GENOA CFC – AC MILAN 1:2!
AC Milan remisuje z Cagliari 1:1 po pierwszej połowie meczu ostatniej kolejki sezonu Serie A. Na ten moment w tabeli „live” podopieczni Allegriego utrzymują 3. pozycję, gwarantującą udział w Lidze Mistrzów.
Mecz rozpoczął się dla Milanu w najlepszy możliwy sposób. Już w pierwszej akcji spotkania Gimenez zagrał piłkę do Saelemaekersa, a ten znalazł się w polu karnym w sytuacji sam na sam z bramkarzem i pewnie wpakował futbolówkę do siatki. Następne minuty przebiegały dość spokojnie, Rossoneri cierpliwie rozgrywali piłkę, starając się kontrolować przebieg rywalizacji. Cagliari natomiast szukało swojego zrywu. W 8. minucie z dystansu uderzył Deiola, ale zrobił to bardzo niecelnie. Kilka minut później na strzał z powietrza zdecydował się Gaetano, jednak z podobnym skutkiem. Znacznie lepiej pomocnik gości poradził sobie w 19. minucie, kiedy posłał groźne, techniczne uderzenie z pola karnego. Świetną interwencją popisał się jednak Maignan.
Spokój Mediolańczyków nie potrwał długo. Bezpośrednio po tej akcji Cagliari wykonało rzut rożny, po którym piłka trafiła do Borrelliego, a ten z najbliższej odległości doprowadził do remisu. Goście wykorzystali swój moment, w którym ewidentnie przejęli inicjatywę. Po stracie bramki Milan ponownie ruszył do ataku. W 27. minucie w znakomitej sytuacji znalazł się Nkunku, ale z odległości zaledwie kilku metrów trafił prosto w bramkarza. Po chwili do strzału głową wyskoczył Fofana, lecz ponownie lepszy okazał się Caprile.
Z biegiem czasu tempo gry odrobinę spadło. Rossoneri mieli przed przerwą jeszcze jedną dogodną okazję, kiedy w pole karne rywala przedarł się Rabiot. Francuz zagrał jednak piłkę do środka zbyt mocno, ta odbiła się od Gimeneza i grę od bramki wznowił golkiper Cagliari. Ostatni akcent w pierwszej połowie należał do przyjezdnych, kiedy z osiemnastego metra niecelnie uderzył Gaetano.
AC MILAN 1:1 CAGLIARI
Strzelcy bramek:
AC Milan - Saelemaekers 2'
Cagliari - Borrelli 20'
Żółte kartki:
AC Milan - brak
Cagliari - Pedro 2'
AC MILAN (3-5-2): Maignan; Tomori, Gabbia, Pavlović; Saelemaekers, Fofana, Jashari, Rabiot, Bartesaghi; Nkunku, Gimenez.
Ławka rezerwowych: Pittarella, Torriani; Athekame, De Winter, Estupiñan, Odogu, Vladimirov; Loftus-Cheek, Modrić, Pulisic, Ricci, Sardo; Balentien, Füllkrug, Leão.
CAGLIARI (3-5-2): Caprile; Zé Pedro, Mina, Rodríguez; Zappa, Adopo, Gaetano, Deiola, Obert; Esposito, Borrelli.
Ławka rezerwowych: Ciocci, Sherri; Dossena, Palestra, Raterink; Grandu, Mazzitelli, Russo, Sulemana, Sulev; Albarracín, Belotti, Felici, Mendy, Trepy.
Sędzia: Marco Guida (Torre Annunziata)
Stadion: Stadio Giuseppe Meazza (Mediolan)
Obrzydliwy jest ten zespół. Tylko barw szkoda.
Kwintesencja futbolu
Wulgaryzmy. Ostrzeżenie. // Corsa
My 3 remisy i jedną wygraną.
A Juve 2 remisy i 2 porażki.
Powiem krótko ŻAL DUPE ŚCISKA
Wszyscy won…
Jako fan Milanu, po raz pierwszy od 1988 roku, kiedy zacząłem kibicować Rossonerim, trzymam kciuki za porażkę. Wbrew swojemu sercu, wbrew wszystkiemu, w co zawsze wierzyłem - od mniej więcej 20 minuty dzisiejszego spotkania - CHCĘ, aby Milan przegrał i nie awansował do LM.
Bo fuksiarski, wymęczony, wyrzygany awans do elitarnych rozgrywek - daje baardzo dużą szansę Allegriemu na pozostanie na ławce trenerskiej Milanu.
