Francesco Camarda 2031!
Sandro Tonali wkrótce zostanie Tottenhamu. Londyński klub zapłaci za niego astronomiczną kwotę – 116 milionów euro! Były piłkarz Milanu, który będzie zarabiał 10 milionów euro netto rocznie przez sześć lat, stanie się najdroższym włoskim piłkarzem w historii futbolu. Z tej kwoty 116 milionów euro Milan otrzyma 10% zysku z transferu oraz należną opłatę solidarnościową, co łącznie da klubowi około 10 milionów euro.
Sandro Tonali odchodzi z Newcastle po trzech sezonach, które pozwoliły mu się rozwinąć, zrozumieć specyfikę Premier League i ugruntować swoją pozycję jako jednego z najlepszych środkowych pomocników w najtrudniejszej lidze świata. Sroki wiedziały, że po nieudanej walce o awans do europejskich pucharów historia Sandro z klubem dobiega końca. Istniało swego rodzaju dżentelmeńskie porozumienie, zgodnie z którym w przypadku odpowiednio wysokiej oferty Tonali otrzyma zgodę na odejście. Wykorzystując transfer Elliotta Andersona, niedawno pozyskanego przez Manchester City za 135 milionów euro, jako punkt odniesienia przy wycenie, Newcastle od początku podkreślało, że nie zejdzie z ceny 115 milionów euro. Ostatecznie, dzięki zapisanym w umowie bonusom, klub uzyskał oczekiwaną kwotę. Tonali może teraz rozpocząć nowy rozdział swojej angielskiej kariery – w Tottenhamie, prowadzonym przez De Zerbiego, gdzie będzie starał się zrobić kolejny krok w swoim rozwoju.
Tonali odszedł, bo kocha tylko pieniądze;
Tonali na pewno dalej gra u bukmacherów...
wiele osób o tym pisze, nikt nie przedstawił na to choćby jednego dowodu
Tak samo jak wiele osób pisze o tym, że był wypychany z Milanu, na co też chyba dowodów nie ma - a jednak dla wielu to "prawilna" narracja sprzedaży Sandro.
Bardzo łatwo można dojść do wniosku, ze tak było. Zwłaszcza jeżeli przyjmiemy, że Milan wiedział o śledztwie.
A wiedzieć mógł.
moja myśl - gdyby tylko były jakiekolwiek dowody, że Milan wiedział o śledztwie i dlatego go pogonił, to już dawno byśmy mieli sprawę sadową z Newcastle. o to, że umyślnie sprzedaliśmy im "wadliwy towar", przez co nie mogli przez prawie rok korzystać z zawodnika, za którego zapłacili konkretne siano. argumentowali by to tym, że "spalili pieniądze" na roczną część kwoty transferowej za zawodnika, pensję w okresie gdy nie grał, a kluczowym argumentem byłoby to, że bez niego nie dostali się do kolejnej edycji LM. mielibyśmy pozew na co najmniej 100 baniek
Oficjalnie nic nie wiedzieli ofkors :))) Zgrywać głupa wielu cwaników umie doskonale.
A pozwem by się Newcastle zbłaźniło.
Jest też szansa, że Tonali również bardzo chciał odejść, bo czuł że jest skończony we Włoszech i może myślał, że w Anglii go to nie dosięgnie?
Albo wszystko na raz.
Tak czy inaczej było źródło to samo co o konflikcie Ibry z Abate, że Tonali był wypchany z klubu. Wprawdzie grzecznie, bo bez dramy, ale był.
Więc stawiam na opcję, że wiedzieli wszyscy i piłkarz nie chciał klubowi szkodzić mając kłopoty na horyzoncie. Dlatego obyło się w miarę bez dram.
Nie ma takiego dowodu, powtarzam jeszcze raz! Jest nagroda pół miliona funtów dla człowieka, który wskaże cień dowodu, że zarząd Milanu wiedział o obstawianiu spotkań. Po prostu nie widział! Proszę sobie wyobrazić... znaczy... wiedział albo nie wiedział. Ja nie wiem czy wiedział, ale istnieje ogromna możliwość, że nie wiedział. Jest nawet taka wypowiedź Florenziego, który zrobił to słynne przejście na emeryturę, kiedy cała afera wybuchła. On powiedział, taki zmęczony, powiedział do Tonalego: „Zrobiliśmy coś strasznego, ale imię Furlaniego pozostanie nieskalane”; z czego można by wnioskować, że on po prostu nie raczył zarządu poinformować.
trochę nie ta skala porównania - ale gdybyś kupił od kogoś mieszkanie z zapewnieniem, że jest gotowe byś się wprowadził, a po paru dniach zaczęły by ci lecieć tynki, walnęła elektryka, przeciekały rury a instalacja gazowa groziła wybuchem to odpuściłbyś gościowi temat?
właśnie zobaczyłem ostatni komentarz przed tym - rozEBałeś mi tatuaże!!! XD
Kluby wiedzą więcej niż mówią.
porównanie z mieszkaniem trochę nie na miejscu.
Bardziej w stylu - kupujesz używane auto mające 90 tys km, w którym właściciel robił wszystkie przeglądy i naprawy w ASO w terminie i za gruby hajs. Tak wychodzi z książki serwisowej i dokumentacji. Po czym, po miesiącu jeżdżenia okazuje się, że serwis teraz (nie wcześniej) wysyła do wszystkich informację, że w tych samochodach jest walnięty element silnika i po 100 tys on się rozleci, co rozwali silnik, więc trzeba go wymienić (oczywiście za grubą kasę).
