Francesco Camarda 2031!
Po oficjalnym ogłoszeniu przyjścia Rúbena Amorima na ławkę trenerską Milanu, kilku jego byłych podopiecznych ze Sportingu Lizbona natychmiast zaczęto łączyć z ekipą Rossonerich. Mowa tu w szczególności o pomocniku Mortenie Hjulmandzie oraz skrzydłowych Francisco Trincão i Pedro Gonçalvesie. Choć cała trójka wydaje się być na liście transferowej portugalskiego klubu, to na dzień dzisiejszy żaden z nich nie znajduje się na celowniku nowego szkoleniowca Rossonerich.
Jak donosi dziennik A Bola, w tym momencie priorytet Amorima jest zupełnie inny: Portugalczyk chce przede wszystkim dokładnie przeanalizować obecną kadrę Milanu. Zespół ma stawić się w ośrodku Milanello na pierwszym letnim zgrupowaniu już 13 lipca. Nowy trener zamierza maksymalnie wykorzystać pierwsze tygodnie treningów, aby z bliska przyjrzeć się zawodnikom, którymi dysponuje, i sprawdzić, jak szybko przyswajają oni jego filozofię gry.
Nie oznacza to oczywiście, że Hjulmand, Trincão czy Gonçalves definitywnie wypadli z orbity zainteresowań Milanu. Klub z Mediolanu bez dwóch zdań potrzebuje wzmocnień w linii pomocy, a zwłaszcza w formacji ofensywnej, w której w porównaniu do obecnego sezonu może dojść do sporej rewolucji. W niedalekiej przyszłości ten scenariusz może więc ulec zmianie, jednak na ten moment Amorim zaprząta sobie głowę zupełnie innymi sprawami.
Trincao za Musaha
Goncalves za Chukwueze (wybijcie sobie z głowy, że ktoś kupi Leao, xD)
K: czlowieku nie mamy kasy,
A; Dobra przyjrzę się to co mamy i futuro,
K: i o to chodzi...
- A tego to nie,
- a tu mamy jakiegoś drewniaka co mam Moncada znalazł 4 lata temu, mam jego notes.
- a tu mamy jakiś fajnych chłopaków co wracają z wypożyczeń. przyjrzyjmy sie nim może nie trzeba wydawać.
To są priorytety. By nie wydać zbyt dużej siopy.
jak byśmy w takim dealu dostali wartego z 80 Tonaliego i jeszcze dodatkowo 30 baniek to bym uwierzył w cuda hahah
a dziś już Tonali zgadza się na transfer do totków, bo chce współpracować z RDZ xD