Francesco Camarda 2031!
Nie będzie żadnych nowości przed końcem sezonu między Juventusem a Dušanem Vlahoviciem, co w ostatnich dniach potwierdził dyrektor generalny klubu, Damien Comolli. Jednak czas, który pozostał do końca rozgrywek, może być przydatny dla Milanu.
Za 75 dni numer 9 Juventusu będzie formalnie wolnym zawodnikiem. W ostatnich tygodniach w Continassie odnotowano otwartość Dušana na pozostanie i pogłębienie rozmów wraz z jego ojcem Milošem. "Gra ekonomiczna" jednak dopiero się zaczęła i nie została jeszcze zakończona. Serb już teraz mógłby podpisać kontrakt z dowolnym klubem. Juventus pozostaje pewny siebie, ale jest świadomy ryzyka. Począwszy od ponownego zainteresowania ze strony Milanu”. Propozycja Starej Damy jest mniej więcej znana od dłuższego czasu: maksymalnie dwa lata kontraktu z wynagrodzeniem obniżonym co najmniej o połowę względem obecnych 12 milionów euro rocznie. Klub liczy na chęć Vlahovicia do odbudowania się po pechowym sezonie w środowisku, które dobrze zna, oraz pod okiem trenera, który go ceni – Spallettiego.
Oczywiście także w Milanie Vlahović znalazłby trenera, który go ceni i zna – Allegriego – oraz środowisko gotowe postawić na nowego środkowego napastnika. Ale jak sfinansować taki transfer? Według La Gazzetta dello Sport przyjście Vlahovicia mogłoby zostać sfinansowane ze sprzedaży Christophera Nkunku, który już w styczniu był łączony z odejściem do Turcji. 37 milionów euro plus 5 milionów bonusów za transfer oraz 5 milionów rocznej pensji – to liczby, które zdają się skłaniać Milan do rozważenia wcześniejszego rozstania, zwłaszcza jeśli miałoby to pomóc w sfinansowaniu kolejnego dużego transferu.
Świetny pomysł by opierać kadrę na dwóch emerytach którzy w dowolnym momencie mogą zakończyć karierę.
Fajnie, że Polak. Fajnie, że raczej (mam nadzieje) trafiłby 13+ bramek. Niefajnie, że za rok może zakończyć karierę i wrócimy ponownie do klątwy 9.