Rúben Amorim rozpoczął pracę w Milanie!
Christian "Bobo" Vieri jest uważany za jednego z najbardziej bramkostrzelnych środkowych napastników w historii włoskiej piłki nożnej. W trakcie swojej kariery reprezentował barwy największych klubów we Włoszech: od Interu, gdzie osiągnął szczyt swojej formy, zdobywając 123 gole i notując 22 asysty w 190 występach, po Fiorentinę, Juventus, Lazio i Torino. Nie można też zapomnieć o epizodzie w Milanie, gdzie rozegrał 14 meczów, wzbogaconych o 2 bramki i 2 asysty. 52-latek w długim wywiadzie udzielonym La Gazzetta dello Sport, swobodnie odniósł się do najgorętszych tematów chwili, komentując rozstrzygnięcia ligowe i przedstawiając swój punkt widzenia na strategie transferowe czołowych klubów. Oto najważniejsze kwestie dotyczące Milanu z przeprowadzonej rozmowy.
Dlaczego uważasz Napoli za głównego kandydata do walki o scudetto?
"Ponieważ mają solidną i dobrze zorganizowaną strukturę. Klub jest zdrowy finansowo, a kadra pełna piłkarzy o ogromnej wartości. Teraz, gdy na ławce Napoli zasiądzie Allegri, jestem przekonany, że walka o tytuł rozegra się między nimi a Interem".
Mimo że Allegri nie zdołał awansować do Ligi Mistrzów z Milanem w ostatniej kolejce?
"Nie zapominajmy, że Max przez niemal cały sezon utrzymywał się na drugim miejscu, prowadząc drużynę, która rok wcześniej zajęła ósme miejsce, i rywalizując z przeciwnikami znacznie bardziej zaawansowanymi w swoim rozwoju. Prawda jest tylko jedna: jeśli nie masz w składzie napastnika najwyższej klasy, ostatecznie niczego nie wygrasz".
Ale przecież Milan miał mocną ofensywę z Leão, Pulisicem, Nkunku, Gimenezem i Füllkrugiem...
"Ja mówię o napastniku absolutnie światowego formatu, a nie o byle jakim zawodniku. O kimś, kto regularnie znajduje się wśród dziesięciu najlepszych na świecie na swojej pozycji. Nie można oczekiwać, że to zawsze Leão lub Pulisic będą ratować sytuację i zdobywać gole w każdą niedzielę. Od prawdziwego snajpera pola karnego można i trzeba tego wymagać".
Allegri przesunął Leão na pozycję numer 9, a Portugalczyk później narzekał na tę rolę
"Piłkarze nie powinni szukać wymówek. Nigdy nie lubiłem takich tłumaczeń. Jeśli jesteś naprawdę dobry, musisz potrafić robić różnicę niezależnie od okoliczności na boisku. Trener wystawia cię na środku ataku? Dostosowujesz się i znajdujesz sposób, by wykorzystać swoje atuty. Zresztą, mówiąc szczerze, nawet gdy grał jako dziewiątka, często schodził na lewe skrzydło".
Czy to oznacza całkowite usprawiedliwienie Allegriego?
"A co więcej może zrobić trener? Nie ma przecież magicznych mocy. To zawodnicy muszą wyjść na boisko i dać coś ekstra. Jak to możliwe, że przez lata, od Piolego przez Fonsecę i Conceição aż po Maxa, nikt nie znalazł właściwego sposobu na ten zespół? Ostatecznie zawsze wracamy do jednej wielkiej prawdy futbolu: żeby wygrywać, potrzebni są mistrzowie. A przede wszystkim ludzie o silnej osobowości. Mój ojciec powtarzał mi to od momentu, gdy podpisałem kontrakt z Juventusem. Koszulki takich klubów jak Juventus, Inter czy Milan ważą znacznie więcej niż wszystkie pozostałe".
Kto w przyszłości może być dla Milanu napastnikiem ze światowego Top 10?
"Nie chodzi teraz o wskazywanie konkretnych nazwisk. Pewne jest natomiast, że osoby zarządzające klubem muszą działać szybciej i sprawniej. Ibrahimović? Szczerze mówiąc, nadal nie rozumiem, jaka jest jego rzeczywista rola w strukturach klubu".
Graliśmy tak samo jak nie gorzej za Concencaio.
Kadra jest do doszczętnej wymiany i tu żaden cudotwórca by nie pomógł.
Grę ciągnął Modric dopóki był w formie.
aha czyli według niego Allegri to zajebisty trener a Hojlund to napastnik top
A teraz to pewnie już zjada na śniadanie i obiad.
Allegri cacy, a reszta bebe haha
Przecież to Interowska pała, to czego się tu spodziewać ?!
teraz mamy dwóch bomberów, co w cały sezon uzbierali jednego gola i ratujemy się rotacją skrzydłowych, bo może akurat tego dnia im coś wpadnie. potem wielkie zdziwienie, czemu nie ma LM