PAVLOVIĆ 2031
Na dwa dni przed meczem otwarcia MŚ 2026 na Estadio Azteca w Meksyku napastnik Milanu, Santiago Gimenez, udzielił wywiadu dla Billboard Italia, który przeprowadził wspólnie z raperem i kibicem Rossonerich, Ernią. Mówił o mundialu, emocjach związanych z grą na San Siro oraz o swojej relacji z kibicami. Oto najważniejsze wypowiedzi meksykańskiego napastnika.
O pseudonimie "Bebote": "Historia mojego pseudonimu jest naprawdę zabawna. To moja rodzina zaczęła tak mnie nazywać, ponieważ byłem bardzo dużym noworodkiem. 'Bebote' oznacza dosłownie 'duże dziecko'. Przyjaciel mojego ojca, dziennikarz telewizyjny, gdy strzeliłem pierwszego gola w pierwszej lidze, krzyknął: 'Gol Bebote!'. Od tego momentu wszyscy, nie tylko moja rodzina, zaczęli mnie tak nazywać".
O mundialu rozgrywanym u siebie: "To niesamowite marzenie. Chciałbym, żeby mistrzostwa świata zaczęły się już jutro, bo jestem bardzo podekscytowany. Kiedy zakładasz koszulkę reprezentacji, reprezentujesz cały kraj, więc spoczywa na tobie ogromna odpowiedzialność, ale jednocześnie jest to coś pięknego. Wiem, że Meksyk, wspierany przez swoich kibiców i grający u siebie, jest bardzo silny. Jestem przekonany, że to będzie wielki mundial. Wygra go Meksyk, a ja zostanę królem strzelców".
O grze na Estadio Azteca: "To niesamowity stadion. Możliwość gry tam jest spełnieniem marzeń. Po raz pierwszy zagrałem tam w barwach Cruz Azul na początku kariery. Właśnie tam zdobyliśmy mistrzostwo Meksyku, co było magiczne, bo klub czekał na ten sukces 23 lata. To dla mnie trochę jak powrót do domu, ponieważ wrócą wszystkie piękne wspomnienia. Dla mnie Estadio Azteca to stadion o największej historii w futbolu reprezentacyjnym. Gości mundial już po raz trzeci, a na tym boisku mistrzami świata zostawali zarówno Pelé, jak i Diego Maradona. To miejsce wyjątkowe".
O San Siro: "Uważam, że to jeden z najważniejszych stadionów w historii futbolu. Tym, co czyni go naprawdę wyjątkowym, są jednak kibice. Fani Milanu wspierają drużynę od pierwszej do dziewięćdziesiątej minuty, a także przed i po meczu. Kibicuję Milanowi od dzieciństwa, więc możliwość gry na stadionie, który wcześniej mogłem oglądać tylko w telewizji, znaczy dla mnie bardzo wiele. Kibice przyjęli mnie z ogromnym ciepłem i mimo że nie grałem jeszcze na takim poziomie, jakiego sam od siebie oczekuję, nadal mnie wspierają i wierzą we mnie. Są jak rodzina".
O pierwszym golu na San Siro: "Nigdy go nie zapomnę. Jeśli dobrze pamiętam, zdobyłem go przeciwko mojemu byłemu klubowi, Feyenoordowi Rotterdam, w Lidze Mistrzów. Pamiętam, że odczuwałem wtedy bardzo silne i sprzeczne emocje".
O piłkarzu Milanu, który najbardziej go inspirował: "Wybieram Kakę, ponieważ podziwiam go od dzieciństwa i dlatego, że łączy nas głęboka wiara".
O możliwości gry przeciwko koledze z Milanu na mundialu: "Zawsze uważałem, że w momencie, gdy ktoś zakłada koszulkę inną niż moja, przestaje być moim kolegą z drużyny. Staje się przeciwnikiem, wrogiem. To wojna. Jako piłkarz traktuję to jako coś całkowicie normalnego".
O braku reprezentacji Włoch na mundialu: "Bardzo mnie smuci, że nie zobaczę Włoch na mistrzostwach świata. Jestem związany z tym krajem i jego mieszkańcami. Możecie nie uwierzyć, ale mam również włoski paszport. Jestem pewien, że Włochy się odbudują, bo razem z Brazylią są ojczyzną futbolu. To bardzo dziwne nie widzieć ich na mundialu".
O relacji z kibicami i opinią publiczną: "W ogóle nie boję się publiczności. Wręcz przeciwnie – skupiam się przede wszystkim na ludziach, którzy mnie kochają i chcą widzieć mój rozwój. Uważam, że właśnie ich opinia ma znaczenie. Ci, którzy krytykują, często nie widzą pracy, jaką wykonujesz na treningach, ani tego, ile wysiłku wkładasz każdego dnia, dlatego staram się ignorować takie komentarze. Słucham Boga, mojej rodziny i przyjaciół, bo to właśnie przed nimi najbardziej chcę być najlepszą wersją samego siebie".
Dobrze ze za marzenia nie karaja
To nie jest jakaś odklejka, a bardziej próba pobudzenia kibiców, ma to poprawić morale. Dla nas słowa te są puste, wręcz irytujące, ale jego rodacy z pewnością odebrali to pozytywnie i taki właśnie cel mają podobne wypowiedzi.
Eh ludzie ludziska troche empatii pls...
Spojler: Nic z tego się nie stanie, chłop co odklejony.
Przymknij usta tym osobnika malej wiary...
Wniosek:
Różnica między głęboką wiarą a ślepą wiarą nie jest tak duża.