QUO VADIS, MILANIE?
Wśród wyjątkowych widzów na San Siro podczas sobotniego meczu Milan – Udinese był także Fabio Capello. Były trener Rossonerich mógł z bliska zobaczyć trudności drużyny Massimiliano Allegri, która wyraźnie przegrała 0:3 z zespołem z Friuli. Ta porażka zagroziła awansowi do kolejnej edycji Liga Mistrzów i wywołała sporo dyskusji wśród kibiców mediolańskiego zespołu.
Czy jesteś zaskoczony meczem?
"Do pewnego stopnia. Przyjechałem wcześniej na stadion i uważnie obserwowałem rozgrzewkę Udinese: było widać drużynę skoncentrowaną, gotową, dynamiczną. A szczególnie Nicolò Zaniolo, często wcześniej krytykowany za swoje zachowanie, miał perfekcyjne przygotowanie przed meczem. Nieprzypadkowo był potem najlepszy na boisku".
Milan Allegriego wcześniej nie przegrywał w tym sezonie różnicą trzech bramek.
"Bo zawsze był zwarty i solidny w obronie. W sobotę natomiast pozwolił rywalom na niezliczone kontrataki. Trzeba też powiedzieć, że sytuacje nie układały się na korzyść Milanu: samobójczy gol Bartesaghiego, świetna interwencja Maduka Okoye na początku drugiej połowy po strzale Saelemaekersa, kiedy szczerze myślałem, że mecz można jeszcze odwrócić...".
Kwestia ustawienia? Przejście na 4-3-3 się nie sprawdziło.
"Nie, zostawmy ustawienie. Problemem było tempo. Udinese grało półtora raza szybciej. Wygrywało wszystkie pojedynki, naciskało i kontratakowało z dużo większą intensywnością niż Milan. W takiej sytuacji możesz grać dowolnym systemem, a i tak przegrasz".
Jak więc wytłumaczyć ten fizyczny deficyt?
"Biorąc pod uwagę, że Udinese jest w dobrej formie i to trudny rywal, spadek Milanu nie ma usprawiedliwienia. W sezonie bez pucharów, z wczesnym odpadnięciem z Coppa Italia... Mam wrażenie, że problem leży bardziej w głowie niż w nogach".
W jakim sensie?
"Być może piłkarze Milanu odczuli skutki odpadnięcia z walki o mistrzostwo po porażce w Neapolu. Albo rozluźnili się, widząc tabelę, która wydawała się gwarantować awans do Ligi Mistrzów".
Allegri jednak ostrzegał, że czwarte miejsce to główny cel i wcale nie jest pewne.
"Bo Max prawdopodobnie wyczuwał, że coś jest nie tak. Ktoś z jego doświadczeniem potrafi to dostrzec wcześniej".
Czy w takim razie warto było eksperymentować przeciwko Udinese?
"Nie zapominajmy, że Milan przegrał wcześniej z Napoli i przez całą rundę rewanżową ma ogromne problemy ze zdobywaniem bramek. Allegri próbował znaleźć rozwiązania, które nie zadziałały. Ale problem wydaje się znacznie głębszy niż jeden pechowy mecz".
Wygląda na to, że kibice wskazali winnego w osobie Rafaela Leão.
"Słyszałem gwizdy. Czytałem też słowa Adrien Rabiot, który apelował do kibiców o wsparcie dla Leão. Słusznie, ale dodałbym, że Portugalczyk też powinien trochę pomóc sam sobie".
Co dzieje się z Rafą?
"Mówiłem to już wielokrotnie: jako środkowy napastnik mnie nie przekonuje. Ale niezależnie od pozycji, wydaje się, że nie ma już tej energii co kiedyś. Kiedy w drugiej połowie wrócił na lewe skrzydło, swoją ulubioną pozycję, prawie w ogóle nie wchodził w pojedynki jeden na jeden. Był symbolem Milanu grającego bez tempa".
A teraz Liga Mistrzów jest naprawdę zagrożona – co powinien zrobić Allegri?
"Milan musi odzyskać ducha, jedność i pokorę. To cechy, które charakteryzowały świetną pierwszą część sezonu i które zniknęły w ostatnich tygodniach. Max musi sprawić, by drużyna znów była zjednoczona, by jednostka poświęcała się dla kolektywu. Bo Milan z meczu przeciwko Udinese miałby ogromne problemy z awansem do Ligi Mistrzów – a wręcz by go nie osiągnął, mimo obecnej przewagi w tabeli".
Za dwa tygodnie mecz Milan – Juventus może być bezpośrednim starciem o Ligę Mistrzów, także biorąc pod uwagę Como, Romę i Atalantę?
"Juventus miał trudną pierwszą połowę w Bergamo, ale potem się rozkręcił i odniósł kluczowe zwycięstwo. Luciano Spalletti nadal liczy się w walce, a mecz na San Siro będzie bardzo ważnym momentem zarówno dla Juventusu, jak i Milanu. Choć do końca zostało jeszcze sześć kolejek i jeden mecz nie wystarczy, by osiągnąć cel".
Teraz Leao ktory caly sezon gra pol na pol bo mial problemy z kontuzjami , a na dodatek beton kastruje go na srodku a jak juz gramy 433 to wystawia go na srodku
Chce zostac podpisac kontrakt bez podwyzki to czego nie ? A i ma jeszcze najwiecej goli grajac zle , sobie zobaczcie ile zdobyl nam pkt , 2 bramki z fiora na wage 3 pkt , 1 0 z calgiari po jego bramce , brama na 1 0 z lazio , bramka z como na remis (bardzo wazna patrzac sytuacje obecna) , bramka z pisa w meczu 2 2 i bramka w meczu z parma 2 2.
Ale prawda jest taka, że od kilku sezonów Milan jest na poziomie AS Romy, i nie mamy podstaw na dziś, aby rywalizować bezpośrednio z Interem, czy nawet Napoli.
A i Juve szybciej doskoczy do ścisłego Top w Serie A, niż AC Milan pod batutą Furlaniego i Allegriego.