RÚBEN AMORIM TRENEREM MILANU!
Ralf Rangnick nauczył Austrię pressingu. A austriacka federacja, słusznie, sama teraz wywiera presję – odrobiła lekcję. Naciska go poprzez kolejne prośby, spotkania i rozmowy, ponieważ chce, aby podpisał długo oczekiwane przedłużenie kontraktu warte 2 miliony euro za sezon, na które udało się pozyskać wsparcie od najważniejszych sponsorów – informuje Luca Bianchin na łamach La Gazzetta dello Sport.
A Rangnick? Na razie czeka. W czwartek wyleci z reprezentacją do Stanów Zjednoczonych i zrobi to bez udzielenia ostatecznej odpowiedzi. W końcu od sześciu miesięcy wie, że Austria chce z nim kontynuować współpracę, i od sześciu miesięcy się nad tym zastanawia. W Austrii panuje przekonanie, że wcześniej czy później podpis pod nową umową zostanie złożony. We Włoszech natomiast dominuje opinia, że "RR" czeka na Milan. Te dwie rzeczy nie muszą się jednak wzajemnie wykluczać.
W swoich publicznych wypowiedziach Rangnick odnosi się wyłącznie do austriackiej federacji. Nienagannie poprawne podejście. "Nie jest tajemnicą, że w Austrii czuję się bardzo dobrze" – powiedział w poniedziałkowy wieczór po meczu towarzyskim z Tunezją. To prawda, ale... "Profesor" chciałby poznać swoją przyszłość jeszcze przed rozpoczęciem mistrzostw świata. Austria rozegra swój pierwszy mecz we wtorek 16 czerwca przeciwko Jordanii. Czasu jest jeszcze trochę. Logika podpowiada, że do tego dnia Milan podejmie już decyzję. Jeśli chodzi o potencjalną wspólną przyszłość, jasne jest, że zatrudnienie Rangnicka oznaczałoby powierzenie mu pełnej reorganizacji klubu. RR nie jest ani trenerem, ani dyrektorem sportowym. Jest człowiekiem systemu, który postrzega klub jako jeden organizm, w którym scouting, akademia młodzieżowa i pierwszy zespół działają według wspólnych zasad.
Milan doskonale zdaje sobie z tego sprawę i właśnie dlatego udał się do Wiednia, aby z nim porozmawiać. Jednocześnie klub spotkał się również z innymi kandydatami. Wie, że istnieje także alternatywna, bardziej klasyczna droga: zatrudnienie dyrektora sportowego i trenera, być może takiego jak Mauricio Pochettino. Gerry Cardinale i Zlatan Ibrahimović muszą dojść do ostatecznej decyzji i zgodnie z przyjętą strategią powinni zrobić to szybko. Wyzwań na horyzoncie nie brakuje: trzeba sprowadzić środkowego napastnika, określić przyszłość Luki Modricia, porozmawiać z zawodnikami wracającymi do klubu (Bennacer, Musah, Chukwueze), znaleźć kupców dla piłkarzy przeznaczonych do odejścia (Loftus-Cheek, Odogu, być może także Estupiñán i Fofana), a także wyznaczyć ścieżkę rozwoju dla dwóch młodych talentów – Camardy i Comotto. To wszystko są głosy, które coraz głośniej rozbrzmiewają w głowach decydentów. I one również wywierają presję.
Na straganie w dzień targowy AC Milan wszedł na łowy
Może pan sie o mnie oprze
Ibra do Modrica dotrze
Cóż się dziwić mój Furlani
Te mercato jest do bani
Rzecze na to coś Moncada
Ten z Afryki Ligue 2 zjada
Cardinale się bo brzuszku klepie
Bez top 4 to nie żyje się najlepiej
Leao rap nagrywa marny
Choć kolor skory adekwatny
Po co komu strzelać gole
Przelew ten sam za babole
A to feler rzekł Gimenez
Moze lepszy byłby Pato
Modrić może, to pa na to
Ibra stroni od Rangicka
Jego wzrok na Slota zmyka
Glasner nagle pyta Ibre
Może byś chciał pograc w piłkę?
Trójka z tyłu i wahadła,
o to chodzi to jest frajda
Ibra wielki nos zadziera
By coś wygrać dzwoń do Fryzjera
Nagle słychać głos Rabiota
Bez Allegriego to nie robota
Potem zabrał głos Fofana
O co kłótnia ta od rana
Niech pogodzi nas Tomori
A Tomori niewzruszony
Moi drodzy po co gramy
Po co wszystkim te puchary
Po co przyjdą ci piłkarze
Przepłaceni baloniarze
To nie będzie wcale głupie
Red bird nas urządził w dupie
albo połamałby się przed transferem
Czip czip czip i Deeeejl.....
Chip Chip Chip i Dale..
Pomoc niosą...