Allegri to nowotwór. Szkodnik. Wirus.
Facetowi peron odjechał już kilka lat temu. Futbol się zmienia, ewoluuje - Max jest w tym dynamicznym ekosystemie już tylko skamieliną. Grając archaiczną, nieskuteczną, obsesyjnie zachowawczą piłkę - nie osiągnie się współcześnie NIC. Allegri sam się nie rozwija już od bardzo długiego czasu, więc nie ma żadnej mocy sprawczej, by rozwijać piłkarzy. On ich cofa w rozwoju.
Kiedy 3 lata temu zacząłem mocno krytykować politykę kadrową RedBird - bywałem tu obrażany, oskarżany o malkontenctwo, wyśmiewany, hejtowany. Towarzystwo wzajemnej adoracji, "silni razem" tego serwisu, pseudo racjonaliści - bardzo gorliwie bronili tutaj każdej jednej decyzji nowego (wówczas) zarządu. Bo tak.
Dziś wszyscy oni walą we władze Milanu jak w bęben. Ja w niego biłem, zanim stało się to tutaj modne. Za to musiałem przyjmować na siebie całe prysznice dziecinnego jadu od koalicji potakiwaczy, która dziś już nie istnieje.
Pamiętam, jaki był szał i euforia, kiedy odpalaliśmy Piolego - faceta, który dał nam wicemistrzostwo, mistrzostwo oraz półfinał Ligi Mistrzów. Pamiętam, jak mu wyliczano, ile to Milan nie wydał na wzmocnienia. Spójrzmy, ile po odejściu Stefana zostało utopione w kiblu - i jak gówniane są tego efekty.
I nie chodzi mi o to, że Pioli powinien dalej być trenerem Milanu. Coś się skończyło. Ale umniejszanie jego sukcesom, pierdolenie, że po nim "gorzej już nie będzie", nazywanie go wuefistą - to był festiwal obrzydliwej ignorancji i hejterstwa.
Wicemistrzostwo, mistrzostwo, 1/2 Ligi Mistrzów - poczekajmy, jaki trener jako kolejny osiągnie z Milanem takie wyniki.
Projekt RedBird jest poroniony. Nic tu nie działa, jak powinno działać. Potrzebny jest reset. Zupełny. Dogłębny. Fundamentalny. A do tego potrzebny jest wstrząs. I spektakularna klęska. Kolejna. Jedna - jak się okazuje - nie wystarczyła
Milanu nie da się oglądać. Jest obrzydliwy. Fizycznie drużyna jest słabowita i anemiczna - dominuje ją pod tym względem KAŻDY JEDEN rywal; mentalnie piłkarze Milanu są zainfekowani przez Allegirego wirusem kunktatorstwa,prowincjonalizmu, zachowawczości; taktycznie leżymy, gdzieś pośrodku lat 90 XX wieku - 11 na własnej połowie, oddanie przeciwnikowi inicjatywy, czekanie - bierne - na jego błąd, podczas gdy sami popełniamy ich trzy razy więcej. Dziś - kto nie presuje - ten się nie liczy.
Milan to dziś karykatura klubu z tradycjami. Tu się nic nie zgadza. Fuksiarska Liga Mistrzów przedłużyłaby tylko agonię o kolejny rok.
Potrzeba tu fundamentalnego wstrząsu. Won ze Zlatanem, won z Furlanim, won z Allegrim, won z Tomorimi, Fofanami, Loftusami... Won.
I najlepiej by było - won z pieprzonym RedBird. To było moje hasło już ponad 3 lata temu. Za to byłem tu obrażany. I z tego powodu mi się tu już nie chciało udzielać. No to ten jeden raz teraz sobie skomentuję. Z bardzo ale to bardzo gorzką satysfakcją.
Niech ten gówniany projekt upadnie. Tu trzeba budować od podstaw.
Koszulki sprzedają się ? Sprzedają się ???
Atmosfera na stadionie jest?
Jest, taka najlepsza amerykańska z footballu Amerykańskiego z hot-dogami !!!
Tak nie Trump, to Cradinale - tylko niszczyć
O co wam chodzi!!!
A tak serio to jebane amerykance wszystko spiedolą:(
W takim momencie sezonu Milan się zesrał.. szok * zdziwiony pikachu *
Jeżeli myślicie że w przyszłym sezonie będzie lepiej to niestety, nie będzie.
Gasimy światło.