Rúben Amorim rozpoczął pracę w Milanie!
Gianluca Zambrotta zdobywał mistrzostwo Włoch z Milanem i Juventusem, więc jest podwójnym "ex" jutrzejszego wieczornego meczu. Urodził się i grał w Como, a to pozwala rozszerzyć dyskusję o walce o Ligę Mistrzów. Był też jednym z bohaterów mundialu 2006, zanim został wybrany do opracowania wytycznych dla piłki młodzieżowej. Kryzys włoskiego futbolu to również temat, który potrafi dobrze omówić. 49-latek udzielił wywiadu dla La Gazzetta dello Sport, w którym poruszył wiele tematów.
Milan – Juve to mecz, który nie dotyczy już walki o pierwsze miejsce, ale o strefę Ligi Mistrzów. Słusznie, czy oczekiwania były inne?
"Inter, w porównaniu do konkurencji, po prostu pokazał swoją ogólną siłę. To drużyna bardziej zgrana, bardziej doświadczona, lepiej zorganizowana. Rywalizacja była trudna, choć słusznie było wierzyć w Napoli jako obrońcę tytułu. A może także w Milan, który jednak stracił zbyt wiele punktów w kluczowym momencie sezonu".
Czy mimo wszystko pozytywnie oceniasz pracę Allegriego i Spallettiego?
"Pierwsza czwórka obecnej tabeli zasługuje na swoje miejsca. Szczerze mówiąc, kilka tygodni temu dawałem jeszcze szanse Como, które gra bardzo atrakcyjnie, ale Juventus ma łatwiejszy kalendarz, a Milan odzyskał ostatnio solidność".
To zasługa trenera – zgadzasz się?
"To, co mówi Max o konieczności tracenia małej liczby bramek, jest prawdziwe i godne szacunku, ale gdy celem będzie zdobycie mistrzostwa, oczekuję też większej liczby strzelonych goli. Wiele zależy od zawodników, których masz w składzie: w pierwszej części sezonu Milan miał znakomitego Pulisica. Później nikt inny nie potrafił zrobić różnicy. Füllkrug, Gimenez i Nkunku nie mieli dużego wpływu, więc gole musieli zdobywać pomocnicy. Z napastnikiem strzelającym 15–20 goli w sezonie Milan byłby zdecydowanie bliżej Interu".
Podoba Ci się Bartesaghi jako następca na tej pozycji?
"On, Palestra, Bernasconi – jest wielu młodych bocznych obrońców. Wreszcie trenerzy dają szansę młodym i to jest słuszne: gdy masz potencjał, musisz mieć możliwość go pokazać, nawet ryzykując. W wieku 20 lat masz prawo popełniać błędy. Bartesaghiego zdecydowanie zatrzymałbym w klubie na wiele lat".
Aby stworzyć odpowiednią mieszankę, potrzebne jest też doświadczenie: zatrzymałbyś Modricia na kolejny sezon?
"Stawiać na młodych – tak, ale nie w jego przypadku. Starałbym się go zatrzymać, bo miał znakomity sezon i choćby jako punkt odniesienia w szatni jest bardzo cenny".
A Leão również powinien zostać?
"Nie zgadzam się z tymi, którzy mówią, że Rafa jest słaby czy przeciętny. Kto grał w piłkę, nie może tak mówić – poza nielicznymi. Jeśli jest w formie i skupiony, potrafi zrobić różnicę. Moim zdaniem najlepiej gra na skrzydle – jest zabójczy, gdy ma przestrzeń i idzie jeden na jednego".
Juventus już podjął decyzję: zatrzyma Spallettiego co najmniej do 2028 roku
"Przedłużenie kontraktu to wyraz zaufania, jaki klub okazał jemu i całemu środowisku. Luciano to świetny trener, jeśli codziennie pracuje na boisku, potrafi rozwijać drużynę i podnosić poziom indywidualny zawodników. Jego Juventus odzyskuje tożsamość, którą jakiś czas temu utracił".
Znowu skrzydło: jak oceniasz Kalulu?
"Milan popełnił błąd, pozwalając mu odejść. To wszechstronny zawodnik, który zawsze robił swoje. Teraz potrafi być także groźny w ofensywie".
Andrea Cambiaso?
"Zatrzymałbym go za wszelką cenę: również wszechstronny, jeden z tych zawodników, którzy są zawsze przydatni trenerowi. Może być wartościowy w każdej fazie meczu".
Kenan Yıldız?
"W wieku 20 lat pokazał już rzeczy niezwykłe. Może stać się nie tylko mistrzem, ale prawdziwym fenomenem. Musi jednak jeszcze bardzo się rozwinąć. Do poziomu Del Piero droga jest jeszcze długa – i to bardzo".
A Dušan Vlahović?
"To klasyczna 'dziewiątka'. Nie można z dnia na dzień przejść od 20 goli w sezonie do bycia zawodnikiem przecenianym. Miał swoje problemy i trafił do Juventusu w trudnym momencie. Dziś starałbym się go zatrzymać, a jeśli nie… doradziłbym Milanowi, żeby go kupił".
Jak podnieść poziom reprezentacji?
"Dziś w czterech najlepszych drużynach Serie A jest bardzo mało Włochów: to problem dla selekcjonera, który ma mało czasu i nie może bazować na zgranych blokach z Milanu, Juventusu czy Interu. Jeśli wolimy obcokrajowca od włoskiego młodego zawodnika, problem nie leży w federacji, lecz w samych klubach".
Nie ma dynamiki, nie ma dryblingu, gdzieś to utracił.
Gry jeden na jeden też nie ma bo jest podwajany, potrajany.
Pubalgia i "wizja" gry Allegriego zabiły Leao.