrodek treningowy. W Anglii to się nie zdarza. Machali flagami, rozwiesili transparenty. Od razu pomyślałem: 'To jest inny mecz. Derby są inne'. Potem przyjeżdżasz na stadion. Jedziesz autobusem i słyszysz kibiców dopingujących drużynę. Na początku pomyślałem: 'Chwila, co tu się dzieje?'".

San Siro i kibice: "Pamiętam pierwszy mecz na San Siro po powrocie kibiców na trybuny po pandemii. Chyba z Cagliari. Stadion był pełny i pomyślałem: 'Wow'. Jako dziecko grałem w FIFA. Można było wybrać stadion i nawet jeśli to był Manchester United przeciwko Chelsea, to można było wybrać San Siro. Często grałem tam z kuzynami i myślałem: 'Wow! To jest San Siro!'. Curva Sud? W Anglii czegoś takiego nie ma. Kibice ultras śpiewający przez 90 minut, a nawet dłużej, bo są na stadionie jeszcze przed rozgrzewką i zostają po meczu. To kolejny szczegół, który czyni ten stadion wyjątkowym. Opowiadałem o tym znajomym, ale nigdy do końca nie rozumieli, dopóki sami nie przyszli na stadion".

Trener Allegri: "Trener powiedział: «W poprzednim sezonie strzeliliśmy ponad 80 goli, ale straciliśmy ponad 40. To oznacza szóste miejsce, a w najlepszym razie czwarte». Dodał też: «To nie znaczy, że obrońcy są słabi albo że nie wykonują swojej pracy, albo że bramkarz nie robi swojej. To znaczy, że cała drużyna musi mieć mentalność, że nie możemy tracić tylu bramek. Bo jeśli będziemy tracić mniej, będziemy na czele tabeli – zwłaszcza z takimi zawodnikami w ataku»".

Leão: "To było prawie tak, jakby sam nie wiedział, jak dobry jest, bo wszystko przychodziło mu naturalnie. Jakby wyszedł z łona matki i już tak nauczył się grać w piłkę. Po prostu nie wiedział, jak wykorzystać to, co ma. Wszyscy zobaczyli to w roku, w którym wygraliśmy scudetto, jakby nagle zrozumiał: 'Wow. Mogę to zrobić! Naprawdę mogę!'".

Pulisic: "Ludzie go nie doceniają. Nie zdają sobie sprawy, jak jest szybki. Jak dobry jest z piłką i jak inteligentny. Uświadamiasz to sobie dopiero, gdy strzeli ci gola. Znałem go jeszcze z Chelsea. Puli to absolutny profesjonalista na najwyższym poziomie. Naprawdę świetny chłopak. Zawsze chce się poprawiać. Jeśli spudłuje strzał na treningu, pyta: «Dlaczego to zrobiłem?»". Jest jednak bardzo spokojny i przyjemnie się z nim przebywa, bardzo zrównoważony. Jego stosunek goli do minut jest niesamowity i mimo kontuzji w tym sezonie, za każdym razem gdy był potrzebny, robił swoje. Wiem, że dla niego to było frustrujące być kontuzjowanym – dla nas też, bo był niesamowity".

Mundial: "Ja i selekcjoner Tuchel rozmawialiśmy kilka miesięcy temu. Powiedział, że wciąż jestem w grze i że nie ma wiele do zrobienia poza dalszą pracą. W piłce i w życiu wszystko może się wydarzyć. Skupiam się na sobie, robię wszystko, by pomóc sobie i Milanowi. A potem, jak mówiłem, mam nadzieję zostać powołany".


#

2 komentarze
Musisz być zalogowany, aby komentować
Gerada
Gerada
6 marca 2026, 16:24
Dodał też: «To nie znaczy, że obrońcy są słabi albo że nie wykonują swojej pracy, albo że bramkarz nie robi swojej. To znaczy, że cała drużyna musi mieć mentalność, że nie możemy tracić tylu bramek. Bo jeśli będziemy tracić mniej, będziemy na czele tabeli – zwłaszcza z takimi zawodnikami w ataku»

Myślę, że to jest kluczowa wypowiedź mówiąc o Allegrim. trener, który jest fenomenalny w nastawianiu swoich zespołów do gry w defensywie oraz mocno ograniczony w fazie ofensywnej. Od zawsze mam wrażenie, ze Max to trochę "perfekcyjna organizacja z tyłu", a z przodu to jak na WF-ie: dajcie im piłkę niech sobie kopią - i liczenie, ze jakość poszczególnych graczy po prostu przyniesie gola czy dwa.

Nie uważam, ze to czyni z niego słabego trenera. Przeciwnie - pod wieloma aspektami to działa. Natomiast no widowiskowej gry z tym trenerem chyba nigdy spodziewał się nie będę...

Co do samego Fika - ogólnie, od lat jestem fanem jego stylu gry. Widzę jego poważne mankamenty - szczególnie jak słaby jest w przewidywaniu gdzie górne piłki polecą i przez to w grze w powietrzu, ale zawsze lubiłem to, ze to gracz, który w 8 na 10 sytuacjach robi coś więcej niż przeciętny obrońca. U Maxa wreszcie nie razi tak bardzo, ze kiedy zagra na ryzyku i popełni błąd to nie kosztuje nas to z automatu utraty gola.
0
Michał92
Michał92
6 marca 2026, 15:48
W sezonie mistrzowskim fenomenalny, silny i szybki, potem już niestety powolny zjazd do bazy, chociaż obecny sezon na pewno lepszy od ostatnich.
0

Zaloguj się

Zapamiętaj mnie Zapomniałeś hasło?

Zarejestruj się