QUO VADIS, MILANIE?
Za wcześnie, by mówić o ponownie otwartej walce o scudetto, ale Christian Panucci (1993–1996) jest przekonany, że Napoli i Milan mają odpowiednie atuty, by być gotowe, jeśli Inter będzie nadal się potykał w lidze: "Sześć punktów to wciąż spora przewaga, choć jako zewnętrzny obserwator chętnie zobaczyłbym niepewną końcówkę sezonu" – mówi 52-latek w wywiadzie dla La Gazzetta dello Sport.
Spodziewałeś się, że Inter będzie miał takie kłopoty? Cztery mecze bez zwycięstwa, wliczając Puchar Włoch.
"To może się zdarzyć, gdy masz dużą przewagę punktową. Jednak sygnał alarmowy po ostatnich potknięciach pomoże drużynie Chivu zwiększyć koncentrację. Poza tym wróci Lautaro".
Król strzelców Serie A. Milan natomiast wciąż nie ma zawodnika z dwucyfrową liczbą goli: czy problemem drużyny Allegriego jest środkowy napastnik?
"Cóż, nie tylko Milanowi brakuje dziewiątki, która robi różnicę. Weźmy na przykład Juve. Oczywiście uważam, że klub popełnił kilka błędów na rynku transferowym, skoro dwóch piłkarzy za 70 milionów (Jashari i Nkunku – przyp. red.) ciągle siedzi na ławce. Jak mówił Capello, zawsze lepiej kupić jednego bardzo dobrego zawodnika niż dwóch przeciętnych".
Także eksperyment z Leão jako środkowym napastnikiem miał swoje wzloty i upadki.
"Moim zdaniem może grać jako "dziewiątka", przy obecnych obrońcach w Italii, ale oczywiście nietypowa. Nie bez powodu, gdy ma trudności z grą, schodzi na lewą stronę. Ja zawsze będę bronił Leão. Bo za każdym razem rozpoczyna się dyskusja o tym chłopaku, ignorując to, kim jest: zawodnikiem, który zapala i gasi światło, ale gdy włącza przełącznik, robi różnicę. Czas też skończyć z mówieniem, że Leão jest fenomenem, gdy strzela, a bezwartościowy, gdy zagra słaby mecz. On po prostu taki jest – nierówny".
Większą regularność miał natomiast Milan, który jest drugi w tabeli.
"Dzięki pragmatyzmowi Allegriego. Milan może nie zachwyca grą, ale mentalnie zrobił wyraźny krok naprzód w porównaniu z poprzednim sezonem".
A teraz wyjazd do Neapolu...
"Bardzo trudny, bo Conte stopniowo odzyskał wszystkich swoich zawodników. Jestem przekonany, że bez kontuzji Napoli byłoby teraz na równi z Interem. Gra bez ośmiu czy dziewięciu zawodników naraz to coś więcej niż tylko wymówka dla Antonio".
Rozdział reprezentacji: czy pojedziemy na mundial?
"Jestem optymistą, myślę, że tak. Jesteśmy znacznie lepsi od Irlandii Północnej, a potem...".
A potem Walia czy Bośnia?
"Różne style. Walia gra szybko i mecze tam są zawsze trudne, Bośnia ma więcej talentu i dużo dumy. Ale jeśli Włochy zagrają z charakterem, nie ma o czym mówić".