I teraz - jak udowodnisz poprzedniemu, że już o tym wiedział?
mam skapnie 10 banieczek czyli pensja Ramosa opłacona mna sezon
Zupełnie tak samo było z Kessiem, też nie określił o które igrzyska mu dokładnie chodziło.
Miał wypełnić kontrakt ważny do 2037 roku.
Koguty od dwóch sezonów pogrążone są w tak ogromnym kryzysie, że w głowie się to nie mieści. Chyba jeszcze nie było tam tak źle jak teraz. Zatrudnili De Zerbiego, ale Włoch już pokazał, że nie jest żadnym cudotwórcą. W OM dostał bardzo dobry skład, jak na możliwości tamtej ligi, a i tak osiągnął ledwie oczekiwane minimum, nic ponad.
Co by nie mówić, Newcastle w mojej ocenie to półka wyżej niż Tottenham, są chimeryczni, jeden sezon w LM, kolejny w środku tabeli i tak na przemian, ale jednak mają dużo większe zaplecze/potencjał i na bank prędzej oni w tym oraz następnym sezonie powalczą o top4, niż drużyna z Londynu.
Tonali jest hazardzistą, pewnie nadal przegrywa dużo siana u nielegalnych buków, z tego tak łatwo się nie wychodzi. Teraz dorwał większy kontrakt, będzie miał za co obstawiać. Agent też zadowolony, prowizja wpadła. Tottki za dwa lata rozlecą się z hukiem, bo zagranie all in wyjdzie im bokiem. Sandro pokopie sobie tam bez presji, znowu pokaże się jako wyróżniający się zawodnik i przejdzie do Chelsea lub Arabii za jeszcze większą kasę,
W bajeczki o tym, że mogliby go na trybunach posadzić nie uwierzę. Po prostu chciał odejść to odszedł, ale nie róbcie z niego Boga, zakochanego w Milanie :P
Z Newcaste? Tam miał porozumienie, że w przypadku braku kwalifikacji do LM dadzą mu wolny wybór. Że wybrał klub bez kwalifikacji do LM? No cóż xD
Z Milanu? Wcale nie jest wykluczone. Wystarczyło, że wiedzieli, że obstawia i "wytłumaczyli" mu dosadnie, że jak go zawieszą, to nie dostanie kasy, a będąc w Serie A może być zawieszony na dłużej niż jak wyjedzie. Za łatwo bowiem klub go sprzedał. Oferta pojawiła się 21 czerwca i od razu została zaakceptowana przez klub i przez zawodnika. Bez przeciągania, bez negocjacji.
Jedynie nie wiemy czy ze względu na kasę dla klubu, czy na trwające śledztwo w sprawie zakładów.
Kontrakt nie jest tak niebotyczny. W innych klubach mógłby spokojnie dostać więcej.
A skąd Ty wiesz, że był wypychany? Czy można wypchnąć zawodnika bez podpisania przez niego kontraktu?
A tak to sobie pokopie jak w Milanie, o awans do pucharów.
Bo nie chce mi się wierzyć, że tak ufa w projekt Totki+DZ.
Kasa? Pewnie gdzie indziej w PL dostałby to samo albo i więcej.
Brak wiary w siebie? Ale do takiego stopnia?
Może i tak. Ale wtedy nie wiadomo, czy jego transfer do Milanu, który liczył się w walce o trofeum w Serie A nie był dla niego stresujący. O Boże, to przez to wpadł w nałóg - przecież to oczywiste. Chłop się stresował grą w Milanie xD
W takiej sytuacji to powrót wydaje się niemożliwy..
O ile wybór Newcastle byłem jeszcze w stanie zrozumieć, bo duża podwyżka, ciekawy projekt, zmiana ligi, inny moment kariery, tak wybór Tottenhamu jest zwyczajnie dziwny.
Dodam, że 20 lat temu przeciętne wynagrodzenie w Polsce wynosiło 2,5 tys. zł. brutto natomiast obecnie jest to 9,5 tys. zł. brutto.
Wychodzi na to, że czas zapier....a, inflacja rośnie, a my się starzejemy i wspominamy, że kiedyś to było :D
Pomijając renomę obu klubów mimo wszystko śmiesznie to wygląda :)
Dlatego dopisałem o renomie obu klubów - a miał nie ostatni, a ostatnie dwa, gdzie się bili o utrzymanie :)
No tak przez ostatnie kilka dni powtarzaliście znafcy.
To jak to tak że on za 116 mln poszedł? skoro za 70 miał być do wyciągnięcia bez problemu?
85 mln funtów za solidnego Fernandesa, a teraz aż 116 za dobrego Tonalego.
Czy to już nie gruba przesada i zwyczajnie niszczenie rynku? Kiedy w końcu wejdą regulacje dotyczące cen piłkarzy? Bo to zaczyna się robić niebezpieczne dla każdego klubu aspirujacego walczyć o wyższe cele czy też dla mniejszych klubów które nie są w stanie nawiązać nawet w miarę sensownej walki z większymi.
a dziś coś czytałem, że jest plan, by każdy zawodnik miał klauzulę wykupu jak w Hiszpanii. i że ma to być ściśle powiązane z wielkością zarobków